Kim jestem

Alienacja rodzicielska

Do napisania tego teksu skłoniła mnie refleksja po przeczytaniu tekstu Mój polski tato.

Wśród alienujących matek istnieje jakieś dziwne przekonanie o słuszności własnego postępowania. Gdyby jeszcze dotyczyło ono tylko i wyłącznie ich samopoczucia, to byłoby nieźle. Gorzej jednak, gdy w takim przekonaniu utrzymuje je społeczność, w której żyją. Dobrze robisz, Kobieto, on Ciebie skrzywdził, więc nie powinien widywać dzieciaków. Przeczy to oczywiście staropolskiej formule, że ojciec jaki jest taki, jest ale jest ojcem. Podejście że matka jest najważniejsza, a jej krzywdy to krzywdy dziecka jest bardzo złudne. Oczywiście można manipulować dzieckiem, można manipulować także dorosłą osobą, ale zawsze gdzieś jest granica. Zawsze w większym lub mniejszym stopniu pojawi się tęsknota za ojcem, którego nie było. Pojawią się dręczące sumienie pytania, dlaczego odszedł, kim był, dlaczego taki lub taka jestem, co się wydarzyło, dlaczego moja matka jest taka… wiele pytań, które często pozostają bez odpowiedzi. Poszukiwania mogą przynieść odpowiedzi całkiem inne od spodziewanych.

Pozbawianie dziecka ojca to nic innego, jak stawianie go wcześniej czy później właśnie przed takimi pytaniami – one zaczną się pojawiać.

Po co więc narażać dziecko, a następnie dorosłego człowieka, na poszukiwania swojego ja?
Niszcząc kontakty dziecka z ojcem, gubimy empatię dla własnego dziecka. Niszczymy jego psychikę bezpowrotnie. I to jest najgorsze!

GD Star Rating
loading...
Alienacja rodzicielskaMężczyźni nie chcą swoich dzieci, albo anegdota historyczna!Jak się ma tyle spraw to się idzie samemu…
Ten wpis został opublikowany w kategorii miłość rodziców, być ojcem, być matką, mężczyźni i kobiety, wychowanie, alienacja rodzicielska, zespół alienacji rodzicielskiej, PA i PAS, siła stereotypu, miłość dzieci, ojcowie i dzieci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 Responses to Kim jestem

Dodaj komentarz