Za mali jesteśmy…

Tata wobec systemu

Czasami poruszam się dużym, dziewięcio-osobowym samochodem. Częściej motorowerkiem. Wydawałoby się, że przepisy ruchu drogowego dotyczące traktowania tych pojazdów przez innych kierowców są jednakowe. Żaden z nich nie jest pojazdem uprzywilejowanym. Jedyne różnice dotyczą tego, co wolno kierowcy pojazdu (np. motorowerkiem nie mogę wjechać na nasze nowe wspaniałe autostrady ani nawet na drogi ekspresowe).

Okazuje się jednak, że współużytkownicy publicznych dróg inaczej traktują mnie, kiedy siedzę za kierownicą dwutonowego pojazdu a inaczej, kiedy kieruję niewielkim jednośladem, który na dodatek nie znika w kłębach dymu z oczu w momencie, kiedy światło się zmienia na zielone… Okazuje się, że masa i możliwość wyrządzenia krzywdy wpływają na interpretację przepisów.

Jeżeli jadę po rondzie, to mam pierwszeństwo. Oczywiste… kiedy jadę busem. Kilka razy już musiałem uciekać na środek ronda, żeby nie uderzyć w drzwi samochodu, który postanowił wymusić pierwszeństwo na jednośladzie. Jadę ulicą. Ktoś się chce włączyć do ruchu. Nigdy mi nie wyskoczy przed nosem, kiedy jadę busem. Ostre hamowanie na motorowerku, bo ktoś postanowił ruszyć spod sklepu, to standard.

I tak mi się to jakoś dziwnie kojarzy z naszą sytuacją w sądzie rodzinnym, w RODKu czy przed kuratorem. Możemy się domagać respektowania praw naszych dzieci. Możemy próbować się wywiązywać z naszych obowiązków. Możemy, zwinnie się poruszając między gigantami, czasem nawet coś osiągnąć. Ale tak generalnie, to mam nieodparte wrażenie, że nikt nas po prostu nie zauważa!

Panowie, a może my po prostu jesteśmy za mali?

GD Star Rating
loading...
Za mali jesteśmy..., 4.8 out of 5 based on 4 ratings
Tata wobec systemuPrzyklejona opaska TemidyStop psuciu prawa!
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, być ojcem, dyskryminacja, mężczyźni i kobiety, o życiu, organizacje i ruchy, PA i PAS, prawa dziecka, prawa rodzicielskie, prawo i praktyka, psycholodzy, psychiatrzy, badania, sądy, urzędy, instytucje, system wartości, zespół alienacji rodzicielskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Za mali jesteśmy…

  1. NotifyArtur pisze:

    Mateuszu, to bardzo adekwatne porównanie. Od razu sobie skojarzyłem mojego kolegę z pracy, który swoją żonę będącą obecnie w ciąży nazywa “ciężaróweczką”. Mężczyznom nigdy nie będzie dane wejść w ten stan, można jedynie pomyśleć nad zwiększeniem mocy silnika, choć to i tak w czołowym spotkaniu z furgonetką nie pomoże. Co innego w sytuacji, gdy poruszamy się w tym samym kierunku i to jednym pasem ruchuWink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  2. NotifyMateusz pisze:

    Musze powiedzieć, że to porównanie kilka dni po napisaniu tego tekstu urzeczywistniło się z całą mocą. Otóż ciężarówka skutecznie wymusiła na mnie pierwszeństwo przejazdu, kiedy jechałem motorowerem. Policja nie ma wątpliwości co do winy, sprawca się dobrowolnie poddaje ukaraniu. Ale to mnie karetka zabrała z ulicy. I tak dobrze, że na czas zdążyłem się położyć na boku i wjechałem w miarę płynnie pod ten pojazd zamiast wyrżnąć w niego czołowo.
    Ale tak sobie myślę, że moje obrażenia (obicia, obtarcia, siniaki) – chociaż bolesne i przykre – przejdą za kilka tygodni. A sprawca do końca życia będzie pamiętał jak mu człowiek znikł pod maską. Trochę nawet mi go żal.
    Nie to, żeby mi zależało na czyichś cierpieniach czy mękach moralnych, ale myślę sobie, że czyste sumienie jest wartością i może ostatecznie to my – alienowani, dyskryminowani, wykorzystywani i pognębieni, przegrywający nierówną walkę o dobro dzieci – w ostatecznym rozrachunku możemy czuć się moralnymi zwycięzcami? Chociaż to gorzkie pocieszenie, bo dzieci nadal mają przerąbane…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo