Bolesne przebudzenie

Alienacja rodzicielska

Dzieci są najważniejsze. Chyba nikt tutaj nie będzie się spierał w tej sprawie. Kiedy zaczynają się problemy między rodzicami staramy się, żeby to się przypadkiem nie odbiło na dzieciach. Najczęściej się udaje.

Ale zdarza się, że po latach oszczędzania dzieci rodzic odkrywa, że drugi nie próżnował. I nagle dzieci są uformowane na bojowników w służbie jednej strony. Odsunięte lub odsuwające się od tego, który chciał je chronić. Z troski o dzieci stracił je i nie dał rady ochronić. Bo na czas nie podjął współzawodnictwa.

To bolesne przebudzenie z ręką w nocniku… Co można było zrobić? Nie martwić się o dzieci, tylko walczyć o swoje, jak druga strona? Wykorzystać dzieci jeszcze bardziej? Pokazać im, że to nie one tu się liczą, ale satysfakcja rodziców – kto kogo skuteczniej załatwi?

GD Star Rating
loading...
Alienacja rodzicielskaCzy można zostać męczennikiem na własne życzenie?Synu, przepraszam!
Ten wpis został opublikowany w kategorii siła stereotypu, rozstanie, relacje między rodzicami, prawo i praktyka, mężczyźni i kobiety, dyskryminacja, alienacja rodzicielska, zespół alienacji rodzicielskiej, PA i PAS. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 Responses to Bolesne przebudzenie

Dodaj komentarz