Zła kobieta pilnie poszukiwana!

Walczymy ze stereotypami

Duński laureat Nobla w dziedzinie fizyki, Niels Bohr, miał na drzwiach domu podkowę. Zagadnięty o nią przez dziennikarza odparł, że to na szczęście. “Jak to? Pan, jeden z najwybitniejszych racjonalistów swojej epoki, wierzy w takie zabobony?” “Skądże!” – odparł noblista. – “Ale to ponoć przynosi szczęście nawet, gdy się nie wierzy”.

Wdzięk tej anegdotki nie przydaje jej słuszności, niestety. W prawdziwym życiu szczęście mają ci, którzy bardzo mocno wierzą w powodzenie, a ponadto – działają! Dwa znane mi przypadki ojców, którzy z powodzeniem ubiegali się o prawo do opieki nad dziećmi cechuje przede wszystkim niezwykła determinacja, niezłomne przekonanie o końcowym sukcesie i wzorcowa siła charakterów. Przy okazji serdecznie pozdrawiam panów Ireneusza D. oraz Darka P. – ciekawych szczegółów ich prawdziwie sensacyjnych i zapierających dech w piersiach historii proszę o kontakt poza forum: olgierd@nocotytato.org.pl. I przepraszam za użycie inicjałów, panowie nie są o nic podejrzani Smile.

Dziś chciałem zwrócić Państwa uwagę na jeszcze jeden element, którego brak w większości historii ojcowskich, a który stanowił bardzo istotne tło obu powyższych przypadków – naprawdę złe kobiety. A może to nawet nie tło, tylko sedno.

W standardzie zdecydowana większość matek jest w porządku, dba o dzieci, kocha je. Popełniają błędy, ale nie są przykładami patologii społecznych ani obrazem nędzy i rozpaczy. W tym miejscu należy się matkom naszych dzieci pokłonić i podziękować.

Ale przecież większość ojców też dba o swoje dzieci i bardzo je kocha. Mam nadzieję, że nie ma statystyk, które temu przeczą. A standardowo w sytuacji konfliktu ojcowie się wycofują na z góry przeznaczone dla nich pozycje petentów. Nie przyczyny są najistotniejsze, choć może miło byłoby dokładnie wiedzieć, od czego się zaczęło, tylko po co (“Jajo czy kura?”). Problem jest na pewno złożony, a wyjaśnienie stereotypowego podejścia do problemu przez organa władzy li tylko mitycznym “stosunkiem czasu, który ojcowie poświęcają dzieciom wobec czasu poświęcanego przez matki” wydaje mi się zbyt proste. Choćby dlatego, że nikt tego w Polsce nie bada. Poza wszystkim – jak to zmierzyć?

Czy zatem naprawdę jedynym sposobem, aby ojciec mógł okazać się dobrym rodzicem również w oczach sądu jest wynik takiego oto równania “pełna absolutna niepodważalna patologia matki + nadzwyczajna determinacja ojca”? O ile tego drugiego czynnika możemy życzyć naszym dzieciom, o tyle na myśl o pierwszym uciekam na drugą stronę ulicy.

Sam się często pocieszam, że powoli się wszystko zmienia. Stereotypy o ojcostwie, które tak zwalczamy, podobno też. Tymczasem (niestety nie służę dokładnym źródłem, może ktoś spośród Czytelników pomoże) przypominam sobie wywiad z panią biegłą psycholog pochodzący z lat 90-tych ubiegłego stulecia. Dość dokładnie pamiętam końcowe zdania: “Czy zatem sytuacja ojców w konflikcie rodzinnym poprawia się?” “Owszem, ale za każdym razem w sytuacji, gdy ojciec wnioskuje o przyznanie opieki nad dzieckiem, sąd pyta: >A co takiego zrobiła matka, aby odebrać jej opiekę?< Nikt nie zadaje tego pytania na temat ojca.” Minęło 20 lat, a podobna wypowiedź nie brzmiałaby dziwnie i teraz.

Dlaczego, aby ojciec okazał się godzien ojcostwa po rozstaniu, kluczowym elementem musi być zła matka? A może już czas zresetować wszystko, odrzucić uprzedzenia i przyjąć dla uproszczenia równość rodziców jako regułę? Niech się to stanie nowym stereotypem. Jak nie zadziała, zawsze można uprzedzić się ponownie. Czym ryzykujemy?

Wierzę, mocno wierzę, że może się to nam jako społeczeństwu udać. I że możemy to osiągnąć szybko, bo naprawdę nie ma na co czekać. A niech tam, nawet powieszę podkowę nad drzwiami w tej intencji! Smile

GD Star Rating
loading...
Walczymy ze stereotypamiPół żartem, pół serio.Moje i Twoje lubią nasze…
Ten wpis został opublikowany w kategorii być matką, być ojcem, o życiu, opieka nad dziećmi, prawo i praktyka, siła stereotypu i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Zła kobieta pilnie poszukiwana!

  1. Notifytatko pisze:

    A może to jest tak, jak w piosence “ja wiem, że nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak…”? Może nie ma złych kobiet, jeżeli się wystarczająco umiejętnie spojrzy na rzeczywistość?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo