Każdy facet kombinuje…

Walczymy ze stereotypami

Znam pewnego faceta, który uprawia wolny zawód, wymagający specjalnych uprawnień. Miał małe dziecko, żona się z nim rozwiodła. Interes się rozwijał. Był strasznie wredny – co była żona złożyła wniosek o podniesienie alimentów, to on zawieszał działalność gospodarczą. I zarabiał na lewo pod szyldem głównego konkurenta.

Tak to mogłoby wyglądać na pierwszy rzut oka. A jak to wyglądało z drugiej strony? Płacił alimenty na jedno dziecko w wysokości średniego miesięcznego wynagrodzenia. Płacił je dobrowolnie. Ale matka jego dziecka chciała po rozwodzie przestać pracować i pozostać bogatą. Woziła dziecko po lekarzach, terapeutach i innych, żeby wykazać, że koszty utrzymania dziecka są coraz większe. I domagała się pięciokrotnego podwyższenia alimentów.

Co innego kontakty ojca z dzieckiem – tutaj matka nie potrzebowała pomocy ojca. Przecież dziecko nie potrzebuje kontaktów z ojcem tylko jego pieniędzy…

GD Star Rating
loading...
Walczymy ze stereotypamiNiezaangażowana publicystyka społeczna
Ten wpis został opublikowany w kategorii opieka nad dziećmi, praca, utrzymanie, zarobki, siła stereotypu i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Każdy facet kombinuje…

  1. Notifybrudny.harry pisze:

    Miałem dokładnie tak samo. Płaciłem dobrowolnie kwotę ustaloną przez moją ex. Niespodziewanie wręczono mi list z sądu z pozwem o alimenty, 2 x większe. W sądzie matka dziecka próbowała wykazać jakieś chore koszty miesięczne, dołączyła wszystkie rachunki ale na nic się to zdało. Też można by powiedzieć, że jestem “wredny” ale idąc na drugie posiedzenie przygotowałem się bardzo. Jej zestawienie, o które poprosiłem na pierwszym posiedzeniu(prosiłem o takie zestawienie przed rozprawą kilka miesięcy – nigdy nie dostałem), rozłożyłem na części pierwsze, każdy rachunek, każdy wydatek, każdą datę itd. I wyszło, że jest dołączony jeden rachunek z naszego osiedlowego sklepu, gdzie ceny są czasem z kosmosu, a potem wszystko w nim jest pomnożone tyle razy ile dziecko zużywa w ciągu miesiąca. Rachunki ubrań w ilości 3, były ze sklepów tj Marks & Spencer, Reserved itp gdzie jedno ubranko dla dziecka kosztowało 120 – 150 PLN. Mleko w proszku, które kupowała zawsze na receptę (z nią jest 50% taniej w aptece) na potrzeby pozwu zakupiła bez recepty. Był nawet dołączony paragon za prezent urodzinowy… itd, itp

    Trzeba mierzyć siły na zamiary… oraz chęci na możliwości.

    Udało się wyprostować wszystko w sądzie, a alimenty podwyższone zostały nieznacznie (chyba tylko z racji, aby nie przyznać całkowitej mi, a matka żeby nie wyszła z niczym)

    “Co innego kontakty ojca z dzieckiem – tutaj matka nie potrzebowała pomocy ojca. Przecież dziecko nie potrzebuje kontaktów z ojcem tylko jego pieniędzy…”
    Czy tylko my jesteśmy wredni?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  2. NotifyOjciec po przejściach pisze:

    He, he, ja dowiedziałem się z pozwu, że wszystko było na głowie na głowie powódki, i to ona utrzymywała z pensji nauczyciela stażysty/kontraktowego wszystko: spłatę raty za dom (90% pensji netto) wykończenie domu ze stanu deweloperskiego na tip-top (z moich wyliczeń jakieś 2500 złotych włożone w każdy metr) paliwo do samochodu, jedzenie, czynsze i opłaty, nawet telefon komórkowy zarejestrowany w MOJEJ firmie wstawiła w zestawienie. Na potrzeby procesu zrobiłem zestawienie ponoszonych wydatków miesięcznie było to około 4 krotności Jej uposażenia, na sądzie nie zrobiło to wielkiego wrażenia skoro w pisemnym uzasadnieniu wyroku bez zająknięcia wpisał treść pozwu 1:1 i ZERO komentarza, że to niemożliwe.
    Sąd uznał Jej roszczenia mówiąc, że z moim wykształceniem i doświadczeniem mogę zarabiać pięć razy więcej niż oświadczyłem i wynikało ze złożonych dokumentów (jako ciekawostkę dodam, że Sąd Okręgowy nie odróżnia przychodu od dochodu w PiT i dzieli przychód przez 12, jak ktoś nie wie o co chodzi to wyjaśniam, że podatki i składki na ZUS w moim przypadku rażąco redukują dochód w stosunku do przychodu).
    Jako, że nie znalazłem takiej pracy napisałem podanie o przyjęcie do pracy w rzeczonym sądzie powołując się na słowa Wysokiego Sądu, Prezes nie odpowiedział, ale też nie wytoczył sprawy o obrazę sądu, więc jakiś sukces mam, jak mawiali Rosjanie “a mógł zabić” kiedy Stalin ekspediował kogoś na Kołymę.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  3. NotifyJózek pisze:

    To jest właśnie patryjarchat w czystej postaci a sędziowie, głównie panie, to strażniczki tegoż. Facet ma zarabiać a kobieta opiekować się jego dziećmi. Tak było od zawsze i nie ma powodu żeby panom po rozwodzie to się miało zmienić. Po co dzielić obowiązki rodzicielskie. To jest fanaberia! porządek społeczny jest u nas patryjarchalny i wg tego porządku sąd nakazuje chować przyszłe pokolenia rozwiedzionych rodziców.

    Mylą się obrońcy praw ojca że to matryjarchat przyczajony w sądach odbiera im dzieci i godność bycia ojcem po rozstaniu z matką. To odbiera im ten sam patryjarchalny sposób myślenia który pozwala panie na interview pytać czy planują więcej dzieci.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  4. Notifytatko pisze:

    Każdy kombinuje. A ten, co nie kombinuje, to tylko dlatego, że nie umie albo nie może. Ale bardzo by chciał. W końcu wszyscy jesteśmy źli a naszym celem jest uprzykrzanie życia naszym byłym. Tylko jak to się dzieje, że tak się nagle przeobrażamy w momencie rozstania? A może już wcześniej, w czasie trwania związku się tego uczymy?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Wybitne. Dobre/Słabe: Dobre 5 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo