Dziękujemy, że jesteście z nami!

Szanowni Państwo,

Kiedy zakładałem no co ty Tato byłem przerażony i chciałem zagospodarować swoją złość. Nie chciałem odwetu, nie chciałem zemsty, ale musiałem coś zrobić. Postanowiłem pisać. W niedługim czasie przyłączyli się do mnie kolejni autorzy. Zarówno ojcowie zmagający się z podobnymi problemami, jak i matki. A także osoby nie posiadające rodzin ani dzieci. Nie wszyscy zostali z nami do dzisiaj. Niektórzy powiedzieli już wszystko, co chcieli powiedzieć. Inni uznali, że inna droga jest dla nich właściwsza. Ale oni wszyscy budowali razem ze mną ten blog. Serdecznie dziękuję wszystkim – współautorom i komentatorom za udział w tym projekcie.

Ale nie możemy zapomnieć o tej najważniejszej stronie układu. O czytelnikach. O osobach, które po prostu przychodzą żeby przeczytać, zobaczyć, sprawdzić. To dzięki nim istniejemy. I ogromnie się cieszymy zwłaszcza dzisiaj, bo właśnie przekroczyliśmy ćwierć miliona odsłon. 250 000 przeczytanych stron przez 589 dni. Nie mamy się co porównywać z popularnymi serwisami plotkarskimi czy portalami społecznościowymi. Ale dla niszowej grupy osób zajmujących się ojcostwem w kryzysie to dużo. I serdecznie dziękujemy naszym czytelnikom.

Żeby dopełnić kronikarskiej powinności należy zauważyć, że w tym czasie opublikowaliśmy 912 wpisów (ten jest 913), które zostały opatrzone 9338 komentarzami. Oczywiście, kiedy zaczynałem sam, powodem do nieopanowanej radości była każda odsłona, a komentarz przyprawiał mnie o zawrót głowy. Dzisiaj nieco okrzepłem. Nadal cieszę się z każdego czytelnika i niemal każdy komentarz czytam, czasem po kilka razy. Ale już nie świętuję co chwila. Dziecko z utęsknieniem tygodniami czeka na każde urodziny. Dorosłemu zdarza się zapomnieć, że właśnie 3 dni temu miał tę rocznicę. Nie zauważyłbym dzisiejszego okrągłego wyniku gdyby nie Jacek. Zwrócił on moją uwagę również na fakt, że trzy dni temu przekroczyliśmy 650 fanów na Facebooku. Tyle osób kliknęło, że lubi nasz blog i nie zniechęciło się przez miesiące, dostając kolejne powiadomienia i wpisy od naszego Fan Page.

Mówi się, że prawdziwy mężczyzna powinien zbudować dom, spłodzić syna i zasadzić drzewo. Myślę, że wszyscy my – autorzy obecni i już nieaktywni – możemy zapisać w swoich kajetach (niezależnie od wcześniejszych dokonań), że drzewo już mają zasadzone. Ono rośnie i nic nie zapowiada, żeby miało uschnąć, zwiędnąć czy zostać ścięte lub powalone przez burzę. Działamy i realizujemy skutecznie nasze zamierzenia.

Nie liczę na spektakularne sukcesy prawne czy legislacyjne. Nie sądzę też, że nasza działalność w krótkim czasie zmieni postawy i zachowania powszechne w naszym społeczeństwie. Liczę jednak, że idea bycia ojcem mimo wszystko – pamiętania, że nie własne prawa czy przywileje, ale obowiązki wobec dzieci powinny być głównym motorem naszych działań, utrzyma się.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim autorom, komentatorom i czytelnikom no co ty Tato. To dzięki Wam możemy być ojcami mimo wszystko. I zachęcam gorąco – zostańcie z nami na zawsze!

GD Star Rating
loading...
Dziękujemy, że jesteście z nami!, 5.0 out of 5 based on 4 ratings
Ten wpis został opublikowany w kategorii być ojcem, ogólne, organizacje i ruchy, siła stereotypu, stowarzyszenie no co ty Tato, system wartości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Dziękujemy, że jesteście z nami!

  1. NotifyLily pisze:

    Mateuszu, ja mogę zadeklarować, że dalej będę z tobą i wszystkimi ojcami mającymi podobne problemy. I powiem coś optymistycznego. Dziś byłam na spotkaniu dotyczącym polityki równościowej w życiu lokalnym. I okazało się, że problem dyskryminacji ojców w sądach rodzinnych nie jest obcy wielu osobom.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  2. NotifyMarcin pisze:

    Nie Mateusz…, nie piszę, nie udzielam się na forum, ale to właśnie wasze słowa wspierały mnie w najtrudniejszych momentach, to właśnie dzięki “No co ty tato” udało i nadal udaje mi się trwać, walczyć o syna. To właśnie wasze posty, spostrzeżenia dawały jakże ważną dla mnie (i zapewne wielu mi podobnych, cichych czytelników) tę świadomość że nie jestem sam.
    Dlatego właśnie chciałbym wszystkim którzy tworzą ten portal a w szczególności Tobie za ten kawał dobrej roboty powiedzieć : Dziękuję Mateusz.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  3. NotifyInka pisze:

    Chwalebna jest inicjatywa wsparcia ojców w tej niechlubnej walce o kontakty z Waszymi dziećmi , ale trzeba pamiętać, o tym, że wokół każdej takiej grupy inicjatywnej pojawiają się manipulanci – ojcowie i matki, którzy też próbują coś ugrać dla siebie – dlatego Życzę Autorowi i INNYM dalszych sukcesów i udanych akcji, projektów etc – jesli mogłabym zebrać chocby kilka podpisów na rzecz zmian w polskim prawie(szczególnie w sprawie osławionych”” rodków lub w jakiś inny sposób wesprzeć lokalnie Wasze inicjatywy zmian to bardzo chętnie podejmę się wyzwania nawet w takim wymiarze minimalnym (mam kilku znajomych w sąsiedztwie i zawsze możemy próbować zebrać więcej…Pozdrawiam

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  4. NotifyMateusz pisze:

    Inko, Twoja gotowość i deklaracja jest dla nas bardzo cenna. Zarówno ze względu na efekty działań jak i na potwierdzenie, że nie jesteśmy sami i że nie tylko my w ten sposób myślimy. Napisałem do Ciebie prywatną wiadomość. A tutaj dziękuję serdecznie za ciepłe słowa i wsparcie!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo