Refleksje feministki po Kongresie

Walczymy ze stereotypami

Przedwczoraj podzieliłem się z Państwem moimi refleksjami po zakończonym cztery dni temu Kongresie Kobiet. Okazuje się, że w tym samym dniu swoje przemyślenia opublikowała Maria Pawłowska – redaktorka naczelna blogu feministka.org, wykładowczyni gender studies, absolwentka Uniwersytetów w Cambridge i Genewie, stypendystka fundacji Billa i Melindy Gates, współpracowniczka Maternal Health Task Force, Global Poverty Project i RESULTS UK w zakresie problematyki genderowej i zdrowia reprodukcyjnego, współautorka raportu dla rządu brytyjskiego na temat zdrowia kobiet w krajach rozwijających się, zajmująca się gender, zdrowiem seksualnym i seksualnością. We wpisie pod tytułem (Samotna) Matka Polka – czyli jak Tata może najwyżej “pomagać” przy swoim dziecku napisała między innymi:

Słuchając wypowiedzi przeróżnych panelistek,  można by pomyśleć, że większość Polskich dzieci wychowywana jest przez samotne matki. W debatach o macierzyństwie, opiece nad dziećmi i polityce społecznej ani razu nie wspomniano o roli ojców jako odpowiedzialnych rodziców. Co najwyżej raz czy dwa zwrócono uwagę, że mogą oni „pomagać” wychowywać swoje dzieci (a nie po prostu je wychowywać, jak na jednego z rodziców przystało!). Od dzieci są matki, babcie i żłobki. Innych alternatyw brak.

Ciekawe, że po Kongresie Kobiet myśli autorki poszły w stronę fałszywych stereotypów na temat rodzicielstwa. Myślę, że powinno to skłonić wielu z nas do zweryfikowania fałszywych stereotypów o feministkach. Nie każdy ojciec jest pijakiem porzucającym rodzinę i dzieci dla własnej przyjemności. I nie każda feministka wymachuje brzytwą krzycząc „Samiec twój wróg!”.

Jeżeli zaczniemy zauważać, że świat jest zróżnicowany, bogaty i wielobarwny, stracimy może na wyrazistości sądów, za to łatwiej będzie nam znaleźć koalicjantów i współpracowników. A to bezcenne, bo co prawda każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny, ale żeby zmieniać świat trzeba uzyskać szerokie poparcie. Samotnie możemy co najwyżej ponarzekać…

GD Star Rating
loading...
Refleksje feministki po Kongresie, 4.7 out of 5 based on 6 ratings
Walczymy ze stereotypamiNo i po kongresie…Rozmawiać?
Ten wpis został opublikowany w kategorii być ojcem, mężczyźni i kobiety, o życiu, ojcowie i dzieci, opieka nad dziećmi, relacje między rodzicami, siła stereotypu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Refleksje feministki po Kongresie

  1. NotifyJerzy pisze:

    “Myślę, że powinno to skłonić wielu z nas do zweryfikowania fałszywych stereotypów o feministkach. Nie każdy ojciec jest pijakiem porzucającym rodzinę i dzieci dla własnej przyjemności. I nie każda feministka wymachuje brzytwą krzycząc „Samiec twój wróg!”.”

    Nie nie każda, ale niestety miażdżąca większość po prostu jest. I mężczyzn postrzega przez pryzmat “wroga” albo co najwyżej – nie posiadającego ludzkich cech środka do celu. Ja Was bardzo przepraszam ale mnie osobiście ten proces odhumanizowania samców po prostu przeraża. Możecie potraktować to jako obawy na wyrost. To już się w historii zdarzało i było z reguły wstępem do rzeczy potwornych. zupełnie nie rozumiem spokoju z jakim wszyscy do tego podchodzą. Oj temat chyba na wpis . . .

    “W debatach o macierzyństwie, opiece nad dziećmi i polityce społecznej ani razu nie wspomniano o roli ojców jako odpowiedzialnych rodziców. Co najwyżej raz czy dwa zwrócono uwagę, że mogą oni „pomagać” wychowywać swoje dzieci (a nie po prostu je wychowywać, jak na jednego z rodziców przystało!). Od dzieci są matki, babcie i żłobki. Innych alternatyw brak.”

    Ależ nie ma i o czym wspominać. Po prostu już bardzo dawno temu “PANIE TOWARZYSZKI” wypracowały takie jak wyżej stanowisko i teraz “PANIE FEMINISTKI” nie widzą powodu aby do tego powracać. Bo przecież nie piłuje się wiórów. A tacy jak my próbują. Laugh

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifyLily pisze:

    Mateuszu, mam od dawna bardzo podobne refleksje. Nawiasem mówiąc, jest wielu mężczyzn feministów i wcale mnie to nie dziwi. To jakby lustrzane odbicie kobiet udzielających się na naszym blogu. Rozsądni ludzie widzą świat w wielu wymiarach, przeszkadzają im zarówno niższe zarobki kobiet jak i dyskryminacja mężczyzn w sądach rodzinnych.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo