Prawa obywatelskie a bycie ojcem

Walczymy ze stereotypami

Pojęcie praw obywatelskich pojawiło się w momencie zburzenia Bastylii przez lud Paryża. Dzisiaj społeczeństwa Europy posunęły się w ich stosowaniu tak daleko, że prawa jednych zostały zagrożone przez dyskryminację pozytywną innych. W sposób oczywisty nie zgadzam się na pozytywną dyskryminację, która dotarła do Polski. Oddawanie procentowe miejsc na listach wyborczych kobietom jest dla mnie całkowicie bezsensowne. Czy mamy oddawać komuś miejsce w parlamencie tylko dlatego że jest kobietą? A może wybór powinien następować z powodu zasług albo umiejętności danej osoby? Ponieważ więcej kobiet kończy uniwersytety, w sposób naturalny z czasem powinno być ich więcej w parlamencie bo umieją więcej. Pozytywna dyskryminacja nie ma nic wspólnego z rozsądkiem. Nie jest też pożyteczna dla samego społeczeństwa, ponieważ prowadzi do promowania miernot w społeczeństwie.

Taka sama pozytywna, nie jawna dyskryminacja, doprowadziła do tego, że w społeczeństwie ojciec jest kojarzony z alimenciarzem bijącym swoją żonę i molestującym dorastającą córkę w łazience. Badania „niezależnych” ośrodków RODK pokazują, że ojciec dziecka nie nadaje się do sprawowania swoich funkcji w 97% przypadków. Jeżeli było by to faktyczne odbicie społeczeństwa, mogło by się okazać, że 97% populacji mężczyzn to siejący demoralizację zwyrodnialcy. Można by zatem stwierdzić, że praktycznie całość populacji mężczyzn w Polsce to degeneraci i cudem kraj nad Wisłą jeszcze funkcjonuje, skoro od premiera po piekarza można podejrzewać, że jest on dziko nastawionym do swoich dzieci oraz rodziny zboczeńcem.

Można by dalej wysnuć wniosek, że faceci w Polsce powinni udać się zbiorowo do najbliższego szpitala dla psychicznie chorych, aby tam poddać się leczeniu z męskości.
Być może moje rozumowanie jest przerysowane, ale chciałem pokazać, że faktycznie mamy do czynienia z poważną dyskryminacją połowy ludzi mieszkających w Polsce tylko dlatego, że urodzili się jako przedstawiciele niewłaściwej płci. Większość rewolucji przeszła od fazy idealizmu do zjadania własnych owoców. Tak samo stało się z niektórymi nurtami feminizmu, który zawojował nasze myślenie, doprowadzając do tego, aby wyrzucić cechy męskie z życia społecznego poza nawias. Tylko co to za społeczeństwo które niszczy własnych obywateli?

GD Star Rating
loading...
Walczymy ze stereotypamiMarzenia się spełniają?Yeti wiarygodniejsze?
Ten wpis został opublikowany w kategorii dyskryminacja, mężczyźni i kobiety, psycholodzy, psychiatrzy, badania, sądy, urzędy, instytucje, siła stereotypu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Prawa obywatelskie a bycie ojcem

  1. NotifyOlgierd pisze:

    Szawle,
    Jak się w to uważnie wczytać, z pewnością w wielu punktach można przyznać Ci rację. Co do parytetów – raczej zgoda. Uważam zresztą, że takie forowanie jest poniekąd uwłaczające dla samych kobiet. Mam jedynie wątpliwość co do tego skutku w postaci promowania miernot – wg mnie obecna ordynacja wyborcza robi akurat tę rzecz dużo skuteczniej. Absolutnie nic nie zależy od umiejętności, wiedzy, zaangażowania, dorobku, bo kluczowe = jedynie istotne jest wsparcie szefa partii (lub osoby układającej listę, co często oznacza to samo). Zatem autentyczne miernoty czy kanalie w rodzaju Kurskiego czy Czarneckiego dostają się do parlamentu przy zdobytych np. 4% głosów (bo tak Gdańsk “popierał” Kurskiego swego czasu). Ale mieliśmy unikać polityki…
    Co do reszty spraw poruszanych przez Ciebie – tak jak napisałeś: jest to przerysowane i obawiam się, że do tematu dyskryminacji ojców nie wnosi świeżego powiewu, a budzi niepotrzebny opór u środowisk, z którymi jest nam bardziej po drodze niż się może z pozoru wydawać (“niektóre nurty feminizmu”).
    Niemniej wpis ciekawy i z pewnością bardziej wyważony niż Twój poprzedni. Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 1

  2. NotifyJerzy pisze:

    Jestem zwolennikiem feminizmu i równości płci wszędzie tam gdzie to możliwe. Jestem zwolennikiem partnerstwa i to dosyć czynnym. Niemniej mój głęboki niepokój budzi obecna sytuacja w której pewne organizacje domagają się większej połowy “równości” dla siebie. Bo umocowały się już w polityce. Popierał bym kobiety w polityce gdyby faktycznie wnosiły do niej złagodzenie obyczajów i troskę o społeczeństwo. Niestety obecnie mamy wg. mnie sytuacje w której panie feministki na siłę starają się nie dostrzegać problemów jakie zrodziły ich działania. Zgadzam się, skuteczne i przeprowadzane w dobrej wierze. Niestety, obecnie do programów alimentacyjnych i przemocowych konieczne są poprawki i korekty. Szczytna idea okazuje się w pewnych przypadkach prowadzić na manowce. Niestety cyniczne podejście do polityki, jako gry grup interesu nakazuje politykom w spódnicy unikać tych tematów. Nie tnie się przecież gałęzi na której się siedzi. Nie ruszać opieki, alimentów i przemocy bo za tym stoi żelazny elektorat pań feministek. Szkoda, że piękna idea ochrony dzieci i rodziny przynosi takie owoce. Dzieci bez ojców, dzieci ze złymi kobietami, bankructwa byłych mężów, psychuszki oddzielonych od dzieci i samobójstwa. Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle. A najgorszy jest cynizm tej arytmetyki korzyści. Za takie kobiety w polityce to ja dziękuję. Za takich ludzi w polityce generalnie też bez względu na płeć.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo