Dobrze jest mieć przyjaciół

Tata wobec systemu

Dzisiaj znowu byłem w sądzie. I znowu miałem doświadczenie światów równoległych… Kiedy słyszę, co mówi _PM_ albo _PPPM_, to mam wrażenie, że żyjemy na różnych planetach. Nawet czasem myślałem sobie, że chyba ja jednak coś źle rozumiem, źle słyszę, jestem nieodpowiednio nastawiony. Że przecież niemożliwe, żeby takie rzeczy ktoś mówił na poważnie. A po wyjściu z sali rozpraw trudno mi nawet było sobie to wszystko przypomnieć, więc zostawała tylko mgiełka wspomnień i ogólne wrażenie.

Tym razem, za poradą znajomych, zaprosiłem przyjaciela, żeby poszedł ze mną na posiedzenie. Artykuł 154. § 1. kodeksu postępowania cywilnego mówi:

Podczas posiedzenia odbywającego się przy drzwiach zamkniętych mogą być obecni na sali: strony, interwenienci uboczni, ich przedstawiciele ustawowi i pełnomocnicy, prokurator oraz osoby zaufania po dwie z każdej strony.

Zatem każdy może zaprosić kogoś, do kogo ma zaufanie, żeby był z nim w tych trudnych momentach. To wspaniała możliwość. Działa jak uszczypnięcie. Teraz wiem, że to wszystko prawda. On też to słyszał. I oczywiście życzliwe oczy na sali, możliwość wymiany spojrzeń czy uśmiechu w chwili stresu – bezcenne!

Andrzeju, dziękuję!

GD Star Rating
loading...
Tata wobec systemuPrzestroga, czyli przepraszam wysoki sądzie cz. 2Jak zweryfikować rzetelność opinii RODK?
Ten wpis został opublikowany w kategorii prawnicy, prawo i praktyka, sądy, urzędy, instytucje, wspomnienia z sądu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Dobrze jest mieć przyjaciół

  1. NotifyLily pisze:

    Mateuszu, trzymaj się w trudnych chwilach!
    Możliwość zaproszenia znajomego do sądu jest dobra nie tylko ze wzlędu na świadomość psychicznego wsparcia. Dobrze, gdy inna osoba słyszy wypowiadane w majestacie prawa przeinaczenia, Może uzna wtedy, że znajomy nie przesadza w opowieściach sądowych, a może nawet zechce pewne sprawy sprostować?
    Swoją drogą, czy można w takiej sytuacji samemu postulować o zgłoszenie na świadka?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  2. NotifyMateusz pisze:

    Lily: Swoją drogą, czy można w takiej sytuacji samemu postulować o zgłoszenie na świadka?

    Masz na myśli zgłoszenie siebie samego? Na świadka to nie, ale jako strona można się wypowiedzieć albo zadawać pytania zeznającemu. Wszystko można wyjaśniać i prostować. Tyle, że większość głupot, kłamstw i insynuacji jest tak głupia, że nie bardzo wiadomo, jak je obalać. Za to łatwo jest wskazywać na błędy drugiej strony.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  3. NotifyJerzy pisze:

    Nie wiem jak wy ale jeśli o mnie chodzi to osobiście uważam, że posiedzenia sądu powinny być rejestrowane i trzymane w archiwach. Trudniej było by niektórym tworzyć te światy równoległe i kłamać. A i temperowało by “samowładztwo sędziego” na sali sądowej. Zamiast tego mamy kompletny zakaz rejestrowania rozprawy i kwiatki pt: “strasznie dużo pan nawypisywał kto by miał czas na czytanie”. Prośba znajomego o zaprotokołowanie nieomal identycznej wypowiedzi wysokiej instancji spotkała się ze stanowczym sprzeciwem sędziego (płci właściwej). Sędzia posunął się do grożenia mu sankcjami za obrazę sądu gdy ten jednak nalegał. Drogi sędzio . . . . tobie należy się ta kara bo trudno sobie wyobrazić większą obrazę sądu niż twoja osoba na tym stanowisku. Mnie spotkało coś identycznego, nie jest to więc przypadek odosobniony . . . tylko poza poziomem naszej frustracji nic się nie zmienia.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  4. NotifyOlgierd pisze:

    Jerzy,

    Taki pomysl jest i nowelizacja zakladajaca rejestracje rozpraw oraz ocene pracy sedziow jakos zaraz wejdzie w zycie. Wydaje mi sie,ze to niczego nie zmieni – poza wydluzeniem rozpraw. Niby kto i w jakim trybie ma przegladac material wideo? Strata czasu, a przeciez nawet na przeczytanie akt nikt go nie ma Frown Ale zobaczymy. Ocena pracy sedziow to krok w dobrym kierunku, ale pod warunkami dobrego jej wykonania i rzeczywistych sankcji, jesli praca jest razaco zla. Na razie to chyba jednak zawracanie glowy. Ale czas pokaze.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifyMateusz pisze:

    Olgierd: Niby kto i w jakim trybie ma przegladac material wideo?

    No właśnie… Jak się rozpadało NRD, to Stasi przesłuchiwało materiały z podsłuchów sprzed 7 lat. Takie mieli zaległości. Chociaż z drugiej strony, jak na rachunku z IKEA miałem o sztukę więcej towaru, niż kupiłem, to zajrzeli do nagrań i w ciągu 3 dni stwierdzili, że rzeczywiście pomylili się przy kasie i że należy mi się zwrot. Więc zależy trochę od procedur i sposobu wykorzystania nowych możliwości. Pewnie będzie u nas jak zwykle – przeglądane będą wszystkie nagrania, a te, gdzie coś ważnego się wydarzyło, akurat się uszkodzą albo zaginą…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  6. Notifyinka pisze:

    Dobry przyjaciel na sali rozpraw jest bezcenny na pewno.
    Jako strony mamy prawo w sądzie wypowiedzieć każdą kwestię, sąd musi nam umożliwić wypowiedzenie się, nie może twierdzić sąd, że to, co mamy nie jest związane ze sprawą, co często ma miejsce – nawet jesli mówimy długo Sąd ma obowiązek , chyba ustawowy, o ile nie mylę się, wysłuchać naszej historii i nie może nam odebrać głosu choćby nie wiem, cAngel
    Ponadto, czy jako strony nie mamy prawa pilnować, co sąd wpisuje do akt, a co pomija długim milczeniem, co też często się czyni, mówimy, mówimy, i po fakcie okazuje się, że w aktach nie ma żadnego śladu naszych wypowiedzi – bo były nieważne?????

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  7. NotifyFundacja Tata i Ja pisze:

    inka,

    To reguluje art. 158 kpc do art. 162 kpc

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 2

  8. Notifyborodziej pisze:

    inka:
    Dobry przyjaciel na sali rozpraw jest bezcenny na pewno.
    Jako strony mamy prawo w sądzie wypowiedzieć każdą kwestię, sąd musi nam umożliwić wypowiedzenie się, nie może twierdzić sąd, że to, co mamy nie jest związane ze sprawą, co często ma miejsce – nawet jeśli mówimy długo Sąd ma obowiązek , chyba ustawowy, o ile nie mylę się, wysłuchać naszej historii i nie może nam odebrać głosu choćby nie wiem co

    Nie do końca tak jest. Było przez długie lata, co stwierdzam z autopsji (procedowanie sądowe zacząłem w 2007 r.). W tym roku Sądy powiedziały dość: dość niekończącego się skłądania pism procesowych, zgłaszania dowodów, kolejnych świadków, odpowiedzi na kolejne pisma procesowe itd. Bodajże od maja do lipca na początku rozprawy sędzia pouczał z nowych przepisów i wręczał stronom postępowania kartkę A4 ze stosownymi paragrafami i pouczeniami – co wolno, a czego nie. Być może jeszcze wręczają nowoprocesującym się osobom, nam jako starym bywalcom już nie.
    Wtręt: po czym poznać, że jest się “stałym bywalcem”?
    – pierwsze primo: panie z biura obsługi interesanta już z daleka mówią dzień dobry,
    – drugie primo: w czytelni akt nie trzeba podawać ani nazwiska, ani sygnatury – sympatyczne panie od razu sięgają po właściwe akta z właściwej półki
    – trzecie primo: ochroniarz na wykrywaczu podaje ci rękę i mówi wchodź, i wchodzisz bez wyjmowania kluczy, komórek, zapalniczek i drobniaków z kieszeni
    – czwarte primo: sędzia na rozprawie nie żąda dowodu osobistego stwierdzając: już pana dowód widziałam wielokrotnie… Wink
    Oczywiście nie życzę Wam bycia “stałym bywalcem” – wtedy Wasza historia: życie prywatne, dochody, styl bycia – od liczby spalanych papierosów dziennie, godziny powrotu z pracy do domu, ilością zakupionej karmy dla psa, miejsca spędzenia wakacji, po markę i model samochodu wraz z przebiegiem i ceną zakupu etc. etc. WSZYSTKO jest w aktach sądowych. A nawet więcej…. Shock
    Wracając do wątku możliwości wypowiedzi na sali sądowej: wszystko zależy od sprawności sędziego – jego charakteru, stylu bycia, konsekwencji, doświadczenia, nastawienia. Miesięcznie 2-4 razy bywam w sądzie (jak powód lub pozwany) i: albo sędzia kontruje stronę przeciwną z jej wszystkimi głupotami/brudami/”śmieciami sądowymi” i ucina te głupoty, albo (NIESTETY) pozwala się rozwodzić, użalać, gadać nie na temat, dołączać kolejne nieistotne dowody (wałkowane 3 lata temu, znajdujące się w aktach 3 innych spraw, nie na temat). Jako “stały bywalec” powiem Wam w sekrecie, że sędziowie… też ewoluują. Widzę, jak doskonale “dojrzewa” (merytorycznie, osobościowo itp.) jedna sędzina, ale miałem też sędziego, który jest na początku tej drogi – pozwalał na (powiem krótko) głupoty, w końcu sprawę umorzył, a wszelkie koszty przerzucił na Skarb Państwa. Pain
    Jak będzie zainteresowanie, to mogę zeskanować tę kartkę z wytycznymi co wolno, a czego nie wolno (taka ściąga dla stron) i przesłać zainteresowanym mailem.
    Właśnie wróciłem z jednej rozprawy (alimenty od teściowej), kilka dni temu byłem na rozprawie o ukaranie mnie za utrudnianie kontaktów (umorzona), za kilka dni wybieram się na kolejną – zmiana miejsca pobytu małoletnich i alimenty… Przestroga dla wszystkich, którzy nie utną “sądowania” szybko – to już może się stać Waszym drugim życiem równoległym… Cry
    Cóż, pozostaje mi życzyć: dojrzałych i odpowiedzialnych sędziów. Bo są tacy, ja takich spotkałem i spotykam (pozostałych pomijamy milczeniem).
    Parafrazując temat wątku: “Dobrze jest mieć przyjaciół… mądrych sędziów” Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo