Ich partnerzy i coś jeszcze…

Rzeczywistość po rozwodowa niezależnie od zawirowań, procedur sądowych jak i wszelkich innych mniej lub bardziej wyraźnych sporów w relacjach byłych małżonków ma te cechę, że z czasem zmieniają się proporcje. Walka na froncie dochodzenia do jakiegoś ładu w zakresie tego co wspólne ustępuje w części pola innym emocjom.

Pojawiają się inne osoby dramatu…

Była żona, były mąż zawierają znajomości z “kimś”. Najczęściej druga strona dowiaduje się od dzieci o: “wujku”, “koledze” “cioci”, “koleżance”. No i coś musimy z tą wiedzą zrobić. Najważniejsze to nie traktować posłańca jako spowiednika, poczucie krzywdy, wszelkie frustracje z tym związane, ocena decyzji byłego partnera niech zostanie sprawą dorosłego. Nie wolno dziecka obciążać negatywnymi przemyśleniami w tym zakresie. Pojawienie się ktokolwiek w otoczeniu dziecka nie powinno łączyć się z zagęszczaniem atmosfery i tak nie najlepszej w wyniku rozwodu i pochodnych. To nie oznacza, że jest to temat tabu, ale zamieniajmy się w słuch, nie komentujmy i co najważniejsze, nie oceniajmy. Bo po pierwsze nie mamy najczęściej pełnych danych, a po drugie nasza ocena może wrócić wraz z dzieckiem i … nie jest wtedy łatwiej osiągnąć to do czego rodzic ma prawo. Prawo do wiedzy kto przebywa w otoczeniu wspólnych dzieci. Takie prawo i obowiązek wynikający z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa dziecku ma każdy rodzic. Adresatem wszelkich pytań może być jednak jedynie były partner jak i podmiot rozpytania. To czasami bardzo trudna kwestia ale konieczna. Im prościej werbalnie wyrazimy nasze zainteresowanie, tym najczęściej szybciej uzyskamy odpowiedź. Niestety praktyka jest dziwnie niesymetryczna, byłe żony stosunkowo ambitnie egzekwują od byłych mężów informacje o ich nowych partnerkach i dość odwrotnie proporcjonalnie nie udzielaja informacji o swoich. Również ciekawym zjawiskiem jest brak woli nowych partnerów do przedstawienia się ojcu dzieci z którymi spędza się często więcej czasu niż ich biologiczny ojciec.

GD Star Rating
loading...
Ojcowie i dzieci (Andrzej)Nowy związek, czyje dzieci?Nowe, nowe, nowe…
Ten wpis został opublikowany w kategorii ojcowie i dzieci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ich partnerzy i coś jeszcze…

  1. NotifyJózek pisze:

    W komentarzu do kwestii niesymetryczności w dodam jak zwykle wyjaśnienie patryjarchalne. Otóż facetom patryjarchom b. zależy żeby kobiety utrzymywać w ryzach obyczajowych. Nie puszczają się wtedy. Jak to robią są szmatami (faceci wiadomo, że jak się puszczają to są jurnymi zdobywcami, chyba że opuszczą rodzinę, to wtedy są też skreślani jako niehonorowi). No więc kobiety przejmują te wzorce – warunkowane przez starszyznę wiadomo. Z jakiegoś powodu – którego nie potrafię wyjaśnić moją wszechteorią – kobiety stają się szczególnie gorliwymi strażniczkami patryjarchalnej moralności. I właśnie one uważają, że jako przedstawicielki moralnej większości społeczeństwa (bo mając dzieci przy sobie, wychowując je “mimo wszystko” są zawsze jak piękne duchowo i bohaterskie, ocalają swój honor) mają prawo pytać co za szmata styka się z ich dziećmi i wywiera na nie swój zły suczy wpływ. A facet stygmatyzowany przez opuszczenie dzieci infamis, po pierwsze nie pyta bo jest całą sytuacją lekko zawstydzony a po drugie oczywiście nie będzie pytał co to za miłosierny rycerz ratuje madonnę z tego trudnego choć godnego położenia na które, przecież to on, Ex-infamis ją swym odejściem skazał.
    Tak oto NMP, pod rękę z Temidą i księdzem biednie ale godnie idą przez życie wypytując śmiało, o tę (…), co to się z infamisem na szkodę jego dzieci i prawowitej żony związała.
    (Wszystkie Panie co się z infamisem związały z góry przepraszam za mój język i niechcący może nawet obraźliwą dla niektórych wizję ciemnogrodzkich stos. obyczajowych w naszym społeczeństwie.)

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  2. NotifyAndrzej pisze:

    Ponieważ nie wiem wszystkiego , przytoczę opowieść sprzed kilku lat o pewnym ojcu co się wdał w nowy związek.
    Jak pojawił się w domu wybranki i jej dzieci, po kilku dniach w jej obecności został przepytany przez byłego męża na okoliczność przebytej drogi życiowej, zawodu i kilku egzystencjalnych prawd. Nikt się nie obraził.
    Po jakimś czasie jego dzieci napomknęły o koledze mamy, więc gdy doszło do wspólnego wakacyjnego wyjazdu dzieci, mamy i wspomnianego kolegi śmiał zapytać kto będzie opiekował się dziećmi na wyjeździe – w odpowiedzi usłyszał, że matka, no bo któż by mógł?
    Po wakacjach dzieci przywiozły mu płytkę ze zdjęciami i filmami, przynajmniej wie, że kolega mamy jego dzieci ładnie jeździ na nartach i bardzo troskliwie asekurował jego dziecko na stoku.
    Matka dzieci nadal nie wie o co pyta ojciec.
    Józku, nie wiem czy to patryjarchalny stempel czy zwyczajny brak szacunku do niego (generalnie współpracują dość dobrze).

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo