Partnerzy i ich dzieci

Żal po stracie już przeżyty, żałoba po małżeństwie odbyta, wiedza o własnych błędach, błędach partnera i wspólnych wydaje się być uświadomioną. Czas układać nowy etap życia.

Trzeba kończyć z prowizorycznymi rozwiązaniami, siedzeniem na kartonach i walizkach, byciu wiecznym gościem rodziców, rodzeństwa, znajomych.

Robimy rachunek jak porządny księgowy, Winien i Ma. Po stronie Wn wpisujemy dzieci, alimenty, kredyty do spłacenia, żale i zawiedzione nadzieje. Po stronie Ma wolę życia, pracę i całe “mnóstwo samotności” do zagospodarowania. I to co chyba najważniejsze, nadzieję, że …

“…Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
“Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął”
Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera
Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
Jeszcze nie, długo nie!”*

to poetycki opis stanu ducha większości osób z rozwodowymi doświadczeniami, kiedy już uda im się okrzepnąć i nabrać dystansu do tego przeżycia. W praktyce jest podobnie, każda okazja zawarcia nowej znajomości lub odświeżenia starej jest jakże często wykorzystywana z nadzieją, że są inni, lepsi ludzie. I po jakimś czasie okazuje się, ze jest ktoś z kim można rozmawiać o naszym Wn, ktoś kto ma podobne doświadczenie albo przynajmniej podobne poglądy jak być powinno. Więzi zacieśniają się, nadzieje nabierają realnych kształtów, więc nadchodzi czas podjęcia decyzji od wzajemnym zapoznaniu nowego partnera z naszym dzieckiem. Często od wyniku owej konfrontacji zależy wszystko, albo partner bądź dziecko “nie zdają egzaminu” albo wszyscy sprawiają wrażenie że można liczyć na dobrą współpracę. Oczywiście te pierwsze wstępne relacje nie dają prawa do wyciągania dalekosiężnych wniosków ale bardzo często stanowią wątek do dalszego tkania misternej sieci…

Za tydzień cd.

—-

* Wojciech Młynarski “Jeszcze w zielone gramy”

GD Star Rating
loading...
Ojcowie i dzieci (Andrzej)Koszty ojcostwa cd.Nowi partnerzy na naszej drodze
Ten wpis został opublikowany w kategorii ojcowie i dzieci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Partnerzy i ich dzieci

  1. NotifyMateusz pisze:

    Zielony to kolor nadziei. Nadzieja jest matką… wynalazku? Wink
    Jedno jest pewne – życie bez nadziei nie ma sensu. Nawet w religii katolickiej odrzucenie nadziei to najcięższy grzech…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifyAndrzej pisze:

    Ja postrzegam mityczną nadzieję jako nie gasnącą wolę naprawiania świata wokół nas i nas samych.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo