Wakacje, wakacje…

Alienacja rodzicielska

I pustka w głowie. O czym pisać? W końcu na kilka dni wakacji przyjechała _JC_. Kochana, cudowna, serdeczna i życzliwa. Coraz częściej się zastanawiam, jak udało się w niej wyhodować pana Hyde’a, który czasem w sposób bezwzględny i jakby bez refleksji żadnej tnie brzytwą po oczach ojca. Ja wiem, dzieci bywają bezwzględne. Zwłaszcza dla swoich rodziców. Ale… nietypowe chyba jest to, że _JC_ przeistacza się tylko wtedy, kiedy jest z dala ode mnie a blisko mamy. Kiedy jest z dala od nas obojga, takie objawy nie występują.

Coraz wyraźniej widzę, że alienacyjna działalność _PM_, po skutecznym obsłużeniu _PS_ wytyczyła sobie za cel _JC_. Nie wiem, jakie wyrafinowane konstrukcje intelektualne stoją za tym, że _DS_ się nie załapał na takie zainteresowanie mamy. Może też się załapał, ale nie okazał się podatnym na taki wpływ? W każdym razie jest coś przerażającego w takim planowym podejściu do niszczenia własnych dzieci. Bo przecież alienacja godzi przede wszystkim w dzieci…

W książkach czyta się o dzieciach, które przy mamie z płaczem wrzeszczą, że nigdy nie pójdą z ojcem, a kiedy w końcu z nim pójdą i znikną z oczu mamy, rzucają się mu na szyję i dziękują, że przyszedł. Nie sądziłem, że i w moich dzieciach uda się coś takiego wyprodukować. Ileż to ignorancji połączonej z egocentryzmem, albo złej woli trzeba, żeby doprowadzić dziecko do takiego stanu? Jak bardzo trzeba się nie liczyć z ludźmi, żeby produkować między nimi złe emocje i niszczyć związki? Czy to może być świadome i celowe działanie, czy raczej jakaś głęboka choroba duszy… Czy to jest coś, za co można mieć pretensje, czy raczej należy głęboko współczuć?

Nie wiem, jak można chronić dzieci przed ich własną matką. Jedno wydaje mi się pewne – nie przez oddzielenie, alienację odwrotną, bo to najlepszy sposób do podwojenia negatywnych skutków. Zna ktoś jakiś sposób, który by pomógł, a nie zaszkodził?

GD Star Rating
loading...
Alienacja rodzicielskaKryptoreklamaSkąd mam wiedzieć co myślę, zanim nie usłyszę co powiem…
Ten wpis został opublikowany w kategorii zespół alienacji rodzicielskiej, PA i PAS, miłość dzieci, miłość rodziców, być ojcem, relacje między rodzicami, alienacja rodzicielska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 Responses to Wakacje, wakacje…

Dodaj komentarz