Dość naszego milczenia!

Dzieci w Wielkiej Brytanii postanowiły zaprotestować przeciwko niesprawiedliwemu według nich prawu. Założyły organizację i przygotowały klip. Przed kamerą pięcioro z nich swoimi słowami opowiada jak straciło kontakt z ojcem czy rodzeństwem w wyniku postanowień sądów rodzinnych. Mówią również dlaczego chcą, by prawo rodzinne w Wielkiej Brytanii uległo zmianie. Często zastanawiamy się, jak dzieci reagują na rozstanie rodziców i zapadające w ich sprawach decyzje, postanowienia czy wyroki. Klip daje częściową odpowiedź. I choć wypowiedzi dzieci opisujemy a nie tłumaczymy w całości, prezentujemy też film w oryginalnej wersji. Polecamy obejrzeć całość, aby zobaczyć ich emocje, które są ponadnarodowe i ponadjęzykowe. Od razu widać i łatwo zrozumieć co przeżywają te dzieci.

Opowieści dzieci są rozdzielone tablicami informującymi, że codziennie 200 dzieci zostaje oddzielone od ojców, że są to historie, o których brytyjski rząd nie mówi. Zwracają uwagę widza, że nigdy nie słyszał ich historii ponieważ, jak każde nadużycie, ma to miejsce za zamkniętymi drzwiami. Powołują się na raport Norgrove, który potwierdził, że ojcowie nie mają prawa do widywania się ze swoimi dziećmi, że jedno na troje dzieci w Wielkiej Brytanii wychowuje się bez ojca. Powołują się na zapewnienia rządu, że dzieje się to w najlepszym interesie dziecka. Pod koniec klipu padają hasła: koniec łamania serc, przełam milczenie, koniec z tajnością, pozwól dzieciom mówić.

"END OUR SILENCE" CHILDREN4JUSTICE FILM

Historia Rosy (l. 13): Jej tata został zabrany od niej w sekretnych sądach rodzinnych (posiedzenia niejawne – przyp.red). Rosy straciła kontakt z ojcem w 2002 roku.

— Z jakichś powodów, wszyscy byli przeciwko mojemu tacie. Nie mam pojęcia dlaczego. Moi rodzice rozeszli się, gdy miałam dwa lata – tak mi się wydaje. Moja mama przestała mówić o ojcu. Pamiętam, że w piątki, kiedy zazwyczaj chodziłam do ojca by spędzić z nim weekend, mówiłam w szkole, że to „dzień Tatusia”, byłam tym bardzo podekscytowana. Wszyscy moi przyjaciele i nauczyciele o tym wiedzieli.

Mówi, że sędziowie ignorowali jej zdanie i 10 lat trwało, zanim udało się osiągnąć porozumienie pomiędzy rodzicami.

— Czułam się jakby niewidzialna, nikt mnie nie słuchał, nie liczyłam się. Leżałam w łóżku i zastanawiałam się – dlaczego to się przytrafiło akurat mnie? Nie rozumiałam tego. Myślałam, że rodzice mnie nie kochają, skoro mi to robią. Czułam jakby to był mój problem, ale to nie było tak. Myślałam, że gdybym umarła, wszystko byłoby łatwiejsze i wszystko byłoby szczęśliwsze. Chciałam wiedzieć dlaczego! Dlaczego to wszystko się dzieje? Nie było odpowiedzi. Chciałam odpowiedzi, bo nie mieli prawa zrobić tego, co mi zrobili. Byłam smutna i zła. Nie mogłam nic zrobić by być z moim Tatą. Byłam bardzo zła. Chciałabym, żeby to się nigdy nie wydarzyło, ale nie ma odwrotu. Żyć z obojgiem rodziców, bardzo tęsknię za ojcem!

Domaga się zmian, które by dały dzieciom prawo do widywania się z ojcami. Domaga się również przeprosin od sędziów i służby sądowniczej.

Historia Aimee (l. 16): Jej siostra i tata zostali oddzieleni od niej w sekretnych sądach rodzinnych. Aimee straciła kontakt z obojgiem, gdy miała pięć lat i chce, żeby prawo zostało zmienione tak, by dać dzieciom prawo do widzenia z rodzeństwem i z ojcami.

— Czułam, jak część mnie zaginęła, kiedy nie widziałam ojca ojca. Rodzice rozstali się, kiedy miałam pięć lat. Chciałam żyć z tatą, ale nikt mnie nie słuchał. Nie widziałam siostry przez ponad rok i bardzo za nią tęsknię. Ostatni raz kiedy widziałam ją rok temu. Kiedy odchodziłam, płakała, krzyczała, nie chciała mnie puścić. Gorące mnie wyściskała, żebym wytrzymała, ale nie miałam następnej szansy by ją uściskać, zobaczyć. Chciałabym, żeby prawo się zmieniło i każde dziecko miało prawo do spotykania się z rodzicami.

Thomas (l. 17) opowiada z kolei, że nikt nie słuchał tego, co miał do powiedzenia. Z jakichś powodów mama i jej nowy mąż nie chcieli, by ojciec przychodził do niego do domu. Przez następne siedem lat mówiła mu, że ojciec jest zły i nie powinien widzieć go ponownie.

— Bardzo mi na nim zależy. Nie widzę już, że jest zły. Złości mnie że tak myślałem, wierzyłem w to tak długo. Jeśli nie masz 15 lat, nikt cię nie słucha.

Historia Stacy (l. 16): Jej siostra została zabrana od niej i ojca w sekretnych sądach rodzinnych. Ma dwie siostry – Adele i Abigaile. Po raz ostatni widziała Adele w grudniu 2008r, po tym jak Adele trafiła pod opiekę matki. Pomimo wielokrotnych próśb jej, ojca i siostry Abigail, nie udało się z nią zobaczyć. Dostali jej fotografię. Stacy przyłączyła się do protestu i chce, by inne dzieci miały zagwarantowany kontakt z rodzeństwem i ojcami.

— Kłótnie pomiędzy dorosłymi nie dotyczą dzieci. (…) Jesteśmy ludzkimi istotami, nie jesteśmy źli, pozwólcie się nam zobaczyć. Sprawiedliwość, prawo po prostu nie działa. Chciałabym się z nią zobaczyć.

Abigaile:

Chciałabym jej powiedzieć, że bardzo za nią tęsknie i kocham ją i bardzo chciałabym ją zobaczyć.

Dzieci przygotowały ten wstrząsający klip mając nadzieję, że dzieląc się własnymi historiami publicznie mogą zachęcić inne dzieci do przedstawienia i wymiany doświadczeń z korzyścią dla nich i ich rodzin. Wierzą, że wszystkie dzieci zasługują na sprawiedliwy i równy system prawa rodzinnego, który zapewni, że będzie respektowane ich prawo do kochania swoich rodziców i innych członków rodzin, prawo do wolności od konfliktów, prawo do jawności posiedzeń. Grupa została założona przez trójkę dzieci dotkniętych obecnym prawem rodzinnym. Rosy Stanesby (l.13), Aimee Nicoll (l.16) i Stacey Tottman (l.16).

Współzałożycielka Rosy Stanesby powiedziała: „prawo należy zmienić, aby dać dzieciom prawo do obojga rodziców. Kocham mojego tatę, ale odmówiono mi dostępu do niego i to bardzo boli. Niech inne dzieci wiedzą, że nie są same i mogą mieć głos.”

Klip wywołał poruszenie w Wielkiej Brytanii. Dzieci występujące w klipie zostały zaproszone do pozarządowej organizacji zajmującej się sprawami dzieci CAFCASS (The Children and Family Court Advisory and Support Service), która została utworzona 1 kwietnia 2001 roku i podlega Parlamentowi za pośrednictwem Ministerstwa Edukacji. CAFCASS jest niezależna od sądów, opieki społecznej, systemu edukacji i zdrowia czy podobnych służb. Dzieci z Children4Justice krytykują działania tej organizacji zarzucając jej niewielką skuteczność i pozoranctwo. Podczas spotkania padały zarzuty w stronę bohaterów klipu, że wyrządziły sobie więcej szkody filmem mówiąc, że odmówiono im kontaktu ze swoimi ojcami.

Zwracamy się do naszych czytelników, którzy władają biegle językiem angielskim do pomocy w dokładnym przetłumaczeniu wypowiedzi z klipu. Razem przygotujemy wówczas pełną ścieżkę dialogową, którą przekażemy jego twórcom, aby z głosem dzieci mogli zapoznać się również nasi rodacy.

GD Star Rating
loading...
Dość naszego milczenia!, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Dobro dzieckaRozeznanie w potrzebach dziecka…ojcem mimo wszy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, decyzje w ważnych sprawach dzieci, miłość dzieci, miłość rodziców, ojcowie i dzieci, organizacje i ruchy, prawa dziecka, prawo i praktyka, sądy, urzędy, instytucje, wspomnienia z sądu i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Dość naszego milczenia!

  1. NotifyWojtek pisze:

    Bardzo podoba mi się twój wywód o w zasadzie się z nim zgadzam. Ale kiedy w takim razie przyjdzie czas na ojca, który zacznie mówić prawdę? Zacznie mówić co dobre co złe. Czasem też skarci albo będzie szorstki … jak to ojciec … ?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  2. NotifyMateusz pisze:

    Ja tam jestem zwolennikiem nie ściemniania. Mówić co innego, niż się myśli? Zrzucać winę na babcię i jej starcze zdziecinnienie? Ja bym tak nie umiał. Nawet, gdybym miał szanse coś w ten sposób uzyskać… Wolę cierpieć w milczeniu, przyjąć że widać taka moja karma. Z czasem dzieci zrozumieją. Powinny zrozumieć. Nie chciałbym, żeby kiedyś miały do mnie pretensje, że je okłamałem.
    Mogę nie wszystko mówić. Powstrzymać się od komentowania, ale to całe ustępstwo, jakie jestem w stanie zaakceptować.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  3. NotifyHedgie pisze:

    voshch,
    Wojtek,

    Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Inaczej trzeba mówić do pięciolatka, a inaczej do piętnastolatka. Voshch ma rację, że krytykowanie matki wywołuje niechęć u dziecka. Nie ma jednak żadnego powodu, żeby złe postępowanie matki usprawiedliwiać lub aprobować. Trzecią drogą może być podważanie opinii wygłaszanych przez matkę. Na przykład: matka wmawia dziecku, że ojciec jest kłamcą. Warto wtedy szukać sytuacji, w których można wykazać, że to nieprawda. Żeby dziecko skonfrontowało swoje przekonania z rzeczywistością, nabrało wątpliwości i zaczęło myśleć samodzielnie. Nie jest to łatwe, ale możliwe. Warto poświęcić czas na takie działania, które będą przeczyły komunikatom przekazywanym dziecku przez matkę. Trzeba myśleć nieschematycznie i porzucić obronę. Wiem, że to bardzo trudne – gdy jesteśmy atakowani automatycznie chcemy się bronić. Jest to jednak droga prowadząca donikąd w relacjach dziecko-rodzice.

    Trzeba uczyć dziecko samodzielnego myślenia, nazywania własnych uczuć, tego, że każdy człowiek ma prawo odczuwać co innego a dziecko nie musi mieć takich samych opinii i uczuć, jak jego rodzice. Że miłość do matki nie wyklucza miłości do ojca. To daje nadzieję, że kiedyś samo zacznie myśleć, zastanawiać się i analizować. Wtedy być może samo dojdzie do prawdy.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  4. Notifyvoshch pisze:

    Czystą prawdę rzekłeś!!! Tak właśnie postępuję i mój cud, zauważa niekonsekwencje, nielogiczności i samozaprzeczenia mamusi i dziadków. a tatuś jest constans.
    Ludzie, jak widać, jak czuć jaką dumę i radość ma moje dziecko. Dumny jestem z tego autorytetu jaki posiadam u mojej córki.
    To wartość, którą będzie niosła przez życie.
    Dziadkowie i mamusia, mają tylko “cacy laleczkę”, ja mam człowieka!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. Notifyvoshch pisze:

    “Czas ojca”?
    To być!!!
    zawsze!!!
    gotowym.
    Być walecznym ale nie bandytą. Powściągliwym ale nie ślamazarnym.
    CIEPŁYM ale nie kapciarzem.
    MĘSKIM!!!
    Jesteśmy WZORCEM MĘŻCZYZNY. czy tego chcemy czy nie!!!
    JESTEŚMY!!!
    więc bądźmy!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  6. NotifyWojtek pisze:

    Mateusz ale może własnie takie uczciwe podejście do dziecka to nie jest właściwe podejście. Skoro dziecko poddawane jest manipulacji to czy nie lepiej jest również zastosować pewnego rodzaju mechanizmy manipulacyjne (zresztą wychowanie dziecka w swojej definicji zakłada manipulowanie jako mechanizm wychowania). Myślę, że nasza ojców postawa dążąca do pełnej przejrzystości i uczciwości to chyba nie jest dobra droga. Bo to tak trochę jak iść przez życie z podniesionym czołem, dumnym ale obdartym. Chyba lepiej zacisnąć zęby, stłamsić pewne uczucia i być z tym dzieckiem. Ja jestem na etapie odrabiania straconych prawie 2 lat. Moja córka nie chce się otworzyć i powiedzieć dlaczego nie chce widzieć dziadków. Ale jak ma się otworzyć przed ojcem, którego nie zna i do którego ma żal. W jej oczach to ona robi wiele dla mnie bo łaskawie zgodziła się ze mną spotkać choć tak na prawdę tego nie chciała i namówiła ją do tego mama. Mam też każe mi być wdzięcznym bo przecież zrobiła to dla mnie. To, że wczesniej doprowadziła do stanu izolacji córki ode mnie nie ma już znaczenia dla niej, bo przecież to była moja wina a nie jej, że córka nie chciała mnie widzieć. Mam taki dysonans pomiędzy radością z widywania się z córką a bólem i żalem do niej, że odrzuca kochających dziadków. Muszę tłamsić ten ból w sobie ale jednoczesnie pozwala mi on ją zrozumieć. Skoro ja mam żal do własnej córki, że ona ma niesłuszne pretensje do mojej mamy to dlaczego ona nie ma mieć żalu do mnie, że to ja mam żale i pretensje do jej mamy. Ech życie …

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 2

  7. NotifyMateusz pisze:

    Wojtku, są oczywiście różne szkoły wychowania. I różne podejścia praktyczne. Ja jestem głęboko przekonany, że wychowanie to inwestycja długoterminowa. I że najważniejsze jest to, co z tego wychowania pozostanie po 20 czy 40 latach. A w takiej perspektywie bieżące rozgrywki i zagrywki mogą mieć jedynie zły wpływ. Liczy się postawa, bo to się pamięta po latach.
    Nie uznaję też wychowania poprzez manipulowanie. Trzeba dziecku przedstawiać rzeczywistość w taki sposób, jaki jest w stanie zrozumieć – zgodnie z jego wiekiem i możliwościami poznawczymi. Ale trzeba w tym zachować głęboką wewnętrzną uczciwość. Przecież dziecko to przede wszystkim człowiek. A że bardzo nam bliski? To tym bardziej zasługuje na uczciwość i szczerość.
    Nie jest zadaniem rodzica kształtowanie dziecka. Rodzic ma wspierać rozwój dziecka, wspomagać je w trudnych chwilach i ciężkich wyborach, dodawać sił i otuchy. Gdybyśmy chcieli manipulacją kształtować dziecko na swój obraz i podobieństwo, nie różnilibyśmy się niczym od tych rodziców, którzy alienują dzieci od drugiego rodzica. Oni (lub one) też tylko starają się, żeby dziecko nienawidziło tego drugiego tak jak oni…
    Nie uznaję alienacji rodzicielskiej i dlatego nie akceptuję jej metod nawet, kiedy mogłyby być dla mnie korzystne w jakiejś konkretnej sytuacji.
    Pewnie, że chciałbym spotkać mojego najstarszego syna, którego nie widziałem od dwóch i pół roku. Pewnie, że chciałbym częściej widywać młodsze dzieci. Mogę im o tym mówić, ale nie będę nimi manipulował. Już wystarczy im manipulacji w życiu. Ja chcę im dać spokój, oparcie, stałość uczuć i życzliwość. Liczę, że kiedyś to docenią…
    To jest moje zdanie. Nie mam monopolu na prawdę, więc nie potępiam innego podejścia. Ale dla mnie granice są wyraźne i jasno określone.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Wybitne. Dobre/Słabe: Dobre 6 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo