Nic dodać nic ująć – KOBIETA o naszym przesądzie

Tata wobec systemu

Wybaczcie ale ten wpis właściwie mówi wszystko o naszym przesądzie. Szkoda żeby przepadł. Mnie poruszył swoją szczerością i bezkompromisowością w pokazaniu tego, w co się tu gra. Wielka szkoda, że partykularny interes przeszkadza niektórym w nazwaniu spraw po imieniu i szukają oni jakichś głupich usprawiedliwień dla obecnej sytuacji. Ten post robi to znakomicie tj. mówi prawdę.

Dziękuję, Kati!

Sad Rodzinny to jest dla mezczyzny, zeby byl nawet aniolem, a jego zona ostatnia ladacznica, miejsce pewnej i niczym nie wyjetej kleski. Rozwodzilam sie, wiem. Rozstalismy sie w zgodzie, jestesmy nadal przyjaciolmi, po prostu nam nie wyszlo. Ale jakbym tylko chciala, bez zadnego wysilku, to moj byly maz zostalby w skarpetkach i do konca zycia pracowalby na mnie. Nie na zadne dzieci, tylko po prostu na mnie, a dzieci bylyby pretekstem.

Sedzina sama mi to doradzala, nie mogla wyjsc ze zdumienia, ze taka glupia jestem. Sedzina!!! W bezstronnym niby Sadzie))) Nawet otwarcie, podczas rozprawy, wiele razy proponowala, abym sie moze jednak zastanowila, podwyzszyla zadania, dlaczego tak malo chce i ze na pewno nie bylo miedzy nami tak dobrze i nie jest teraz, jak ja mowie i ze “czy pani zdaje sobie sprawe, ze nigdy nie powinna pani wierzyc, ze pani maz bedzie spelnial to, co teraz mowi i ze zrobi wszystko, aby sie uchylic itd” . To mowila sedzina! Na rozprawie! W Sadzie!)))

To jest niesamowite, co sie dzieje w Sadach Rodzinnych. (O tak! To naprawdę Niesamowite. Uwaga własna.)

Ja bym mogla byc pijaczka, puszczc sie na lewo i prawo, glodzic dziecko, aby miec na wodke i na kochankow, a maz moglby byc aniolem, i tak ja bym dostala dzieci, a do tego maz by musial na mnie pracowac, na tych moich kochankowWink My rozstalismy sie w zgodzie, nie mamy problemow ze wspolnym wychowywaniem naszych dzieci (tak, mieszkaja ze mna, ale to nie byla decyzja Sadu, tylko nasza i mysle, ze nadal wychowujemy je wspolnie na ile sie tylko da, choc oboje jestesmy juz w nowych zwiazkach).

Ale po tym, co zobaczylam, rozumiem doskonale, jesli niektorzy mezczyzni po wyrokach Sadu Rodzinnego maja pewnie ochote strzelic sobie w lebWink (Ależ przecież o to chodzi. Dopisek własny.)

Ten Sad robil wszystko, aby z rozstajacej sie w zgodzie pary, ktorej po prostu nie wyszlo, zrobic dozgonnych wrogow a mojego bylego meza zamienic w jakiegos dozywatniego niewolnika, ktory ma mnie nienawidziec i ktory ma mnie utrzymywac, a dzieci maja z kolei obowiazkowo nienawidzic swojego ojca, przynajmniej zdaniem Sadu.

Dobrze, ze w naszym przypadku to sie Sadowi nie udalo, ale zakladam, ze w wiekszosci przypadkow sie udaje. To jest, jak ktos tu napisal, temat na ksiazke. Te kobiety w tych Sadach Rodzinnych, te sedziny, sa chore z nienawisci, one nie sa po prostu normalne, ja nie wiem, co im w zyciu poszlo zle, ale one znajduja przyjemnosc w niszczeniu, w robieniu z ludzi wrogow, a z dzieci jakichs potworkow nienawidzacych swoich ojcow.

To jest naprawde cos niesamowitego, ze to sie odbywa w majestacie prawa.

Nie wiem, co by nalezalo zrobic, moze nakazac odgornie, aby tam mogly pracowac tylko mlode kobiety, ktore nie nienawidza wszystkich wokol, albo moze wprowadzic jakis nakaz parytetu dla facetow (ale tez mlodychWink, moze by to cos pomoglo…

Ja mam wrazenie, ze te sedziny mszcza sie na mezczyznach za swoje niepowodzenia w zyciu, ze je cieszy ogolnie kazda para, ktora sie rozstaje,a im gorzej sie rozstaje, to one sa bardziej zadowolone.

One byly po prostu zle, nie mogly nam darowac, ze my sie rozstajemy w zgodzie i bardzo chcialy to zmienic. Caly ten Sad. To jest straszne, ze to sie dzieje w majestacie prawa.

Kati

Wpis pojawił się w trakcie dyskusji nt. przyznania alimentów od matki ojcu w Izraelu. Zachowałem oryginalną pisownię. Problemy widać mamy podobne jak w tym Izraelu.

Tak poza wszystkim, to płeć nie powinna być argumentem przy rozpatrywaniu kto jest dobrym rodzicem. Wink

GD Star Rating
loading...
Tata wobec systemuMatka czy ojciec? Kto bardziej związany z dzieckiem?Lwy, sępy, hieny…
Ten wpis został opublikowany w kategorii alimenty, być matką, być ojcem, dyskryminacja, mężczyźni i kobiety, opieka nad dziećmi, opieka równoważna, prawo i praktyka, sądy, urzędy, instytucje, siła stereotypu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Nic dodać nic ująć – KOBIETA o naszym przesądzie

  1. NotifySzaweł pisze:

    Moja znajoma tak samo miała. Od adwokata po sędzinę była namawiana do zrobienia z niego śmiecia. Zrobiło jak należało śmiecia nie zrobiła, adwokata odwołała i tam się jakoś dogadali. I ma spokojne życie na luziku.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Wybitne. Dobre/Słabe: Dobre 6 Słabe 1

  2. Notifyborodziej pisze:

    Coś pewnie jest na rzeczy… Choć z pewnością nie można stosować urawniłowki dla wszystkich kobiet (vide wyżej), jak i sędzin. To samo jest z paniami adwokat – moja kobieta-anioł i EX – diabeł wcielony, chamski i pazerny na kasę, która “wydoiła” swoją klientkę (i jej rodzinę) z “ciężkich” pieniędzy praktycznie nic nie uzyskując. Oczywiście to już nie moje zmartwienie…
    Miałem do czynienia z trzema sędzinami “rodzinnymi” – dwie w SO i obecnie jedna w SR. Pierwsza (najstarsza) po prostu sobie nie radziła z sytuacją, denerwowała się i cały czas siąpiła nosem. Po 2 latach została zmieniona na młodszą, aktywną, bystrą i ostrą (w potocznej gwarze przed rozprawą nazywana “szczególarą” – ale to jest komplement!). Przyszła z SR do SO i rzeczywiście stanęła na wysokości zadania. Nie mam ZUPEŁNIE NIC JEJ DO ZARZUCENIA, sprawę poprowadziła prawidłowo, uczciwie i rzetelnie. Właściwie z dziećmi to Jej wyrokowi zawdzięczamy, że jeszcze funkcjonujemy. Śmiało mogę Ją postawić za wzór Sędziego Rodzinnego (choć to był wydział cywilny, nie rodzinny).
    Aktualnie w SR w Rodzinnym mam bardzo młodą sędzinę, dopiero po aplikacjach (na oko każdy by powiedział: maksymalnie ma 30 lat). W maju kolejna rozprawa, bo przecież 4 lata “szlajania się po sądach” to mało i EX robi wszystko, by był to proces permanentny, najlepiej rozciągnięty 2-3 dziesięciolecia. Ot, taki sposób na życie…
    Jak się teraz nasze losy potoczą? Czy pozwoli nas (dzieci) skrzywdzić, czy tak jak w materiale podanym przez @Jerzego “przewróci nam życie do góry nogami”, wpychając w nową rzeczywistość, od której uciekliśmy i uciekamy już od lat? Czas pokaże…
    Gdy nabroi lekarz, robi się głośna sprawa na cały kraj – rwetes, media, procesy i odszkodowania. Gdy nabroi sędzia, “łamiąc” komuś życie, dzieje się to zaciszu sali sądowej i ukryte jest w setkach kart akt sprawy.
    Ile jest takich sędzin jak opisana przez Jerzego? Nawet wolę nie znać odpowiedzi…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 5 Słabe 1

  3. NotifyJerzy pisze:

    borodziej,
    Są podobno takie panie sądzące . . . (kurcze jak to się odmienia) które robią to uczciwie i z zaangażowaniem. Mijemy nadzieję, że na taką akurat trafiłeś. Ja niestety nie miałem tej przyjemności. Stąd bardzo do serca mi przypadł wpis tej pani. Mam dziwne wrażenie, że przypadek “szczegulary” jest funkcją bliskości stolicy. Na prowincji w zasadzie bez szans na spotkanie kogoś kto odbiega od przytoczonego powyżej przykładu. Instruowanie nt. tego jak załatwić facet zaczyna się od poradnictwa w różnych instytucjach, przez pomoc w sądzie. Sekretariat podpowida co robić, i nie piszcie mi tu głupot, że w regulaminie mają zakaz, mają i co z tego przecież siostrze w potrzebie trzeba pomóc w udupieniu trutnia. Po systuację z sali jaką u siebie obserwowałem sędzia właściwie szczuje drugą stronę . . . ja panu odbiorę prawa rodzicielskie, . . . za co . . . . . . proszę pani czy wnosi pani o odebranie praw mężowi . . . nie . .. . jest pani zupełnie pewna . . . . ach tak, ale czy napewno. Ot taki tam dialog, jeśli dobrze to zapamiętałem. A szkoda że tego się nie rejestruje. Dla dobra sądu dla odmiany Wink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 1

  4. NotifyJerzy pisze:

    borodziej,

    Ps. kwestia proswincji to nie obelga. Tam po prostu wpływ środowiska jest taki, że każdego kto chce w tych instytucjach zmienić zadziobią. Tak to widzę.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 1

  5. Notifyborodziej pisze:

    Kobiety są za uprawnieniem – ja też! I pewnie wielu z nas, rozsądnych ludzi (w tym mężczyzn) tak uważa i nie ma nic przeciwko temu. Kobietom należy się równouprawnienie – równy dostęp do miejsc pracy, godziwych (porównywalnych) zarobków, dostępu do kierowniczych stanowisk czy miejsc w parlamencie, samorządzie itp.
    Ale równouprawnienie powinno działać w obie strony – inaczej co to za RÓWNOUPRAWNIENIE! Laugh Byłoby to równouprawnienie ułomne, wadliwe i bezsensowne jak przysłowiowa “większa połówka jabłka”.
    Na starcie jesteśmy pokrzywdzeni w sądach rodzinnych, bo to nie mężczyźni “nosili pod sercem” 9 miesięcy płód, to nie my (i tu cytuję dosłownie sms`a od EX): “wycieraliśmy tyłki dzieciom jak były małe” (choć akurat z tym stwierdzeniem bym się nie zgodził) itd. itd. Nikt wagi i roli macierzyństwa, jak i aktu narodzin nie chce podważać – to jest wartość sama w sobie: cud dania nowego życia, narodzin nowego człowieka.
    Ale… Idąc krzywą ścieżką “równości” nasza, męska połówka jabłka coraz bardziej zostaje zaborczo zabierana. Ba, czasem nawet zaczyna przypominać już tylko OGRYZEK Pain
    Przykłady: plakaty z wielkimi napisami: STOP PRZEMOCY W RODZINIE i… zdjęcia pobitych, w poszarpanym ubraniu kobiety (matki) i dziecka (najczęściej dziewczynki, rzadziej chłopca). Pisze o tym z przekonaniem, bo na własne oczy widziałem te plakaty w róznych urzędach i instytucjach w Piastowie i Pruszkowie – od komendy i posterunku Policji, poprzez Poradnie, MOPSy po Sąd. Prawda jest naga, a jaki jest koń – każdy sam widzi. Chyba, że przyjmuje się postawę strusia i wkłada się głowę w piasek.
    Poruszył mnie post @Jerzego do głębi, znowu dzisiaj wrócił jak bumerang… Thinking
    Moja i moich dzieci sytuacja z dnia na dzień robi się coraz bardziej dramatyczna – to dalsze konsekwencje porozwodowe i podejście EX “a po mnie chociażby potop”. Szukam rozwiązania sytuacji na różne sposoby, instytucjonalne i życiowe.
    I natrafiłem na taki to ogryzek: na stronie POMOC OFIAROM PRZESTĘPSTW pierwsze zdanie:
    „Ja uważam, że to co robi tata, to jest znęcanie. Znęcanie moim zdaniem to działanie na szkodę drugiej osoby tak, żeby ją zniszczyć, Zachowanie mojego taty wobec mamy wygląda tak, jakby on chciał ją zniszczyć” Adriana lat 16
    /źródło: – jedna ze spraw prowadzonych przez RPO/

    http://www.pomoc.rpo.gov.pl/index.php?md=87&s=1
    Stawiam pytanie retoryczne: a gdzie dla RÓWNOwagi jest drugi przykład? Np. matki szarpiącej córkę za włosy? Jeśli jest z tym problem, to mogę podać przykład z autopsji: matki ciągającej syna po podłodze za nogę, z komentarzem syna: tata, najgorsza była ta szorstka wykładzina, obcierająca twarz
    Już w maju kolejna sprawa “o zmianę kontaktów i miejsca pobytu małoletnich”. Głównym świadkiem powódki (EX) będzie sąsiadka Beata. To ta, która pomagała kilka lat temu przytrzymywać syna za ręce, gdy matka siedząc na synu okrakiem biła go głowie i brzuchu.
    Hm, świadek to rzecz cenna. Zwłaszcza wtedy, gdy zezna każdą nieprawdę, nawet pod przysięgą i groźbą kary o składanie nieprawdziwych zeznań.
    Tak, drogie Panie – rzeczywistość skrzeczy. Jabłko wciąż ma dwie nierówne połowy, nam mężczyznom, często należy się wyłącznie ogryzek. Czy to w opiece i kontaktach na dzieci, czy w sprawach alimentów. To musi się w końcu zmienić, choćby w świadomości (nazwijmy to) zbiorowej Big Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  6. Notifyborodziej pisze:

    Aha, jeszcze dodam kto się podpisał (przygotował) całą wykładnię Komendanta Głównego Policji nt. Pomocy Ofiarom Przestępstw.
    Dorota Krzysztoń
    Główny Koordynator Programu
    ds. Pomocy Ofiarom Przestępstw

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. NotifyJerzy pisze:

    borodziej,

    Hm, świadek to rzecz cenna. Zwłaszcza wtedy, gdy zezna każdą nieprawdę, nawet pod przysięgą i groźbą kary o składanie nieprawdziwych zeznań.

    Zaraz po rozstaniu jakieś 8 lat temu. Szwagierka mojej ex i jej przyjaciólka z którą się znałem nie omieszkały zadzwonić i upomnieć mnie na okoliczność “wywlekania brudów w sądzie”. Bo przecież o mnie też można powiedzieć różne rzeczy. Czy akurat prawdziwe? A to już drobiazg nie wart uwagi naszego przesądu, o czym się boleśnie przekonałem.

    Gdyby ktoś chciał tu używać staromodnego terminu szantaż to nie ma racji to jak najbardziej działania zapobiegliwe w celu ochrony “interesu dziecka“!!!!

    Rok temu przed rozwodem szwagierka znowu nadaje. Wiem, że masz kobietę. A wiesz, że może się okazać, że znacie się już od 10 lat i to twoja zdrada jest przyczyną rozpadu małżeństwa? Mogą się zbnaleźć na to świadkowie. Lepiej niczego nie wywlekaj bo i tak to nam uwierzą. I co by o tym nie mówić raczej ma rację. Really Angry Z tego co mogłem na swoim przykładzie zaobserwować.

    I jak tu walczyć z takim nagromadzeniem nienawiści, chamstwa i obłudy jakim jest obecny przesąd ?

    Mam tylko nadzieję, że jednak trafisz na jakiegoś sprawiedliwego tego świata w tym zgromadzeniu zgniłego szamba kto Was przez to jakoś przeprowadzi. Trzymam kciuki.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  8. Notifyborodziej pisze:

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że 11-nastoletnia córa, po wielu miesiącach stalkingu… “dorobiła się” nerwicy Frown Nie ma dnia, by nie kłuło Ją w dołku, w okolicach serca, miała duszności. Natomiast synowi gimnazjaliście (III klasa) przestało zależeć na ocenach – coraz częściej wybiera wirtualny świat gier komputerowych i twierdzi, że w przyszłości może rowy kopać. Bo zobacz ojciec, studia masz skończone i jakie życie? Nawet alimentów od matki nie potrafisz wyegzekwować…
    @Jerzy – dobrze wiem, o czym piszesz (bo i tak to nam uwierzą). Też to przerabiałem. I gdzie jest ta RÓWNOŚĆ wobec płci, prawa, prawdy?
    TEMIDA jest kobietą i ma zawiązaną opaskę na oczach chyba tylko po to, by nie widzieć skutków swoich decyzji… Ghost

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  9. NotifySzaweł pisze:

    borodziej,

    I tutaj kolega trafił w samo sedno. Ofiarami takich zagrywek życiowych są no jak ktoś myśli dzieci. Psycha zwichnięta na całe życie …..

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  10. NotifyTomek pisze:

    jedna matka przekaże dziecko innej matce bo matka… choćby sadystka fizyczna i psychiczna ale w końcu matka… Frown
    powiem wam że ja trafiłem całkiem nieźle – jak się zakończy to zobaczymy…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo