Show trwa…

Już prawie rok temu otrzymaliśmy tę historię. Kiedy poprosiliśmy ostatnio o uzupełnienie, okazało się, że sytuacja rozwija się dynamicznie i że mamy dalszy ciąg. Na razie publikujemy historię z września 2011 roku. W następnym odcinku cyklu stan na czerwiec 2012.

Chciałbym podzielić się z Wami moją historią, która cały czas się dzieje.

Od ponad 8 miesięcy nie mieszkam w domu. Zanim się wyprowadziłem próbowałem ratować małżeństwo mimo, że dowiedziałem się od własnej żony, że utrzymywała kontakty z kolegą z pracy. Po pierwszej wizycie w Poradni Rodzinnej, którą sama wybrała, żona odmówiła dalszego uczestnictwa w terapii.

Przed wyprowadzeniem się chciałem omówić wszelkie aspekty mojej wyprowadzki z żoną i jej rodzicami. Niestety, w czasie tych rozmów byłem zastraszany i nie udało mi się osiągnąć porozumienia w żadnej kwestii. Zostawiłem więc żonie mieszkanie z wyposażeniem, a ja zajmuję się spłacaniem długów z małżeństwa. Po 9 latach znajomości i 7 latach małżeństwa dorobiłem się auta wartego 13 tysięcy złotych oraz tego, co mam na sobie.

Kontakty z córką mam utrudniane na każdym kroku. Początkowo spotykałem się z nią w środy i w jeden dzień weekendu, ale po jakimś czasie żona bez podania przyczyny zmieniła ten dzień na piątek. Jak powiedziała – „w porozumieniu ze swoim radcą prawnym”. Jednak nie szanuje ona nawet własnego jednostronnego ustalenia – dziś, kiedy do Was piszę, powinienem być z córką. Ale jej matka sms’em – znowu jednostronnie – zmieniła plany.

Dziecko pojechało na wakacje bez mojej wiedzy – nie wiedziałem nawet gdzie i z kim przebywa. Ja też chciałem pojechać z dzieckiem na wakacje. Żona zaproponowała dwa terminy. Wybrałem jeden i dostosowałem do niego urlop. Po krótkim czasie matka jednak odmówiła nam wspólnego wyjazdu. Nie podała powodu…

Nie mam żadnego wpływu na wychowanie dziecka. Nie mam możliwości brać udziału w podejmowaniu najważniejszych dla córki decyzji – np. czy powinna iść do szkoły jako 6 latek. Cały czas trwa intensywna „praca” nad córką. Przoduje w tym babcia – matki żony. Wiem o tym, ponieważ córka zadaje mi pytania o rzeczy, które nigdy nie miały miejsca. Staram się to jej wyjaśniać najdelikatniej jak umiem.

Starałem się uniknąć konfliktu. Próbowałem ustalić w sposób pokojowy wszystkie sprawy związane z moim odejściem, zostawiłem żonie praktycznie cały majątek, płaciłem za media w mieszkaniu, w którym nie mieszkałem. Żona szybko złożyła pozew do sądu o alimenty. Na 6 letnie dziecko zażądała 1400 zł kłamiąc w sądzie o tym, ile kosztuje utrzymanie dziecka. Powiedziała również, niezgodnie z prawdą, że od 6 miesięcy nie płace na dziecko i się nim nie interesuję (płaciłem raty kredytów oraz alimenty, prąd i gaz – stosowne dokumenty w postaci kopii przelewów złożyłem w sądzie, wielokrotnie pisałem maile i sms’y z prośbą o spotkanie z Mają).

Nadal próbuję się porozumieć z żoną w sprawie rozwodu i spraw majątkowych. Cały czas jednak z jej strony nie ma żadnej chęci porozumienia i wszystko załatwia z pozycji siły.

Złożyłem do sądu wniosek o uzasadnienie wyroku o alimentach, ponieważ chcę apelować, złożyłem też pozew o rozwód z orzeczeniem o winie. Niezależnie od tego, co zrobię, matka ze swoimi rodzicami perfidnie grają dzieckiem.

Show trwa.

To jedna z historii, jakie otrzymaliśmy na adres historia@nocotytato.org.pl. Będziemy sukcesywnie publikować nadsyłane historie. Każdy może do nas napisać. Więcej informacji można znaleźć we wpisie Opowiemy Twoją historię! Zapraszamy do współpracy!

GD Star Rating
loading...
Show trwa..., 4.5 out of 5 based on 4 ratings
Opowiedz nam swoją historięAlimenciarz się szybko wykończyChcę tylko widywać mojego syna!
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, alimenty, być ojcem, decyzje w ważnych sprawach dzieci, desperacja, dyskryminacja, historia, mężczyźni i kobiety, ojcowie i dzieci, opieka nad dziećmi, opowiedz nam swoją historię, PA i PAS, podzial majątku, praca, utrzymanie, zarobki, relacje między rodzicami, rozstanie, system wartości, zespół alienacji rodzicielskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Show trwa…

  1. NotifyMarcin pisze:

    Kiedy złożyłem pozew rozwodowy adwokat powiedział mi: “to idziemy na wojnę”. Twoja historia wypisz – wymaluj (alimenty, opłaty nawet te środy). Dostawałem wiele rad co do których miałem wątpliwości, (w końcu znaliśmy się 18 lat) pamiętam jak usłyszałem: nie miej litości….. Chciałem załatwić sprawę polubownie, dogadać się. Po rozwodzie (gdy był uprawomocniony bez orzeczenia winy) przekonałem się jakim człowiekiem była moja exSmile. Zanim podjęła pracę mieliśmy dom, 2 nowe samochody, domek za miastem itp. Propozycja jaką otrzymałem: wyprowadzam się do miesiąca czasu (była zima) i spłaca mi w swej łaskawości 4000 (tysiące zł)!!!.
    Nie chodzi mi o to aby tutaj szerzyć nienawiść, jeśli mogę, powtórzę to co zasłyszałem: NIE MIEJ LITOŚCI, paradoksalnie o dziecko tu chodzi… bo który sąd zgodzi się na nieograniczone spotkania gdy będziesz na dnie? wtedy ex wmówi dziecku wszystko, a ty już nic nie zrobisz, jak ja. Pozdrawiam.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Wybitne. Dobre/Słabe: Dobre 7 Słabe 0

  2. Patologia jest poważna w całym systemie wydz. rodzinnych tylko czy starczy normalnych zdeterminowanych ojców by to zmienić. dopóki nie będziemy traktowani z pozycji siły przez nasze byłe i tyle. dziś grają tak na ile przeciwnik pozwala a kto by się przejmował dziećmi jeśli wierzycie że chodzi o dobro dzieci a nie wrzaskliwych i roszczeniowych matek to powodzenia.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. NotifyTychowo24 pisze:

    Jeszcze raz,

    Utyskiwanie na forum NIC NIE DA ! Wejść na youtubowe filmy dotyczące praw ojców jest jak kot napłakał. Potrzebne jest “mocne uderzenie”. Demonstracja przed Sądem Najwyższym w Warszawie z paleniem opon, gwizdami, krzykami i wybijaniem szyb – jak górnicy albo jak rolnicy, którzy wysypują zboże; i musi być sporo luda i media; trzeba przy tym opowiedzieć kilka “historii” i wskazać, że jesteśmy ogon europy (a Polacy nie lubią być w ogonie) jeśli chodzi o prawa ojca, opiekę równowarzną, etc..

    Inaczej można sobie popłakać na forum, poutyskiwać, ponarzekać i kolejny raz dostać w jeden policzek od kochanej byłej żonki a w drugi od kochanej pani sędziny – starej i bezdzietnej panny najczęściej..

    Po bliższym zaznajomieniu z tematem, który już i mnie także dotyczy, tak to widzę.

    Potrzebny jest wstrząs i rozgłos do ch…ja Pana ! komunę kto obalił – faceci, mężczyźni, ojcowie (!) a z podłością bab nie jesteśmy sobie poradzić (?)

    Pozdrawia Was Tychowo24, który szykuje się do rewolucji Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifyMateusz pisze:

    Tychowo24, pamiętaj, że rewolucja pożera własne dzieci. Nie tędy droga. O ile utyskiwanie nie ma sensu, o tyle prowadzenie rozmowy, obserwowanie, wymiana doświadczeń i pomysłów – to są metody na zbliżanie się do celu. Oczywiście, zbliżania powolnego. Ale nie da się zmienić myślenia całego społeczeństwa w jeden dzień. W jeden dzień można zastąpić jedną niesprawiedliwość drugą w duchu słynnego hasła TKM (teraz k…a my). Tylko, że to w istocie nic nie zmienia. Co za różnica dla dzieci, czy będą alienowane od ojców czy od matek? Więc szkoda zachodu na rewolucję. Tak to widzę…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifyTychowo24 pisze:

    Nie o to mi chodzi..
    Raz, dwa razy w roku się pokazać – w wiadomościach przebić się gdzieś z przodu, tvn24, rmffm – zrobić szum, jak feministki (tfu); i nie jest tak, że ktoś ma szokowo zmienić świadomości całego społeczeństwa – bo całego społeczeństwa problem w istocie dotyczy, przecież wiele babć i matek ma synów w podobnych sytuacjach (!) i też je jasny szlag trafia, choć pewnie nie jedna niejako..

    ..”świeciła przykładem” i “wskazała drogę” swoim obecnym (i byłym) synowym.. Smile

    Chodzi o to, żę każde nowe prawo najpierw podglądane jest spode łba i dopiero później staje się faktem: korupcja kiedyś norma, dziś brudniejsza od alkoholizmu; papierosy kiedyś jarano wszędzie i jak się da, dziś powoli znikają nawet nazwy marek z tychże papierosów (Anglia); kiedyś wódę i bimber chlało się w każdych ilościach, dziś statystyczny Polak, to piwosz..

    OPIEKA RÓWNOWAŻNA z AUTOMATU !!!
    takie powinno być PRAWO (!)

    a dopiero później mediator i ewentualnie dogadujcie się co, jak i w którą stronę..

    Tylko o to mi chodziło.

    Pozdrawiam.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  6. NotifyFundacja Tata i Ja pisze:

    Ukryte ze względu na niską ocenę komentarza przez czytelników. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Słabiutkie. Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 7

  7. NotifyTychowo24 pisze:

    Bardzo proszę i o linki i o namiary. Dobrą datę ustalić – jakaś niedziela i tylko ludzie będą potrzebni.. Media osobiście mogę obdzwonić.
    Dotyczy to coraz młodszych, np.: http://www.youtube.com/watch?v=3369MuOZTCs

    i takich sprzymierzeńców potrzeba..

    Generalnie na przykład ja mam też kuzyna, który walczy (tam jest dopiero patologia) i gdzie na około człowiek się nie obejrzy to syf. Cała sztuka, zmobilizować ludzi, tyle.

    PZDR

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. NotifyFundacja Tata i Ja pisze:

    Ukryte ze względu na niską ocenę komentarza przez czytelników. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Słabiutkie. Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 7

  9. NotifyFundacja Tata i Ja pisze:

    Ukryte ze względu na niską ocenę komentarza przez czytelników. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Słabiutkie. Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo