Małpy skaczą niedościgle, czyli zoo z ojcem w tle

Ostatnio rzadko zdarzały mi się wpisy natury osobistej. Jednak wydarzenia minionej niedzieli rzuciły nowe światło, może należałoby raczej powiedzieć nowy cień, na relacje damsko-męskie. Stało się to za sprawą pewnej męsko-chłopięcej rozmowy pomiędzy ojcem i pretendującym do tej roli konkubentem. Ta trudna do przełknięcia konwersacja, ze względu na intelektualną przepaść pomiędzy rozmówcami, podsunęła mi jakieś wytłumaczenie – dlaczego ojcowie dbający o swoje dzieci są traktowani co najmniej jak dziwolągi i oszołomy – oraz rozszerzyła moje postrzeganie świata – jakie są kobiety według starszego, bądź co bądź, przedstawiciela płci męskiej. Wpis ten może mieć charakter szowinistyczny, więc co wrażliwszych proszę o odpuszczenie (lektury, bądź komentarzy).

W niedzielne przedpołudnie, w okolicznościach niewartych uwagi, zostałem zagadnięty przez obecnego adoratora matki UPS. Chwila rozmowy okazała się po trzykroć brzemienną w skutkach. Po pierwsze dowiedziałem się na temat matki dziecka tego, co chyba zawsze wiedziałem – że kłamie – ale nad tym pracują (hmmm wielu już próbowało, ale nikomu nie udało się odnieść sukcesu) oraz że kobiety mają to w genach. Konkluzja 1 – Panowie, jeżeli chcecie zadawać się z kobietami to pamiętajcie, że mają w genach kłamstwo. Dowiedziałem się też o kobietach czegoś, czego nie wiedziałem. Otóż według mojego rozmówcy kobieta jest jak małpa – musi trzymać drugą gałąź (to znaczy mężczyznę), żeby puścić się pierwszej.  Wydaje mi się jednak, że tu mój rozmówca po dwakroć zagalopował się w swoim optymizmie. Nie chodziło mu chyba o mężczyznę, a raczej o jego portfel. Ocenił też, w swym znawstwie materii, że jest taka gałąź, której małpa się trzyma stale (chyba nie wiedział, że gałąź ta może nieco przypominać Visa Platinium).

Drugi owoc konwersacja wydała przy okazji stwierdzenia, że dbanie o własne dziecko i chęć wychowywania go jest po prostu próbą zabrania dziecku matki, czyli najgorszą rzeczą jaką mogę zrobić mojemu Synowi. Idąc tą filozofią nasz bohater stwierdził, że nie będzie walczył o możliwość wychowania córki, bo matka zrobi to lepiej. I to jest właśnie odpowiedź na pytanie – dlaczego wszyscy patrzą na nas dziwnie.

Trzeci owoc był właściwie zgniły, ale dla porządku przytoczę. Otóż mój rozmówca poszedł do swojego samochodu zaparkowanego po drugiej stronie ulicy i odjechał po to tylko, by za kilka minut stwierdzić, że zniszczyłem na jego aucie lakier. I teraz już widzicie do czego prowadzi różnica poglądów.

Dobrze, że nie pokłóciliśmy się na serio. Mógłby wtedy stwierdzić, że spaliłem mu dom. Albo… że dokonałem czynu nieżądnego na jego psie?

Wszystkie przedstawione zdarzenia są autentyczne a ich podobieństwo zamierzone. Jednocześnie przeprosiłbym wszystkich, których uraziły poglądu ty prezentowane, gdyby były moje…

GD Star Rating
loading...
Małpy skaczą niedościgle, czyli zoo z ojcem w tle, 3.8 out of 5 based on 5 ratings
Ten wpis został opublikowany w kategorii być ojcem, co mówią inni, mężczyźni i kobiety, siła stereotypu, system wartości, z przymrużeniem oka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Małpy skaczą niedościgle, czyli zoo z ojcem w tle

  1. NotifyMateusz pisze:

    W sumie… może bym chciał mieć chociaż takie relacje z mężem matki moich dzieci? Żebyśmy mogli sobie powiedzieć cokolwiek? Zadzwonić, gdyby coś się z dziećmi działo, przekazać ważne informacje… On mnie nie zauważa. Jak przyjeżdża po dzieci do mnie, co się zdarza, a ja wyjdę pomóc dzieciom z plecakami, to on się chowa do samochodu. W życiu mi nie podał ręki ani nawet nie popatrzył prosto w oczy. Widać, Michale, że matka Twojego dziecka trafiła na bardziej normalnego absztyfikanta… Wspieraj go. Może być naprawdę gorzej!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  2. NotifyMarcin pisze:

    Kobieta jak małpa, nie puści gałęzi zanim nie chwyci drugiej… Tymi właśnie słowami kilka lat temu wyjaśniała mi znajoma (kobieta w końcu) bliska przyjaciółka mojej ex jej zachowanie., tłumacząc mi dlaczego każda kobieta (mówiąc otwarcie : ja też) zachowuję się jak rzep. W ubiegły poniedziałek na sali sądowej spotkałem się z zarzutami zdrady małżeńskiej wyssanej z palca(bo jakaś koleżanka widziała mnie z kobietą przy stoliku w zoo), natomiast nawet jej świadkowie przyznali że dużo wcześniej moim samochodem przyjeżdżał po nią do pracy jej już chyba były, tłumacząc się że przecież musiała sobie ułożyć jakoś życie.
    Absurdalnie, sąd nie dopatrzył się niczego złego że będąc jeszcze żoną (ok 2 lata) miała na boku kochanka afiszując się z nim, bo przecież kobieta ma takie geny.Frown
    W powyższym wpisie nie miałem zamiaru nikogo urazić, jedynie przedstawiłem zdarzenie z mojego życia.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  3. NotifyJerzy pisze:

    Marcin,

    “- Wysoki sądzie on jest alkoholikiem. Nie dam mu spotykać się z dzieckiem.
    – Co pan na to.
    – To kłamstwo, wysoki przesądzie.
    – Może pan to udowodnić?
    – Niby jak nie mam zaświadczenia ale jestem abstynentem, wszyscy to wiedzą.
    – Acha . . . . . to od jak dawna cierpi pan na problem alkoholowy?”

    Powyższy dialog jako autentyk z sali przesądu dotarł do mnie ostatnio. Właściwie to nie chce mi się już dziwić i komentować. Wink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  4. NotifyMichał pisze:

    Mateusz,

    Mateusz chyba nie uważnie czytałeś: ponieważ nie za bardzo konkubentowi podobało się to co usłyszał, stwierdził, że wychodząc ze sklepu do którego nie poszedł, widział jak zniszczyłem mu lakier na samochodzie, którego to samochodu nie widać z żadnego sklepu. Od tego czasu nie podaje już ręki i przestał się odzywać. Jakoś mnie to nie martwi po co mam słuchać bzdur w stereo.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  5. NotifyMateusz pisze:

    Obawiam się, że to jednak Ty nieuważnie czytałeś, Michale Wink
    Ja napisałem, że być może dowolny kontakt byłby lepszy, niż żaden. Co wcale nie znaczy, że Twój jest super.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  6. Notifypnnowak pisze:

    Jerzy, jak bronic sie w takiej sprawie z tymi zarzutami o alkocholizm

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  7. Notifymikarro pisze:

    pnnowak,

    Chyba tylko jakaś opinia lekarska. Opowiem jak to działa w drugą stronę, kiedy to kobieta pije i w dodatku zażywa psychotropy. Zdjęcia pustych butelek po mocnych alkoholach, nawet ze śladami szminki na szyjce butelki nie wywarły wrażenia na sądzie. Podobnie zdjęcia pijanej matki śpiącej w łóżku synka, czy z podbitymi oczami po pijackiej burdzie u szwagra (dobrze że było zgłoszenie na policję bo inaczej mnie oskarżono by o pobicie). Podczas badania w RODK zgodziłem się na przebadanie przez psychiatrę pod kątem alkoholizmu i chorób psychicznych, żona się nie zgodziła i sąd na to też nie zwrócił uwagi. Ja zaś w konsekwencji zostałem oskarżony o alkoholizm, rozpijanie żony przez dolewanie jej do napojów alkoholu i … eteru.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  8. NotifyJerzy pisze:

    pnnowak,
    Jeśli dobrze zrozumiałem to pytanie zawiera w sobie dwa problemy.
    1. Pytanie o to jak naprawdę bronić się przed posądzeniem o alkoholizm. Z pisowni tego alkoholu wnoszę, że nie nadużywasz bo nie pamiętasz jak się pisze. Mam tak samo Wink Nie obraź się Wink.
    – Dzielnicowy – wizyta i zmuszenie go do wydania opinii, że nie było z Tobą kłopotów
    – Miejscowa izba wytrzeźwień i jw.
    – Wizyta w miejscowej poradni AA i kontakt z kimś kto zna się na uzależnieniach tego rodzaju, niech powie jakie badania są mu konieczne aby wykluczyć to u Ciebie,
    – Opinia pracodawcy i szkoły albo przedszkola, że nie zaniedbujesz dzieci itd.
    – W ostateczności ten RODK o czym pisze mikarro . .. . z tym ostrożnie tam się takie cuda nad urną dzieją, że i święty Piotr mógł by się okazać zboczkiem,
    Więcej grzechów nie pamiętam.
    2. Pytanie jak bronić się przed faworyzującym jednie słuszną płeć procedowaniem w naszych przesądach? Trudna sprawa. Zwłaszcza, że jakakolwiek radykalniejsza propozycja traktowana jest od razu na zasadzie . . . . talib, męski szowinista, oszołom itd. Właściwie obecna sytuacja gdzie mamy brak rejestracji rozprawy i “sędzice” (mój termin na to co siedzi zazwyczaj w przesądach u nas). Które to bez żadnego skrępowania czy zażenowania stosują wybiorcze protokołowanie, prawie nie daje szans na wykazanie traktowania dyskryminującego naszą płeć. Gra w łapanie “sędzicy” za słówka i próba zmuszenia jej do zaprotokołowania tego aby był dowód wydaje się ryzykowna. W to można było by zagrać mając solidny ruch ojcowski z solidną obsługą prawną. I prawnikami którzy mają jaja oraz chcą zamieszać (nie zmam takich). To by musiało być rozegrane w ten sposób aby w stosunku do konkretnych sędziów postawić zarzuty dyskryminacji ze względu na płeć. Np. to co napisał miakarro, za to powinien zabrać się prawnik ruchu ojcowskiego który na “sędzicy” nie zostawił by suchej nitki. Bo w procesie pomija poważny materiał dowodowy, w stosunku do niego wysuwa oskarżenia bez podstaw i wyssane z palca. Ale póki takie coś jest bezkarne i przekonane o tym, że każdy numer jej przejdzie nie ma szans na zmianę. Mi moja sędzica w oczy powiedziała, że nie przeczytała tego co napisałem w pozwie bo było za długie. Stąd przykroiła moją sprawę tak jak jej się podobało do znanego formatu. Chłop wszystkiemu winien i trzeba go załatwić. Oj przepraszam . . . . nie my go załatwiamy . . . . tj nie politycznie ustawione “sędzice”, a patriarchat, a tradycja . . .. oj boki zrywać ze śmiechu Pain

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  9. Notifypnnowak pisze:

    mam dyslekcje wiec tak pisze ,nie moja to wina Smile,
    taka zabawna historia;\
    prosze matke mojego syna,od kwietnia (ta sama sytuaccja rok wczesniej)by sie zastanowila jak robimy z wakajami niecch mi powie kiedy moge zabrac mlodego na wakacje ja sie dostosuje
    odp -nie wiem jescze jest tyle czasu
    i tak wspominam o wakacjach co jakis czas,[pytam polowa lipca] stwierdzam ze moge go zabrac w polowie sierpnia,
    odp-CO TAK NAGLE JAK MOZNA TAK NAGLE JEJ MOWIC O TAKIM WYJEZDZIE
    i kurNa wychodze z siebie i staje obok,
    mowie jej ze jedziemy pod namiot
    odp NIE NIE ZGADZAM SIE W PAZDZIERNIKU JADE DO SENATORIUM Z MALYM I MUSI BYC ZDROWY A NAD MOTRZEM JEST ZIMNO
    MIESZKAJCIE W DOMKACH
    -lecimy z okecie a gdansku bedziemy o 20 z minutami
    NAJN NIE JAK JA SOBIE TO WYOBRAZAM PO NOCY Z DZIECKIEM
    takich zdazen mam mnustwo mozna by fajny film nakrecic

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  10. NotifyJerzy pisze:

    pnnowak,

    Też mam dysleksję i do tego dysgrafię i tylko dyskobolem nie jestem.

    Jak by to nie powiedzieć . . . . w pierwszych słowach rozprawy zaprezentowałem drogiej sędzicy bardzo mocno przemyślany system opieki nad dziećmi który zawierał takie zapisy abym nie latał jak wariat. Tj. Odbieram i oddaje o godz., jak ferie ze mną to święta z nia i odwrotnie. Oj . . .. 20 minut tłumaczyłem tłumokowi w todze co i jak zapisać żeby równa ilość wolnego czasu dzieci z rodzicami spędzały. Wakacje po połowie od 1 do 15 i już.

    Sędzica to po prostu piany dostała! Ja to panu prawa rodzicielskie ograniczę . . . no bo jak to . . . . jak to się tak określi to ex żadnego ubawu prawie nie ma. Co to za wyrok jak nie może sobie pogrymasić i w byłego pantofelków powycierać. Bo przecież tak naprawdę chodzi o to abyś ty miała prawa a on obowiązki.

    Chyba że . . . . olejesz dzieci i alimenty. Noooooo to wtedy też jest dobrze bo jest powod aby się rozgdakać . . . . facet to świnia. I nic w działaniu przesądu zmieniać nie trzeba . . . . no bo kto by się trzodą przejmował, faceci zasłużyli na to co ich spotkało. Zawsze dla nich jakaś korzyść jest. Jak to mawiają pewne panie . . . . to patryjarchat was tak panowie załawił. Cierpcie teraz. Jasne nie wisz czasem . .. . I tak trwa ta ponura zabawa od dawna. Nabierając tępa i rumieńców.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo