Z wizytą w biurze poselskim…

Wraz z Forum Matek oraz przedstawicielem Porozumienia Rawskiego miałem możliwość uczestniczenia w spotkaniu z panią poseł Joanną Fabisiak z PO.

Celowo nie użyłem słowa przyjemność, bo rozumiejąc wypadki losowe, jak zwichnięta ręka, nie bardzo rozumiem problem, jaki sprawia oddzwonienie do kogoś, z kim się jest umówionym i przesunięcie spotkania. Rozumiem też, choć nie podzielam, że Forum Kobiet jest bardziej medialną i na pewno bardziej nośną grupą dyskryminacyjną, (przy tym zapewne ładniejszą) niż grupa mężczyzn, którzy na skutek działalności sądów oraz swoich byłych żon i partnerek, o ile można użyć tego słowa w odniesieniu do kogoś, kto brutalnie niszczy drugiego człowieka i depcze jego więzi z własnym potomkiem.

Zadziwiające jest też, jak lekko traktuje się w kraju problem, który nas nie dotknął. Cóż, pomóc samotnej ciężarnej jest zapewne łatwiej, bo i brzuch widać i pewnie łatwiej uwierzyć, że ojciec dziecka to pijak i złodziej – w końcu 97% mężczyzn w Polsce jest takich. A tak swoją drogą to pomoglibyście ciężarnej matce gdyby twierdziła, że ojciec dziecka jest naprawdę porządny? Patologia ojcostwa jest według pani poseł  powodem, dla którego te 97% nie dostaje opieki nad dziećmi, bo przecież „są patologie”. Nikt nie wie ile i gdzie, ale są, dlatego ci, którzy chcą być pełnowartościowymi rodzicami chcącymi uratować swoje dzieci, tracą czas na rozmowy o tym, do czego cały cywilizowany świat doszedł dwudziestolecia temu. Po co korzystać z czegoś, co może dać szansę naszym dzieciom i wnukom, skoro nawet posłowie nie wiedzą, co się dzieje z projektami ustaw, które są w komisjach parlamentarnych? Problem opieki naprzemiennej jest tak ważnym i wszechobecnym priorytetem dla parlamentarzystów, że muszą korzystać z pomocy wykształconych psychologów i autorów fachowych publikacji, żeby zmierzyć się, z faktem, że dziecko potrzebuje ojca.

Pewnie nawet gdybyśmy wybili te wszystkie czarne ojcowskie owce niczego by to nie zmieniło, bo pewna bardzo medialnie „dyskryminowana” grupa społeczna samotnych matek straciła by przywileje, a nikt nie lubi tracić czegoś, co mu się „słusznie należy”. Do słusznie należących rzeczy wlicza się: mieszkanie lub dom męża lub wspólne, chociaż to on
płacił raty, comiesięczny haracz za niemożność opieki nad własnym dzieckiem płacony „do rąk matki”, samochód oraz przede wszystkim słusznie należąca się maszynka do zarabiania pieniędzy, czyli własne dziecko, bo bez tego cały ten misterny plan wziąłby w łeb.

Nie sądzę, abyśmy tym spotkaniem coś wskórali, pewnie alienujące matki i babki już się cieszą na samą myśl o utrzymaniu status quo i myślą, że w kolejnych wyborach znów pójdą głosować na panią poseł. Szkoda tylko, że w swej bezdennej zawiści ze strony alienujących i ignorancji z drugiej nie widać, że rodzicem się jest, a posłem bywa. Niezwykłym i gorzkim dla mnie staje się fakt, że przedstawiciel narodu w czasie 4 swojej kadencji w sejmie nie widzi (a może nie chce zauważyć), że patologią w tym kraju jest system orzekania i przepisy służące kreowaniu samotnych matek, kosztem ich własnych dzieci…

Epilog? No właśnie nie wiadomo czy epilog, bo kilka dni później przy okazji wizyty innego przedstawiciela narodu część delegacji o której wspomniałem ponownie spotkała panią poseł. Zagadnięta o materiały, które zostawiliśmy w czasie ostatniego spotkania, oznajmiła, że się z nimi zapoznała i nie wiedziała, że tak w naszym kraju jest i że jest to tak duży problem. Nie wnikajmy w prawdziwość tych wyjaśnień – przyjmijmy, że są one szczere. Wygląda na to, że przeceniliśmy naszych parlamentarzystów w kwestii znajomości problemów naszego społeczeństwa, ale nie doceniliśmy możliwości zrozumienia tychże problemów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nauka nie pójdzie w las, a inni pójdą w ślady pani poseł, bo dla naszych dzieci nie jest ważne, jakie ugrupowanie reprezentuje parlamentarzysta – ważne,  żeby prawo i orzecznictwo przestało dyskryminować dzieci i dzielić rodziców na pierwszo- i drugoplanowych. Marzy mi się dzień, kiedy 460 posłów i cała setka senatorów zagłosuje za poprawkami do KRiO i innych ustaw tak, by każde dziecko mogło mieć to na co zasługuje – OBOJE RODZICÓW.

GD Star Rating
loading...
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, być matką, być ojcem, decyzje w ważnych sprawach dzieci, dyskryminacja, mężczyźni i kobiety, miłość rodziców, opieka nad dziećmi, opieka równoważna, organizacje i ruchy, PA i PAS, prawa dziecka, prawa rodzicielskie, prawo i praktyka, sądy, urzędy, instytucje, siła stereotypu, system wartości, zespół alienacji rodzicielskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

42 Responses to Z wizytą w biurze poselskim…

  1. NotifySzaweł pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Jerzy,

    Ja dostałem tylko jedną radę od dzielnicowego sp…… bo ona ciebie załatwi na amen.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifyJerzy pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    “Jako iż życie w obecnym społeczeństwie jest w najlepszym wypadku straszliwym nudziarstwem i w najmniejszym stopniu nie służy kobietom, wszystkim uświadomionym, odpowiedzialnym i wynudzonym osobom płci żeńskiej pozostaje dziś tylko jedno: obalić rząd, wyeliminować obieg pieniądza, wprowadzić powszechną automatyzację produkcji i fizycznie zlikwidować wszystkich mężczyzn”; „Biologiczne zachowanie mężczyzn jako grupy nie ma żadnego uzasadnienia nawet w celu podtrzymania gatunku”; „tak jak ludzie mają ważniejsze prawo istnienia niż psy z racji swego wyższego rozwoju i posiadania wyższej świadomości, tak kobiety mają ważniejsze prawo istnienia niż mężczyźni. Eliminacja mężczyzn jest zatem czynem słusznym i dobrym, czynem tak korzystnym dla kobiet, jak akt litości”; tymczasem jednak… „mężczyzna powinien być przydatny dla kobiety, czekać na nią, zaspokajać jej najdrobniejsze zachcianki, słuchać każdego jej polecenia, być jej totalnie podporządkowanym, istnieć w doskonałej zgodzie z jej wolą”. Wyrywkowo z pewnego manifestu pewnej pani . . . . a jest tam tego sporo i jeszcze fajniejszych poglądów na rolę i przyszłość samców. I czasem mam wrażenie, że niektórzy po porostu reazlizuja ten program. Smutna to myśl.

    A widzisz nie trzeba było wychodzić za radykalną feministkę. Ciesz się, że nie zastrzeliła. Bo przecież mogła. Wink

    Przepraszam! Ale nie mogłem się wprost powstrzymać aby nie zacytować. Duch tego jakoś dziwnie mi to przebija z wielu “obowiązujących u nas” uprzedzeń i uogólnień.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. NotifyElżbieta pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Jerzy:
    Mimo to nie mogę się oprzeć aby nie zauważyć, że gdy mężczyźni starają się zwracać uwagę na dyskryminację to natychmiast słyszą: “Ale chłopaki nie płacą . . . powinniście się postarać . .. . ” “Albo statystyki przemocy. .. . ” itd. Ale co mnie to obchodzi? To mnie nie dotyczy, a mam odpowiadać. A niby dlaczego ja mam się martwić kłopotami samotnych mam? Też tak mogę odpowiedzieć.

    Prawda jest taka, że każdy przejmuje się wyłącznie swoimi problemami i te dotykające nas bezpośrednio poruszają nas najbardziej.
    Ja nie przeczę, że istnieje problem dyskryminacji ojców. Powinieneś o tym wiedzieć. Wiem o tym, że problem jest.
    I jedyne co mnie wkurza, co wyczytałam w tekście Michała, potem w niektórych komentarzach to właśnie wrogość. A po cholerę to tak dzielić? Bo jak ojcowie dyskryminowani, to z pewnością wszystkie samotne matki to oszustki, które doją byłego.
    Takie podteksty to tylko gwóźdź do trumny, bo któż pochyli się nad problemami grupy, która zdaje się zwalczać tę _drugą opcję_.
    Tę “bardzo medialnie „dyskryminowaną” grupę społeczna samotnych matek”.

    Jerzy:
    “Żeby jeszcze za tymi pragnieniami szła dojrzałość i odpowiedzialność.”
    A to ja poproszę o definicję tych pojęć. . . tak wg. Ciebie.

    Dojrzałość i odpowiedzialność rodzica wg mnie przejawia się w czynnym udziale w życiu rodziny, wychowywaniu dzieci. W kontraście do niedojrzałego i nieodpowiedzialnego rodzica, który pragnie dziecka 10% bardziej niż ten drugi rodzic, a potem jest wielce zdziwiony, że to dziecko ma potrzeby, że nie wystarczy tyrać i licytować się, kto tyra bardziej.
    Zresztą nie będę tu prawić komunałów. To wszystko są sprawy oczywiste.

    Barodziejowi się trafiła… żeńska odmiana wyrodnego ojca. On przeżywa właśnie to, co jakaś część samotnych matek, których los mnie bardzo boli. Alimenty zasądzone, ale wyegzekwować ich nie da rady. A przecież one nie na rozpustę, tylko na życie…

    A ile jest kobiet, które godzą się na poniżenie, przemoc, bo jak odejdą, to razem z dziećmi będą żyć na skraju ubóstwa, bo były nie wspomoże nawet jałmużną na bułkę?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifyElżbieta pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    zainteresowany:
    Pomożesz mi to Elżbieto zmienić?

    Owszem. Chcę poruszyć temat bliski nam wszystkim na babskim kongresie w sejmie, jeśli tylko będę miała taką możliwość. To już niedługo, tuż przed manifą.
    Bo choć bardziej na sercu leży mi los kobiet niż mężczyzn, to nie trzeba mnie przekonywać do tego, że

    dla dziecka rodzice są całym światem. Dziecko kocha swoich rodziców najbardziej na świecie, bardzo tęskni gdy jednego z nich nie ma. Warunkiem prawidłowego rozwoju dziecka jest obecność ich obydwojga.

    ———

    Elżbieto, to nie była wrogość tylko zwrócenie uwagi na pewien fakt. Zauważyłem go, podzieliłem się nim i rozmawiamy. Czyż rozmowa nie jest piękna? Zastanawiam się dlaczego cię tak zbulwersował?

    Wrogość to akurat w tekście Michała. Byłam nieprecyzyjna w celowaniu agresją. Wybacz.
    A dlaczego mnie ten fakt zbulwersował? Bo z jednej strony Michał pisze z pogardą o samotnych matkach, a za chwilę Ty zauważasz, że te okropne uzurpatorki nie walczą o coś, co jest sensem istnienia alienowanych ojców.
    Poza tym obecnie mam ogólny bulwers w kierunku producentów plemników, ale to już zdecydowanie nie jest temat na publiczną debatę.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. Notifyborodziej pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Jerzy:
    Myślę, że się mylisz. Gra pozwanej itd. nie ma tu znaczenia. Jest gorzej niż myślicie. Zacytuję pewnego dzielnicowego który powiedział do faceta który wezwał go do uspokojenia szalejacej połowicy.
    “Panie a co ja tu mogę! Ja mam pół szuflady broszur o tym, że przemocy winien jest facet. Wszystko kolor i kreda papirus. Co 2 miechy szkolenie przez panie “od przemocy”. I to idzie tak w całym pionie. Sądy, ośrodki itd. No korby można by dostać. A jak byś spróbował się wychylić. . . . to ci smarną raporcik, że jesteś typ niepewny.”
    Jeśli to jest prawda, to pranie mózgów jest juz u nas na naprawdę niezłych obrotach.

    Zgadza się! Widziałem te plakaty i te ulotki – w poradniach, na komisariacie, w sądzie. 90% to poszkodowane dzieci wraz… z matkami (poszarpane ubrania, podbite oczy etc.). Raz czy dwa udało mi się zobaczyć inny wizerunek, że ojciec (mężczyzna) był poszkodowany. Podejrzewam, że większość tych plakatów była wydrukowana “równoważnie”, tylko wiadoma część nie pasowała do obrazka i albo była od razu niszczona (z urzędu i z zasady), albo wstydliwie chowana do najgłębszej szuflady…

    @Zainteresowany:

    (…) Mój sposób myślenia potwierdzają niedawne zmiany w kodeksie postępowania cywilnego, które to przewidują że za każdy utrudniony kontakt z dzieckiem rodzic zobowiązany do umożliwiania tych kontaktów będzie płacił na rzecz rodzicowi, któremu kontakt został utrudniony. Podobnie jeśli rodzic nie wywiązuje się z obowiązku utrzymywania kontaktu z dzieckiem w formie wskazanej przez sąd będzie płacił na rzecz rodzica, który miał go do spotkania przygotować.

    No ba! Moja EX już przygotowuje do sądu długie listy z dniami, godzinami i minutami, kiedy rzekomo utrudniałem lub uniemożliwiałem kontakt dziecka z matką. Oczywiście nie biorąc pod uwagę, że syn unika jakiegokolwiek kontaktu z matką już od 10 miesięcy (nawet sms`owego – zmienił numer telefonu z tego powodu), i bywa, że córka ewakuuje się ze szkoły drugimi drzwiami lub przy narastaniu agresji “daje dyla” w połowie niedzieli, choć powinienem ją odebrać dopiero o godz. 21. I nie pomoże nawet fakt, że były dni kiedy w ogóle jej nie chciała przyjąć (rzekomo pracując) oraz wydłużając opiekę podczas ferii o 2 dni plus kolejny weekend pod rząd. I jak myślicie drodzy ojcowie – jak zachowa się Wysoki Sąd, czyli Pani Sędzia? Zna już pewnie nowelizację, dostanie stosowne zestawienie pokrzywdzonej matki, a ja nawet nie mam argumentów obronnych, bo tych zestawień nie robię – praca, zajmowanie się domem, dziećmi, sprawy szkolne, lekarz, zakupy, pomoc w nauce etc. etc.
    W którą stronę by się nie obejrzał, to zadek zawsze z tyłu Beat Up I o ile z przeciwnościami losu można jakoś walczyć i pokonywać trudności, to z obowiązującym systemem/mentalnością/standardami sądowymi – to jak z wiatrakami, cała energia idzie w przysłowiowy gwizdek…
    Drogie Panie, matki – my ojcowie, mężczyźnie też jesteśmy ludźmi i jakieś prawa do normalności też nam się należą. Prawo do naszych dzieci i prawo do życia w godności, a dzieciom prawo do bycia ze swoimi ojcami.
    Kwintesencją tego wszystkiego jest to co napisał @Zainteresowany:
    W interesie dziecka jest mieć obydwoje rodziców. Mimo, że przez te lata (rozwodu i po rozwodzie) robiłem wszystko, aby tak było (wiem, że cięzko jest w to uwierzyć) – to miałem rzucane kłody pod nogi zarówno przez samą zainteresowaną (mamę dzieci), jak i system (sąd, kuratorzy), który zamiast matce dzieci skutecznie pomóc i zatrzymać w tej schizie/autodestrukcji, to jeszcze ją w tym utwierdzał i nakręcał – w końcu “mamy wolność, demokrację, każdy jest kowalem swego losu”.
    System “mieli powoli”, ale skutecznie i wciąż wypluwa kolejne swoje ofiary…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  6. NotifySzaweł pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    borodziej: Zgadza się! Widziałem te plakaty i te ulotki – w poradniach, na komisariacie, w sądzie. 90% to poszkodowane dzieci wraz… z matkami (poszarpane ubrania, podbite oczy etc.). Raz czy dwa udało mi się zobaczyć inny wizerunek, że ojciec (mężczyzna) był poszkodowany. Podejrzewam, że większość tych plakatów była wydrukowana “równoważnie”, tylko wiadoma część nie pasowała do obrazka i albo była od razu niszczona (z urzędu i z zasady), albo wstydliwie chowana do najgłębszej szuflady…

    A tym czasem zagranicą ….. http://amen.ie/

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. Notifyzainteresowany pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    borodziej: Zgadza się!

    No ba! Moja EX już przygotowuje do sądu długie listy z dniami, godzinami i minutami, kiedy rzekomo utrudniałem lub uniemożliwiałem kontakt dziecka z matką.

    Ja również robię takie zestawienie. Na potwierdzenie zaświadczenie z przedszkola i notatki kuratora bądź własne, a także zeznania świadków. Fakt utrudniania kontaktów powinien być przedstawiony bez cienia wątpliwości.

    Oczywiście nie biorąc pod uwagę, że syn unika jakiegokolwiek kontaktu z matką już od 10 miesięcy (nawet sms`owego – zmienił numer telefonu z tego powodu), i bywa, że córka ewakuuje się ze szkoły drugimi drzwiami lub przy narastaniu agresji “daje dyla” w połowie niedzieli, choć powinienem ją odebrać dopiero o godz. 21.

    Moja “druga strona” również twierdzi, że dziecko nie chce ze mną iść, że unika kontaktu, że ma inne sprawy i kiedy przychodzę po niego jest zajęte zabawą, ja mu przerywam, dezorganizuje dzień, jest chore itd. Abstrahuje tu już od tego co w swojej opinii przedstawiają psycholodzy czy w notatkach kuratorzy, którzy przeczą takiemu stanowi rzeczy. Ja natomiast widzę, że krzywdzi dziecko, bo ono do mnie chce tylko jest za słabe by sprzeciwić się faktycznym zachowaniom drugiej strony (nie dochodzi do kontaktu bo nikogo nie ma o miejscu i czasie).

    I jak myślicie drodzy ojcowie – jak zachowa się Wysoki Sąd, czyli Pani Sędzia? Zna już pewnie nowelizację, dostanie stosowne zestawienie pokrzywdzonej matki, a ja nawet nie mam argumentów obronnych, bo tych zestawień nie robię – praca, zajmowanie się domem, dziećmi, sprawy szkolne, lekarz, zakupy, pomoc w nauce etc. etc.

    Sąd będzie badał czy fakt utrudniania kontaktów miał miejsce czy też nie. Jeżeli z jakichś powodów kontakty nie były realizowane – choroba – może rozważyć, czy istotnie takie przesłanki uniemożliwiały kontakt. Z mojego punktu widzenia dobre wrażenie na sądzie zrobiłby fakt, gdyby niezrealizowane kontakty zostały zrealizowane w innym terminie, niezależnie od tych wskazanych w postanowieniu. Sąd nie będzie badał zasadności czy celowości tych kontaktów, bo w sprawie o egzekucje kontaktów nie jest to istotą sprawy. Jeżeli wcześniej nie przygotowałeś “zestawienia” to “dupa” zbita.

    Ciężko ci się będzie “bronić”, wrócisz wściekły z rozprawy, dzieci to wyczują bo są najlepszymi barometrami, nawet jak nie piśniesz słówka i jak myślisz w jaki sposób będą postrzegać mamę?

    Kwintesencją tego wszystkiego jest to co napisał @Zainteresowany:
    W interesie dziecka jest mieć obydwoje rodziców. Mimo, że przez te lata (rozwodu i po rozwodzie) robiłem wszystko, aby tak było (wiem, że cięzko jest w to uwierzyć) – to miałem rzucane kłody pod nogi zarówno przez samą zainteresowaną (mamę dzieci), jak i system (sąd, kuratorzy), który zamiast matce dzieci skutecznie pomóc i zatrzymać w tej schizie/autodestrukcji, to jeszcze ją w tym utwierdzał i nakręcał – w końcu “mamy wolność, demokrację, każdy jest kowalem swego losu”.
    System “mieli powoli”, ale skutecznie i wciąż wypluwa kolejne swoje ofiary…

    Niestety na rodzicu, który sprawuje główną opiekę nad dziećmi spoczywa ciężar aby do kontaktów dochodziło. Nie ma że boli. Moja żona twierdziła, że robi “wszystko” co może, ale dziecko nie chce. Nie podała przykładów na “wszystko”. System nie wybacza i mieli powoli i się zgadzam z tobą w tym momencie. Oceniać jest łatwiej niż przekazać skuteczną radę do zastosowania w praktyce. Kiedy pytałem się psychologów – a miałem z kilkoma do czynienia – jak miałem się zachować w konkretnej sytuacji, żaden z nich nie potrafił odpowiedzieć. Jedyne rady, które mi dali zastosowałem samoistnie już na “początku konfliktu” i nie przyniosły one rozwiązania.

    borodziej, nie odbieraj osobiście tego co piszę. Widzę, że mamy “różny obraz spostrzegania”, który zapewne wynika z “punktu siedzenia”. Piszę z punktu widzenia drugiej strony. Chcę, żebyś wiedział że nic ci nie zarzucam! Pokazuję pewną optykę. Jeżeli uda się nam konstruktywnie porozmawiać, może coś dobrego się z tego urodzi?

    Na samym początku miałem sytuację, że nasze dziecko nie chciało wracać do “drugiej strony”. Chowało się za moimi nogami i ciężko było go przekonać, żeby przekroczyło próg mieszkania mamy. Co było powodem? Przecież nigdy nie powiedziałem złego słowa przeciw mamie. Z mamą było coś nie tak? Gdy dochodziło do takich sytuacji mama krytykowała mnie przy dziecku, że nie potrafię sobie dać rady i nastawiam dziecko itd.

    Wiecie co było rozwiązaniem sytuacji? Wracając z zajęć z dzieckiem mieliśmy rysunek, który nasza pociecha na nich wykonała. Mówiłem dziecku, że pokażesz mamie co zrobiłaś. Dziecko się cieszyło. W pewnym sensie miało “misję” pokazania rysunku mamie. Mama była zainteresowana tym co zrobiło dziecko. Uwaga obu stron skupiała się na dziecku. Działało to przez dość długi okres czasu. Zawsze przygotowaliśmy coś “plastycznego” dla mamy, albo jej coś dawaliśmy. Niestety się skończyło, kiedy mama zaczęła odbierać “osobiście” pewne sytuacje i sprawy.

    Borodzieju, co według ciebie powinno zrobić mama waszych dzieci, aby nawiązać z nimi pozytywną więź i żeby chętnie z nią przebywały?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. NotifyJerzy pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Elżbieta,

    “W kontraście do niedojrzałego i nieodpowiedzialnego rodzica, który pragnie dziecka 10% bardziej niż ten drugi rodzic, a potem jest wielce zdziwiony, że to dziecko ma potrzeby, że nie wystarczy tyrać i licytować się, kto tyra bardziej.”

    Aha czyli dosyć gładko przeskoczyliśmy nad kamieniem milowym pt.: a faceci to nic chcą swoich dzieci. Zrąb i fundament polskiego sądownictwa rodzinnego myśl niewątpliwie genialna i wiekopomna! Do pewnej innej równie prawdziwej wg. mnie tezy. Otóż faceci to leniwi i nieodpowiedzialni gówniarze którzy nie chcą zajmować się dziećmi i uczestniczyć w czynnym życiu rodzinnym.

    Jak to powiedziała pewna moja znajoma dzięki której mogłem Was uczęstować cytatem z Solanas. Panowie są zainteresowani w 3P – Piwo, Porno, Piłka . . . . no i po co tu mówić coś więcej.

    Mogę zrozumieć i współczuć, że gorycz przez Ciebie i marnie Cię potraktowano. Ale nie starajcie się mi wmówić, że mam ze zrozumieniem traktować podobne nastawienie w sądzie rodzinnym gdzie jest ono normą. Przecież to jest chore do kwadratu!!!! I jeszcze ubiera się to w szaty dobra dziecka dramat i perfidna profanacja. Jakież to zabawne . .. . a ja kolejny raz muszę udawać z kamienną twarzą, że nie słuszę jak dzieciak mówi : “Tak naprawdę to mamusia ma mnie w du . . .pie.” A pani sędzia kolejny raz nagięła sobie prawdę i rzeczywistość do swojego poglądu na to jak jest. Ma mi tu kurna porządek być i jak jesteście świnie to jesteście . .. . i możecie mi tu co najwyżej kwiczeć tyle waszego! I tak to nam fajnie to wszystko wygląda.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  9. NotifyElżbieta pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Jerzy, nadinterpretujesz moje słowa. Istnienie dojrzałych i niedojrzałych jest faktem. Mam udawać, że wszyscy tatusiowie są fantastyczni, zignorować istnienie tych nieodpowiedzialnych po to tylko, żebyś nie oskarżył mnie o dyskryminowanie tatusiów i nie zrównał z systemem sądowniczym w PL? Zresztą zapytałeś, czym dla mnie jest odpowiedzialność i dojrzałość. A wyciągasz jakieś daleko idące wnioski. Jakiej odpowiedzi się spodziewałeś?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  10. NotifyJerzy pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Elżbieta,

    Nie wiem . . . zapewne jasnej. A otrzymałem Pytię z opinią o wytwórcach plemników na spółkę i doczepkę.

    Cha dzieci! Dziwna sprawa. Pewien pan ma dwójkę z pierwszego małżeństwa. To mu zabrano razem z 1/3 dochodów na dokładkę. Poznał kobietę. Bardzo chcieli mieć coś swojego. Starali się i im się udało. Niedawno opowiadał mi jak jego wszystko wiedząca siostra która nie ma pewności czy chce mieć swoje wyrzucała mu brak odpowiedzialności i lekkomyślność. Bo to tyle kosztuje i trzeba tyle wysiłku. Itd. itd. no specjalistka od wszystkiego.

    Tak! Tak! Jak mawia kobieta mojego znajomego: znam osobiście całą masę dzieci ze świetnie prowadzonych hodowli. Tenis, taniec, glina i jakieś granie plus 2 języki. I pustka aż dzwoni a dzieciak jak psiak szuka do kogo by się przytulić.

    I wtedy przypomniał mi się taki obrazek gdy byłem u znajomych 5 dzieci rodzice zaganiani aby jakoś na wszystko zarobić. Najmłodszy syn przytulony do najstarszej dziewczynki jak do matki. Ta nie protestuje tylko się nim zajmuje bo brat, bo sobie pomagają, bo tak trzeba i taki mus. Do dziś pamiętam jak trzyma go biodrze. Tam wszyscy sobie pomagali i są bardzo zgraną i szczęśliwą rodziną.

    Ale chyba nie bardzo są odpowiedzialni czyż nie? Struna zbyt napięta nie wyda dźwięku, tylko pęknie. Zapewne gdyby byli odpowiedzialni nigdy na 5 by się nie zdecydowali bo tego nie da się wychować . . .. to nie do zrobienia!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo