W Polsat Cafe rozmawialiśmy o naszych dzieciach…

Nagranie odbyło się kilka tygodni temu. Emisja dzisiaj. Rozmawialiśmy z Martą Grzywacz o tym, jak trudno być ojcem, który jest odpychany od dziecka, który chce wychowywać swoje dziecko, ale… nie może. Ktoś chce mu dokuczyć. A przy okazji robi krzywdę dziecku…

Czy można w ten sposób traktować ojców? Czy można w ten sposób traktować dzieci? O tym wszystkim rozmawialiśmy w studiu, a teraz zapraszamy Państwa do oglądania i komentowania. W programie wystąpili:

  • raper Biały, któremu wszyscy kibicowaliśmy aż do finału trzeciej edycji programu Must Be The Music w telewizji Polsat;
  • Krzysztof, którego historię walki ze szkołą poznaliśmy wszyscy za pośrednictwem mediów lokalnych ze Szczecina, a także na Facebooku, o którym pisaliśmy również na no co ty Tato;
  • Michał, współpracujący z fundacją KAMAKA, z Forum Matek Przeciwko Dyskryminacji Ojców oraz z Porozumieniem Rawskim, współautor no co ty Tato;
  • Mateusz, założyciel i współautor no co ty Tato.

Zapraszamy na film!

[stream base=x:/nocotytato.org.pl/wp-content/uploads/2012/06 flv=polsat_cafe_cafeteria.flv embed=true share=true width=640 height=360 dock=true controlbar=bottom bandwidth=med title=W Polsat Cafe o dzieciach… autostart=true opfix=true /]

A zapowiedź programu tutaj – Ojcowie w Polsat Café

GD Star Rating
loading...
W Polsat Cafe rozmawialiśmy o naszych dzieciach..., 4.7 out of 5 based on 3 ratings
no co ty Tato w mediachPatrix – obosieczna broń?
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, alimenty, być matką, być ojcem, decyzje w ważnych sprawach dzieci, desperacja, historia, mężczyźni i kobiety, miłość rodziców, o życiu, ojcowie i dzieci, opieka nad dziećmi, PA i PAS, podzial majątku, prawa dziecka, prawo i praktyka, przemoc, relacje między rodzicami, rozstanie, sądy, urzędy, instytucje, siła stereotypu, system wartości, wychowanie, zespół alienacji rodzicielskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „W Polsat Cafe rozmawialiśmy o naszych dzieciach…

  1. NotifyRafał Wodzicki pisze:

    Wszystko przeżyłem co oni mówią. Resztę zrobiła przewlekłość i nieprofesjonalizm biegłych i samego sądu (lekceważył informacje i dowody), zresztą niepotrzebnie wprowadzonych zanim sprawa się zaczęła. Córki nie widziałem kilkanaście lat.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  2. NotifyRafał Wodzicki pisze:

    NIKT PANU DZIECKA NIE DA rzekł prawnik PRZED rozprawą i to mówi wszystko. Gdyby jego nie było bym może coś wywalczył więcej. Tutaj wreszcie nazwano to znęcanie się nad ojcami!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  3. NotifyRafał Wodzicki pisze:

    Najgorsze jest to, że za takie działania płacą podatnicy, łącznie z zainteresowanymi. Jest to okradanie ludzi z godności, w tym pokazywanie dzieciom jak bezczelnym oszustem trzeba być. Nawet chamem! Powyższe stwierdzenie prawnika oznacza podsumowanie charakteru sądzenia, które de facto jest lipą.
    Kobiety chcą wykorzystywać ojców do pomocy, a potem demolują więź jak wtedy powstaje! Bez udziału sądów manipulujących materiałem oraz nie umiejących dobierać biegłych nie byłoby to możliwe. Mówię to jako biegły eksploatacji systemów.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  4. NotifyMateusz pisze:

    Rafale, niestety jest to problem systemowy. Bezczelność, oszustwo, kłamstwo, to zachowania promowane przez system. Nic dziwnego, że się rozwijają i święcą sukcesy.
    Żeby to zmienić nie wystarczy wymienić ludzi, doszkolić ich lub zmienić prawo. Trzeba zmienić świadomość społeczną i przez to wpłynąć na zmianę systemu. Rozmawiałem dzisiaj z ojcem, który miał przyznaną wyłączną opiekę nad dzieckiem. Matka się nieszczególnie interesowała mimo przyznanych kontaktów. Po dwóch latach porwała dziecko i znikła. On ma pełne prawa i wszystkie potrzebne wyroki czy postanowienia sądów. Ale… widzi problem dyskryminacji ojców. Widzi go właśnie w społeczeństwie, w społecznym odbiorze roli ojca i matki.
    Świadomość społeczna nie pozwala na zmiany systemu. Dopóki, kiedy wszyscy będą mieli świadomość problemu, możliwe będzie szukanie i wdrażanie realnych rozwiązań. Inaczej będziemy się szamotać, tracić zdrowie i nerwy, niczego nie zmieniając. A nasza bezładna szamotanina może też zniechęcać opinię społeczną…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  5. trzeba się zjednoczyć i zdecydowanie zmienić prawo. wprowadzić tam zapis ” w przypadku separacji rodziców powinno preferować rodzica , który umożliwi jak najszerszy i nieskrępowany częsty kontakt dziecka z drugim rodzicem” i bezwzględnie podziękować całemu towarzystwu pseudo ekspertów i ludzi którzy dyskryminują rodziców w wydziałach rodzinnych.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Wybitne. Dobre/Słabe: Dobre 5 Słabe 0

  6. NotifyMateusz pisze:

    Opiekarownowazna.pl, obawiam się, że szybciutko pojawiłaby się grupa zaufanych badaczy, opiniodawców i “biegłych”, którzy specjalizowaliby się w określaniu, który z rodziców umożliwi jak najszerszy i nieskrępowany kontakt z drugim rodzicem… I tylko jakoś dziecko by nie chciało z tym drugim się kontaktować…
    Oczywiście, że trzeba proponować zmiany w prawie mając na względzie dobro naszych dzieci. Ale obawiam się, że dopóki będzie się opłacało społecznie (akceptacja wśród znajomych, sąsiadów, przyjaciółek) alienować dzieci, dzieci będą alienowane. Metodami administracyjnymi czy prawnymi nie zmienimy myślenia. Chociaż możemy wspierać zmiany…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  7. NotifyMarczesk pisze:

    Potrzeba takich reportaży. Powodzenia wszystkim Tatusiom którzy walczą do końca.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. Notifyx69 pisze:

    A moze jak zmienimy prawo i takie i opieka ojcow bedzie MUSIALA BYC orzekana wtedy nasze spoeleczenstwo zobaczy ze ojcowie potrafia sie zajmowac dziecmi. W tej chwili tego tak nie widac bo w przypadku rozwodu/rozstania ojcowie traca prawo do dzieci. Wiec kim maja sie zajmowac z kim spacerowac? Zmiana spoleczenstwa i jego mentalnosci zajmie pokolenia a problemy beda jeszcze bardziej drastyczne bo wzrasta chec wygody i konsumpcyjnosci po prostu wygodnego zycia. A kobieta ktora ugrala duze alimenty jest postrzegana jako ta ktora wie jak sie ustawic
    P.S. Tez przeszedlem to co mowia chlopaki. To wyglada jak niepisany podrecznik pt. Jak zalatwic faceta

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 1

  9. NotifyInka pisze:

    Oglądam ten film i myślę sobie tak:
    -opieka równoważna jest OK, a przynajmniej w zakresie normalnych i swobodnych spotkań z dzieći (każdy weekend, wszystkie wakacje i swieta)
    -alimenty na dzieci obniżyć do kwoty 100 zł na dziecko (kwota dostępna dla każdego) – wówczas nie będzie o co walczyć , a ludzie może zaczną rozmawiać nie o kasie , ale o potrzebach dzieci!
    – w przypadku rodziców nie interesujących się dziećmi alimenty podwyższyć do kwoty zdecydowanie wyższej i wtedy , albo kasa albo dziecko – zawsze mamy wybór, czy chcemy spotkac się z dzieckiem, czy nie
    Trzymam kciuki za wszystkich kochających tatusiów i rozważną , spokojną walkę o prawa do normalnych kontaktów i relacji z ich dziećmi!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo