Czy one kochają?

Czasami się tak zastanawiam, czy matki moich dzieci naprawdę je kochają. Miłości nie da się opisać w sposób logiczny ani arytmetyczny. Jest zjawiskiem i nie da się jej zaprogramować. Zastanawia mnie natomiast całkowicie inny jej aspekt. Czy rodzic, który izoluję dziecko od drugiego rodzica, kocha swoje dziecko naprawdę, czy też realizuję tylko i wyłącznie swoje potrzeby emocjonalne, niezwiązane bezpośrednio z osobą małego człowieka.

Nie potrzeba chyba tutaj opisywać tego, że ludzikowi potrzebna jest i mama, i tata. Martwi mnie natomiast jaki rodzaj miłości reprezentują osoby izolujące swoje dziecko. Ponieważ w takiej kategorii należy rozważać tę kwestię. Sądzę, że bliżej w tym przypadku do historii Natashy Marii Kampusach, więzionej przez oszalałego prześladowcę. Chciał on izolować swoją małą zabaweczkę od świata zewnętrznego, nie pozwalał jej dorosnąć ani wieść normalnego życia nastolatki. Zamknął ją w idealnym świecie między piwnicą, jadalnią a sypialnią, w której nawet nie dochodziło do zbliżenia.

Czyż analogia nie nasuwa się sama w tym przypadku? Czy dziecko nie staje się ofiarą, kiedy jest izolowane nie tylko od świata drugiego rodzica, ale od otoczenia?

Czy w takim razie mamy do czynienia z miłością, która daje człowiekowi wolny wybór w jego decyzjach życiowych, czy też mamy do czynienia z jej wynaturzeniem? Z miłością do samego siebie i próbą podporządkowania sobie najbliższych?

GD Star Rating
loading...
Ten wpis został opublikowany w kategorii być matką, być ojcem, dyskryminacja, mężczyźni i kobiety, miłość rodziców, o życiu, opieka nad dziećmi, przemoc, siła stereotypu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Czy one kochają?

  1. NotifyNerwus pisze:

    Jasne, że takie kobiety kochają… swoje poczucie zemsty. Bardzo się starają, żeby nie umarło, troszczą i opiekują. Hodują urazy i obrzydzenie, niczym pelargonie na parapetach.
    Wnoszę o wysyłanie chorych na leczenie!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  2. NotifyOlgierd pisze:

    Pewnie nie dotyczy to tylko kobiet. Znam ze słyszenia 3 przypadki sporego utrudniania kontaktów przez panów.
    A żeby kto nie pomyślał, że to problem marginalny, przypomnę pewne statystyki (amerykańskie, jakżeby inaczej; akurat są o matkach, przepraszam za to uproszczenie):
    50% matek nie dostrzega znaczenia stałego kontaktu ojca z jego dziećmi.
    (Judith S. Wallerstein, Joan B. Kelly „Surviving the Breakup: How Children and Parents Cope With Divorce” 1996)
    40% matek przyznało, że ograniczało wizyty ojca, aby ukarać byłego małżonka.
    (Sanford Braver i wsp. „Frequency of Visitation…” American Journal of Orthopsychiatry 1991)

    A ile nie przyznało, choć ograniczało?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  3. NotifyPaciek pisze:

    Żeby kogoś kochać trzeba pokochać siebie. To samo dotyczy miłości do dzieci, które wychowywane przez rozchwianą emocjonalnie matkę mogą marnie skończyć. Mogą ale nie muszą i taka nasza rola. Byża była tak dobra w wypieraniu, że kilka lat temu na terapii wyrolowała terapeutę. 10 spotkań wystarczyło żeby omówić problem dda, despotycznej matki z którą nie mogła sobie poradzić, oraz emocjonalnego oddalenia się ojca którego oskarżyła o całe zło w rodzinie . Widocznie 10 spotkań to był kontrakt na zapoznanie się z problemem a nie terapia. I co teraz mamy? Spaprane życie moich dzieci, resztę znacie z autopsji. W Holandii opiekun dziecka idzie na terapie, jeżeli rozstał się z partnerem, ba partner może takiej terapii zażądać przed sądem jeżeli to umotywuje w normalny sposób a sąd wydaje decyzje.
    Kocham, jak to łatwo powiedzieć……..

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo