Jak założyć gardę, żeby ochronić dzieci?

Alienacja rodzicielska

Ludzie, którzy żyją ze sobą wiele lat, znają się całkiem dobrze. Wiedzą, co jest dla kogo ważne, na czym komu zależy, gdzie kto ma czuły punkt. Ja żyłem z _PM_ w małżeństwie przez około 11 lat. Wcześniej 2 lata narzeczeństwa.

To ja zawsze chciałem mieć dzieci. _PM_ nie była specjalnie chętna. Zdarzało się, że robiła mi wyrzuty z powodu, że mamy tyle dzieci. Oczywiście zawsze podejmowaliśmy decyzję wspólnie, ale później, w stresie zdarzało się jej powiedzieć “to ty chciałeś dzieci, nie ja”. _PM_ wie, że dzieci są dla mnie ważne. Małżeństwo rozpadło się oczywiście, jak to zawsze jest, z winy obu stron, chociaż bezpośrednie powody leżały po stronie _PM_. Teraz chce pokazać całemu światu, że to ja jestem winny. A mi pokazać, że nadal to ona trzyma mnie w garści…

Jak to zrobić? To proste. Jeżeli poznasz czuły punkt, walisz w niego tak długo, aż przeciwnik padnie na deski a sędzia odliczy do dziesięciu. Skoro moim punktem są dzieci, _PM_ uparcie wali w dzieci. A że to dzieci też boli? Albo zaboli za kilka lub kilkanaście lat? Że może się położyć cieniem na ich całym życiu? No… gdzie drwa rąbią tam wióry lecą mawiał Wielki Językoznawca Józef Stalin. Jak się chce komuś zaszkodzić, trudno uważać na otoczenie. Bokser na ringu nie musi uważać na sędziego. To sędzia musi uważać. Tylko że tutaj na ringu oprócz nas jest jeszcze troje nieletnich… Jak można ich ochronić przed ciosami na oślep?

GD Star Rating
loading...
Alienacja rodzicielskaGłową muru nie przebijesz…wspomnień czar…
Ten wpis został opublikowany w kategorii opieka nad dziećmi, historia, nowe życie, alienacja rodzicielska, zespół alienacji rodzicielskiej, PA i PAS. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz