Ojcowie, występujcie o powierzenie władzy rodzicielskiej Wam!

Tata wobec systemu

Znów coś z cyklu “Irytujące półprawdy”.
Jako ojciec oznaczony metką “walczący…” – jest to dziwna szufladka, której użytkownik w zależności od własnych lęków i kompleksów sam dodaje zakończenie “…z matką?” (oj, nieładnie) lub “…o dziecko?” (też nieładnie, wszak matka to matka i dziecko ma z nią naturalną więź – ta z ojcem jest, jak rozumiem, nienaturalna) – spotykam się co i raz z zarzutem, że ojcowie nie sprawują opieki nad dziećmi, bo o nią nie występują. Jest to część prawdy. Trochę trudniej odpowiedzieć, dlaczego nie występują. Przyczyny są złożone i rozpięte pomiędzy skrajnymi biegunami – tj. między lenistwem a niewiarą w sukces w polskim sądzie. U każdego są one pewnie inne, nie widzę nawet sensu analizowania, bo piszę w nieco innym duchu.

Otóż, panowie, niezależnie jak postrzegacie swoje szanse, nastawienie sądów, złe języki, Wasz szacunek do matek Waszych dzieci – występujcie o powierzenie Wam władzy rodzicielskiej. Niech nie będzie pretekstem odległość, brak czasu, praca, druga rodzina. Jeśli uważacie, że Wy będziecie gwarantem dobrego kontaktu dzieci z matką, jeśli macie lub możecie mieć przy odrobinie wysiłku warunki taką opiekę umożliwiające, nie wahajcie się.
Natraficie na wiele przeszkód, matka dzieci nie zareaguje na to miło, sąd się zdziwi, w RODK Was wyśmieją, pewnie koniec końców w większości przypadków zostanie po staremu…
Jednak ma to dwie niezaprzeczalne zalety (zaczynam od mniej ważnej):
– liczba ojców starających się o prawo do wychowania własnych dzieci nie będzie sztucznie zaniżona i upadnie jeden z argumentów przeciwko ojcostwu po rozwodzie;
– nikt (w tym Wasze dzieci) nie powie Wam: “Niczego w tej sprawie nie zrobiłeś, ojcze walczący; tylko gadałeś”.

U niektórych panów, co piszę z przykrością, dochodzi jeszcze “zaleta” nr 3: Nie macie nic do stracenia.

Zatem – powodzenia!

 

GD Star Rating
loading...
Tata wobec systemuSąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie…Zabawmy się w państwo prawa…
Ten wpis został opublikowany w kategorii być ojcem, decyzje w ważnych sprawach dzieci, miłość rodziców, ogólne, ojcowie i dzieci, opieka nad dziećmi, sądy, urzędy, instytucje i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Ojcowie, występujcie o powierzenie władzy rodzicielskiej Wam!

  1. NotifyJerzy pisze:

    mozilla,

    Swoją drogą też współczuję traumatycznych przejść i zawodu . . .

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. Notifymozilla pisze:

    Jerzy,

    Jerzy: Moja droga to nie złośliwość tylko reakcja na mało przemyślane postawienie tezy. O tańcach godowych z wymyśleniem kolejnego powodu dla którego facet chce opiekować się swoimi dziećmi, a nie jest to najprostszy i faktyczny, czyli on kocha swoje dzieci nie wspomnę.
    Katalog tłumaczeń bo: chce zrobić na złość byłej, bo nie chce płacić alimentów, bo użyje dziecka jako wabika na nową partnerkę . . . . . rany co jeszcze się wymyśli?

    Nie rozumiemy się, ale w końcu nie musimy, kazdy przecież patrzy na swiat przez pryzmat swoich doświadczeń i dyskutowanie o cudzych, dopóki nie są zbieżne z naszymi, tak naprawdę to tylko mniej lub bardziej przemyślane stawianie tez.
    Tak na marginesie to marze żeby mój były partner (a przecież nie mąż!!) jak najszybciej znalazł nową partnerke to wtedy może zajmie sie czyms innym i przestanie mnie dreczyć.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  3. NotifyKrzysiek pisze:

    Jerzy: Katalog tłumaczeń bo: chce zrobić na złość byłej, bo nie chce płacić alimentów, bo użyje dziecka jako wabika na nową partnerkę . . . . . rany co jeszcze się wymyśli? A może zróbmy sobie takie robocze założenie? Mężczyzna też człowiek? I naprawdę miewa uczucia ciut wyższego rzędu tj. ulokowane czasem ciut powyżej pasa.

    Jakbym dostawał 5 groszy za opinie matek po rozstaniach, które by twierdziły, że ich byli partnerzy – ojcowie – walczą o opiekę lub szersze kontakty z dzieckiem, bo KOCHAJĄ SWOJE DZIECI, to nie wiem czy miałbym chociaż 5 groszy… Wiele razy musiałem tłumaczyć czemu służą takie organizacje jak ta, której jestem przedstawicielem. Ten kto próbował tej nierównej walki – gdzie trzeba walczyć do upadłego o każde najdrobniejsze ustępstwo, ryzykując utratę dotychczasowych ustaleń, gdzie jedynym “zyskiem” jest większa odpowiedzialność za dziecko – wie, że zarzut chęci “dokopania byłej” w ten sposób jest NIEDORZECZNY, ABSURDALNY i postępowanie takie przypominałoby opisane w powiedzonku: “Na złość mamie odmrożę sobie uszy”.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  4. NotifyJerzy pisze:

    mozilla,

    A to faktycznie niefajnie z tym panem jest. Święty spokój nie ma ceny . . . a ci go szczerze życzymy. Jeśli ktoś nie potrafi odejść i dać spokój byłej to faktycznie jest jakiś pogięty psychicznie co niestety czasem ma miejsce. Bo chyba dzieci nie macie i nie o nie tu idzie? Wtedy mogło by jednak wchodzić w grę przywiązanie do dzieci nie do Ciebie. Z obserwacji “terenowych”, faceci czepialscy z reguły nie potrafią się pogodzić z tym, że kobieta nie jest ich własnością. Warto uważać na takich zaborców wcześniej. Wiem pewno uznasz, że głupio gadam . . .

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo