Dobra wiadomość dla Pań!

Walczymy ze stereotypami

Drogie Panie!

Myślę, że w dniu Waszego Święta należy się Wam ta dobra wiadomość. Nie jesteście dyskryminowane! Żaden mężczyzna nie uważa Was za gorszy gatunek ludzi. I wszyscy dbamy, aby dla Pań obowiązywały takie same zasady, jakie dotyczą Panów. Mamy kobiety na wszystkich poziomach struktury społecznej, władzy, biznesu, na ważnych stanowiskach. Zarówno mianowanych jak i wybieralnych. Mamy 5 pań pełniących funkcje ministrów w rządzie. Mamy panią Wice Marszałek w Sejmie. Dwoma największymi miastami polskimi – Warszawą i Łodzią – rządzą kobiety. Pierwszym polskim Komisarzem UE była kobieta. Kobieta była również jednym z pierwszych premierów RP po przemianach 1989 roku. Mamy panią prezydent organizacji pracodawców. Mamy panie prezes, panie sędzie i tak dalej, i tak dalej… Jest naprawdę dobrze!

Myślę, że nie ma żadnego powodu, żeby się panie nad sobą tak użalały, jak to zwłaszcza w ostatnich dniach było słychać (chociażby przy okazji Manify czy Międzynarodowego Dnia Kobiet). Przecież nie mamy do czynienia z żadną dyskryminacją ze względu na płeć, a pozycja każdej z Was zależy wyłącznie od niej samej. Każda z Was może sobie wypracować swoją własną pozycję zawodową. Wystarczy zasłużyć na podwyżkę i na awans. Jak pokażecie, że zasługujecie na na więcej, na pewno to dostaniecie. Przecież Wasi szefowie nie są idiotami. Każdemu zależy na sprawnym funkcjonowaniu jego organizacji. Wystarczy, że pokażecie, że nie jest problemem zostać w pracy w razie potrzeby 5 godzin dłużej, że wyskoczycie czasem do klubu wieczorem, bez wcześniejszego długiego umawiania się. Wystarczy, że opowiecie czasem jakiś pieprzny dowcip… No, i że będziecie radośnie przyjmować twardy, biznesowy język. To wszystko jest w Waszych rękach!

No, oczywiście, musicie jeszcze coś zrobić z tymi paniami, które Wam psują opinię. Z tymi, które zatrudniają się będąc w ciąży, żeby wyłudzić świadczenia zdrowotne.  Z tymi, które więcej czasu w pracy spędzają rozmawiając z opiekunką do dziecka przez telefon, albo omawiając choroby, kosmetyki, ubranka i ubrania z koleżankami, niż pracując. Z tymi, które średnio 7 dni w miesiącu spędzają na zwolnieniach lekarskich na dzieci i jeszcze 3 na siebie. No i kilka razy w miesiącu proszą o zgodę na przyjście później albo wyjście wcześniej, bo wizyta u lekarza, bo zebranie w szkole, bo przyjeżdżają teściowie, bo przychodzi stolarz czy malarz… Bo co prawda mamy świadomość, że nie wszystkie Panie takie jesteście, ale jednak ten obraz pracownika niezaangażowanego, unikającego odpowiedzialności, będącego stale myślami gdzieś indziej bardzo Wam wszystkim psuje wizerunek. A przecież trudno jest każdą z Was oddzielnie sprawdzać. Nie mamy tyle czasu. To Wy nas musicie przekonać, że zasługujecie na to, żeby powierzyć Wam odpowiedzialne zadania i odpowiednio do tego wynagrodzić!

GD Star Rating
loading...
Walczymy ze stereotypami”Byłeś tylko dawcą spermy”Dobra wiadomość dla Panów!
Ten wpis został opublikowany w kategorii być matką, mężczyźni i kobiety, o życiu, ogólne, opieka nad dziećmi, siła stereotypu i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Dobra wiadomość dla Pań!

  1. NotifyNerwus pisze:

    Nerwus: nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego worka.
    Ja nie wrzucam, ale tylko zauważam, że kobiety są różne. Są takie, które po piwku siadają do samochodu (z dziećmi!).
    A fakt nadużywania zwolnień jest i nad tym nie warto dyskutować.

    ciężko było wysiedzieć 8 godzin w jednej pozycji.
    To jest niedopuszczalne dla zwyczajnej osoby. Dlatego są przerwy w pracy. A kobieta w ciąży powinna być traktowana specjalnie. Jeśli to ode mnie zależy, to zawsze mówię, że kobieta w ciąży ma inne prawa, może wyjść, kiedy chce, pochodzić sobie. Nic się nie stanie, jak się zamknie jedno okienko na chwilę, czy odłoży na 10 minut pracę, albo przełoży jedną pracę drugą. Wystarczy to zrozumieć, żeby było normalnie w pracy.

    To ja muszę posprzątać, zrobić zakupy, wyprać, wyprasować, ugotować obiad i cała masę innych drobnych rzeczy, które zajmują czas, a są niezbędne do normalnego funkcjonowania.
    Ja tak nie uważam. Nie przesadzajmy z takim podziałem, chyba że faktycznie mąż wraca późno w nocy, to nie ma innego wyjścia.

    Wcale nie jestem za równouprawnieniem
    Porozumienie nie ma nic przeciwko równouprawnieniu.
    Chodzi tylko o to, żeby mąż też mógł zostać w domu i wykonywać obowiązki domowe, jeśli nagle straci pracę i żeby małżonkowie wspierali się w podobnym stopniu w spełnianiu potrzeb.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  2. NotifyMateusz pisze:

    A czy równouprawnienie oznacza, że każdy musi robić to samo? Przecież każda pani ma inny zakres obowiązków, zainteresowań, odpowiedzialności. I każdy pan tak samo. Dlaczego między przedstawicielami różnych płci miałoby to wyglądać inaczej? Równouprawnienie dla mnie oznacza, że podział obowiązków wynika z konkretnej sytuacji i umowy między partnerami, a nie z obowiązujących stereotypów. I że ten podział może się zmieniać, kiedy zmieniają się okoliczności…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 1

  3. NotifyNerwus pisze:

    A czy równouprawnienie oznacza, że każdy musi robić to samo?
    Myślę, że chodzi mi o to samo, co Tobie.
    Może być przecież tak, że się umówią, że ojciec będzie siedział w domu z dziećmi, a matka będzie zarabiać, albo będą się wymieniać, czy w jakiś inny sposób się porozumieją i obu stronom to będzie odpowiadać. Znałem małżeństwo, które nie oddawało dzieci pod opiekę, bo pracowali na zmianę: jedno do obiadu, a drugie po obiedzie. Widzieli się w tygodniu na obiad i wieczorem, ale im to pasowało.
    Najważniejsze, żeby się wszyscy dobrze czuli. Jeśli ktoś zostaje w domu, a chce się kształcić czy rozwijać swoje zainteresowania, to partner powinien pomóc organizacyjnie i postarać się o czas wolny i pieniądze na ten cel, bo to jest często trudny problem do rozwiązania. A najważniejsze, to mówić o swoich potrzebach i słuchać drugiej strony.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  4. NotifyMateusz pisze:


    Pozwalam sobie odkurzyć i ten tekst, bo on chyba też się odnosi do empatii, która od przedwczoraj króluje na no co ty Tato.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo