Ramy czasowe

07.1989 – _PL_ związał się z _PM_ (wakacje, gorąca atmosfera… ).
06.1991 – _PM_ i _PL_ biorą ślub.
09.1993 – Rodzi się _PS_.
06.1995 – Rodzi się _DS_.
04.1999 – Rodzi się _JC_.
11.2001 – _PM_ domaga się, aby _PL_ się wyprowadził. _PL_ odmawia.
06.2002 – _PM_ twierdzi, że chce ratować małżeństwo.
09.2002 – Rozpoczyna się terapia małżeńska.
01.2003 – _PL_ dowiaduje się nie od _PM_, że _PM_ przez rok lub dłużej miała romans.
04.2003 – _PL_ się wyprowadza.
06.2003 – _PL_ traci na miesiąc pracę.
09.2003 – _PL_ wiąże się z _DK_.
10.2006 – _PL_ traci pracę na ponad rok.
10.2006 – W domu, gdzie mieszkają _DK_ i _PL_ pojawia się komornik.
11.2007 – _DK_ kupuje na kredyt dom.
11.2007 – _PL_ podejmuje pracę.
04.2008 – _PL_ traci pracę.
09.2008 – Rodzi się _KS_ (wytęskniony i wymarzony).
06.2009 – _PL_ dostaje pracę.
11.2010 – _PL_ zostaje wpisany do rejestru dłużników.
11.2010 – Komornik blokuje _PL_ wszystkie konta bankowe.

GD Star Rating
loading...

32 odpowiedzi na „Ramy czasowe

  1. NotifyOlgierd pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Ochro,

    Za niedojrzałe albo przesycone niepotrzebnie uogólniającymi emocjami uznałem Twoje wypowiedzi. Ciebie jako osoby nie znam, wyrażam się jedynie na temat głosicielki podobnych prawd.
    Poglądy typu “wszyscy ojcowie (lub matki) są tacy i śmacy” albo “dziecko należy do kobiety” (dziecko do nikogo nie należy, poza nim samym, jest wolnym człowiekiem) uważam za szkodliwe społecznie i petryfikujące zło dziejące się dzieciom. Niestety utrwalone.
    I w tym kontekście jesteś przeciwnikiem (nie Ty jako osoba, tylko Ty jako wyraziciel takich poglądów). Próby ich uzasadnienia pominę, bo według mnie niczego nie wyjaśniają. Zresztą nie one są istotne.
    Powtórzę – nie Tobie i nie mnie decydować o tym, kto się na rodzica nadaje.
    Co do przestępstw przeciwko dziecku – zwróć, proszę, uwagę na kontekst wypowiedzi Mateusza. Nie chodzi o to, że przemocowy ojciec ma wychowywać, gwałcić dalej czy krzywdzić inaczej. Albo ujść bez kary. Ważne są 3 rzeczy:
    – nie wolno wymierzać kary takiemu człowiekowi kosztem relacji jego z dzieckiem, tylko należy jego ukarać za konkretne czyny, a dziecku oraz tej relacji zapewnić bezpieczeństwo;
    – nie wolno drugiemu rodzicowi jednoosobowo decydować o tym, co jest dla dziecka właściwe (nie mówimy tu o jakichś zagrożeniach bezpieczeństwa, o tym pisałem punkt wyżej; tylko o normalnej nawet ograniczonej do minimum tolerancji wymaganej prawem i obowiązkami wynikającymi z bycia rodzicem);
    – nie wolno bez naprawdę dobrego powodu jakkolwiek ograniczać prawa dziecka do posiadania i czerpania ze światów obojga rodziców.
    Dla ilustracji z życia: jestem jak najgorszego zdania o mojej BM jako osobie, uważam ją za niemądrego, pozbawionego życiowej ambicji i inicjatywy pasożyta, metody wychowawcze przez nią stosowane uważam za bardzo szkodliwe dla dziecka i jego prawidłowego rozwoju, ale do głowy mi nie przyszłoby jakkolwiek ograniczać, krępować jej kontakt z synem. Wręcz przeciwnie – gdybym to ja był głównym opiekunem, czynnie wspierałbym każdy przejaw ich relacji i ułatwiał kontakt. Z jednego prostego powodu – liczy się ich więź, która jest rzeczą godną szacunku i ochrony (nawet jeśli uważam to za JEDYNY element godny szacunku w BM). Brak mi kompetencji, aby ocenić rzetelnie, że ich więź jest szkodliwa i zaburza dobro dziecka. Jeśli do pewnego stopnia tak uważam, to jest to tylko moje zdanie. A mogę się mylić, choćby dlatego że nie jestem obiektywny. Ty na pewno jesteś?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifyOchra pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Olgierd,

    Piszesz “nie wolno wymierzać kary takiemu człowiekowi kosztem relacji jego z dzieckiem, tylko należy jego ukarać za konkretne czyny, a dziecku oraz tej relacji zapewnić bezpieczeństwo;” jestem jak najgorszego zdania o mojej BM jako osobie, uważam ją za niemądrego, pozbawionego życiowej ambicji i inicjatywy pasożyta, metody wychowawcze przez nią stosowane uważam za bardzo szkodliwe dla dziecka i jego prawidłowego rozwoju, ale do głowy mi nie przyszłoby jakkolwiek ograniczać, krępować jej kontakt z synem.”

    No widzisz i tutaj się różnimy.
    1. uważam że jeśli coś jest dla dziecka szkodliwe należy tego temu dziecku nie dawać. Jako rodzic to ja decyduję co jest dobre co złe dla dziecka – a że jest to bardzo trudne stąd ta rozmowa. Oczywiście Obiektywny jest tylko Bóg więc nie jestem obiektywna dość intuicyjnie reaguję i wybieram. Jeśli nie umiem wybrać myślę nad tym co dobre co złe. Ale jeśli coś uznam za złe – chronię moje dziecko przed tym.

    2. Moje rozważania nie dotyczą tylko akcji “po rozwodzie” często bycie w małżeństwie wymagałoby od nas by się rozstać dla dobra dziecka.

    3. naprawdę uważasz że osoba dojrzała może mieć niedojrzałe poglądy? Ja odebrałam to jako ocenę mojej osoby a nie poglądów jedynie.

    4. Dziecko to dorosły który nie umie sobie zawiązać sznurowadeł – to dobry pogląd. Jednak na seks w wieku nastu lat, na narkotyki, alkohol czy też inne szkodliwe rzeczy nie wyraziłbyś pewnie zgody pomimo tego że dzieci to wolne istoty Wink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. NotifyOlgierd pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Ochra,

    Odniosę się w punktach, bo łatwiej.
    1. tylko kto ma o tym decydować? To, co według Ciebie czy mnie jest szkodliwe, według mojej BM lub ojca Twojego dziecka takim nie jest. Postawa typu “ja wiem to na pewno, wiem lepiej i tylko ja mam rację” jest zwyczajnie zła. I głupia. Zrozum – dziecko nie jest Twoją własnością. A większość spraw spornych da się załatwić rozmową. Tylko że wiedząc lepiej i stosując taktykę właściciela nie podejmuje się jej. To jest niewłaściwe, złe dla dziecka i – może to dla Ciebie ważne – nielegalne. “O istotnych sprawach dziecka rodzice decydują wspólnie. W braku porozumienia decyduje sąd opiekuńczy.”
    2. OK. Nadal nie daje Ci to prawa do jednoosobowego decydowania o czymkolwiek.
    3. Masz rację. Chciałem być miły niepotrzebnie. Smile Ale może jesteś np. dojrzała wiekiem. Nie znam Cię, może nawet nie masz takich poglądów, jakie prezentujesz. Bądź co bądź to tylko internet, prowokacje są na porządku dziennym. Więc jeśli odebrałaś to jako ocenę swojej osoby, słusznie, ale nie do końca – jedynie w zakresie prezentowanych poglądów. Doradzam większy dystans i wczytanie się w meritum.
    4. Manipulacja, proszę uważaj. Nie napisałem tego, że dziecko to miniatura dorosłego. Uważam tylko, że to żywy człowiek, w związku z czym nie posiadasz go. Twoim obowiązkiem i prawem jest dbać o niego i chronić przed złem. Ale jest takim samym prawem drugiego rodzica.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Ochra: uważam że jeśli coś jest dla dziecka szkodliwe należy tego temu dziecku nie dawać. Jako rodzic to ja decyduję co jest dobre co złe dla dziecka – a że jest to bardzo trudne stąd ta rozmowa.

    Też uważam, że jeżeli coś jest szkodliwe dla dziecka, należy mu tego nie dawać. Ale… jest drobny kłopot. Ja mam tylko 50% udziałów w decydowaniu o dziecku (formalnie). Bo dziecko ma dwoje rodziców. Jeżeli chodzi o narkotyki albo inne podobnie ewidentne sprawy, nie ma kłopotu. Ale jeżeli matka uzna, że ojciec jest szkodliwy, a ojciec, że matka? Co wtedy robić? Nikt nie ma monopolu nie tylko na prawdę, ale i na władzę rodzicielską (poza wyjątkowymi sytuacjami, kiedy dziecko ma jednego rodzica).
    A co, jeżeli mama uważa, że dziecko powinno się uczyć muzyki, a tata, że pływania synchronicznego?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifyOchra pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Olgierd,

    Nigdy nie uważałam że dziecko jest moją własnością. Nigdy też nie uznam iż o wszystkim mam decydować z ojcem – to nierealne nawet gdy jest się razem w związku a co dopiero po rozwodzie. W Kodeksie zapisano “w sprawach istotnych” ale nawet to jest fikcją. Prawo nie zawsze oddaje ideę. Jeśli dziecko jest obok ojca to on musi sam decydować. nie może być tak że dzwonić będzie do mnie bo nie wie czy dać dziecku coca colę czy nie. To może być istotne bo zęby bo system wychowania jaki ja promuję itd. Nie ważne – musi samodzielnie podjąć na szybko decyzję. Podobnie gdy dziecko jest pod moją opieką to ja muszę tą decyzję podjąć.
    Życie składa się z decyzji – nie decyduje się wspólnie – ale samodzielnie.
    Bardzo często moje decyzje podejmuję wraz z dzieckiem – fajnie by było gdyby i ojciec tak umiał – ale to już wyższa szkoła jazdy.

    Rozumiem że na tym forum wszystko jest w 50% pół dziecka pół ręki pół nogi pół decyzji. Myślałam że ta rozmowa pomoże mi w poznaniu sytuacji, w podjęciu moich osobistych decyzji.

    Olgierd jesteś przepełniony żalem, oceniasz mnie przez pryzmat swojego bólu. Rozumiem i nie mam za złe. Pewnie każda kobieta która Ci nie przyklaśnie jest od razu schematycznie zła. Też tak miałam przez jakiś czas i każdy facet od razu był zły – więc rozumiem.

    Nie jestem prowokacją – staram się znaleźć rozwiązanie w mojej sytuacji. Najprościej byłoby siąść do rozmowy z ex, powiedzieć co czuję usłyszeć co on czuje i wspólnie dojść do tego jak ułatwić naszemu dziecku przejście do normalności. Niestety na to nie ma szans. Nawet jak uda się pogadać (choć na razie nie było nawet jednego takiego spotkania) to pewnie potem odbędzie się druga rozmowa już beze mnie i to tamta będzie obowiązującaSmile Tak to już jest że za każdym głupim facetem stoi głupia kobieta. Skoro on mi nie pomoże szukałam pomocy i pomysłu tutaj. I w sumie znalazłam. podoba mi się podejście Borodzieja. Na teraz jeśli jest dobrze się zgadzam jak dziecku będzie gorzej zabronię. To dobra koncepcja. Nie zakłada jak będzie czeka na to co zrobi druga strona i reaguje plastycznie. chyba zrobię tak samo. A nóż się uda?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  6. NotifyOchra pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Mateusz,

    Wiesz kiedy jedno z rodziców naprawdę jest szkodliwe dla dziecka widać to gołym okiem. Widać to w szkole, w gabinecie psychologa lub psychiatry, wśród znajomych – widać to po dziecku. ja wiem że w moim życiu ojciec nie jest dobry dla dziecka – ale widzę też że jest lepszy niż był i że chyba się stara. Boję się o syna bo idzie to wolno i nie wiem czy w efekcie osiągniemy stan w którym kontakt z ojcem będzie pozytywny. Jednak nie poddaję się i nie walczę o ograniczenie praw i kontaktów.

    Mateuszu odpowiedz proszę na mój pierwszy wpis. Naprawdę uważasz że byle jaki lub zły ojciec jest lepszy niż żaden czy tez poprostu zagalopowałeś się przed kamerami?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. NotifyOlgierd pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Ochra,

    Niepotrzebnie próbujesz uderzyć we mnie poprzez jakieś osobiste tony, nie mając pojęcia o mojej sytuacji. Ja rozmawiam z Tobą o pewnym zjawisku, postawie, bazie dla decyzji o dziecku.
    Jakim żalem? Do kogo i za co? W rzeczywistości jestem przepełniony egzystencjalną radością, że pomimo przeciwności buduję więź z synem i nie stoję na przeszkodzie jego więzi z matką – choć prawie się my rodzice nie kontaktujemy poza istotnymi sprawami dotyczącymi “kontaktów” oraz jakimiś nagłymi zwrotami opiekuńczymi.
    Oceniam Twoje postępowanie i poglądy jako złe, egocentryczne i nie biorące pod uwagę dobra dziecka. Utożsamiasz je ze swoją wygodą i swoją oceną sytuacji.
    Świadczą o tym wstawki typu “Dziecko należy do kobiety” (chyba cytuję dokładnie). I nie chodzi o to, że wyrywam z kontekstu, bo i kontekst jest właśnie taki.
    Domorosły psycholog we mnie jeży się na zdania wtrącone “za głupim facetem stoi głupia kobieta”. Wyczuwam (może niesłusznie) zazdrość i niepogodzenie się z rozstaniem, bo chyba nie mówisz o sobie, tylko pewnie o nowej partnerce ojca dziecka.
    Nota bene podejście borodzieja też w wielu aspektach uważam za właścicielskie i nieobiektywne, nie chodzi więc o różnice płci. A co do przepełnienia żalem i złością, to nasz znakomity komentator borodziej ma tego mnóstwo. Ale ma prawo do swoich emocji. Problem, że odbijają się na dzieciach, na synu na pewno. Ale może jest tak, jak mówi borodziej i to wyłącznie wina matki (nie sądzę).

    Ochra: Na teraz jeśli jest dobrze się zgadzam jak dziecku będzie gorzej zabronię. To dobra koncepcja. Nie zakłada jak będzie czeka na to co zrobi druga strona i reaguje plastycznie. chyba zrobię tak samo.

    A ten urywek jest kwintesencją postawy nagannej prawnie, potocznie nazywanej właścicielską. Przeczytaj go, proszę, bez emocji i bez uprzedzeń. Nie widzisz w tym niczego niewłaściwego?
    Co do decydowania o duperelach się zgadzam. A co do braku rozmowy o istotnych sprawach dziecka – dlaczego do niej nie dochodzi? Szczerze, proszę…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. NotifyOchra pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Myślę że spieramy się bardzo chaotycznie.
    Są trzy kategorie.
    I – gdzie jedno z rodziców krzywdziło bliskich i samo ich opuściło lub bliscy uciekli i w takiej sytuacji bezwarunkowo osoba krzywdząca powinna być odseparowana od krzywdzonych. bezpieczny kontakt to nierzadko spotkania z udziałem psychologa – tutaj skłaniam się do tego by w ogóle ograniczyć kontakt bo cóż może być dobrego z takich kontaktów – wspomnienia złych chwil przeżywanych na nowo przed spotkaniem?
    II – gdzie rodzice oboje zawalili rozwód był mega nieprzyjemny i dziecko stało się kartą przetargową napuszczane wzajemnie na drugiego rodzica samo jest nadal krzywdzone. W takiej sytuacji nie wiem czy przeciąganie tego w nieskończoność ma sens. Jeśli dorośli nie odpuszczą to dziecko będzie żyło rozwodem do własnej dorosłości w której raczej sobie ma marne szanse poradzić. Takie dziecko staje się sędzią i donosicielem i obrońcą i katem …. paranoja. Tutaj wstrzymałabym kontakty dziecka do końca terapii dorosłych ale pewnie to by nie przeszło w Polskim prawie bo gdzie niby to dziecko miałoby czekać na wynik terapii nie mamy dobrych domów dziecka.

    III Rozwód gdzie nikt nikogo nie krzywdził ot pojawiła się trzecia osoba, zachcianka zmiany życia lub coś równie nieważnego co doprowadziło do zmiany decyzji i rozwodu. Rodzice po rozwodzie starają sie dogadać i wtedy kontakty jak częste są OK bo nic złego dla dziecka nie wnoszą.

    dziecko należy do tej osoby która czuje się za nie odpowiedzialna na tyle by dać mu swoje życie ale też RODZIC KTÓRY OPIEKUJE SIĘ DZIECKIEM NALEŻY DO DZIECKA W 100% To wzajemna symbioza – najczęściej zaczyna si.ę już w życiu płodowym dlatego wiąże kobietę z dzieckiem, każdy facet poznaje dziecko później – natura tak chciała.

    Nie widzę w tym ze należę do swoich dzieci nic złego – przeciwnie mnie to pasuje.

    Co do rozmowy – hm mogę wykonywać telefony a w nich monologi, mogę spotkać się z kobietą mojego ex i z nią coś ustalić – bo taki był pomysł mojego ex – ale z nim samym bez jego zgody nie mam jak rozmawiać. Uważam ze to z jego strony przejaw głupoty bo skoro chciałby mieć wpływ na wychowanie syna to jak go chce mieć omijając mnie lub delegując do rozmów swoją nową kobietę. Uważam też że i ona jest głupia skoro daje się aż tak manewrować.

    Napisałeś że robię to dla swojej wygody. Hm dla mojej wygody zmieniłabym nazwisko, sobie i dziecku, wyjechałabym zagranicę i ślad by po nas zniknął. Rónież dla swojej wygody mogłam w sądzie kłamać (jak wiele kobiet robi) że niby podejrzewam skłonności pedofilskie u męża – syna nie zobaczyłby do końca rozprawy i to w świetle prawa. Jakby okazało się że nie miałam racji miałabym czyste ręce – ja tylko podejrzewałam – tak działa prawo. Zamiast targać się po sądach kilka lat, zamiast godzić się na rozwód bez orzekania o winie mogłam sobie od razu ułatwić życie. Więc jestem pewna w 100% – nie zrobiłam nic w tej sytuacji dla siebie a jedynie dla syna. Ja nie chcę znać mojego ex, nie chcę nawet pamiętać jak wygląda a co dopiero go spotykać. A jednak z uśmiechem na twarzy co tydzień spotykam go razem z synem, dzwonię, informuję, rozmawiam o nim jakby był całkiem ok człowiekiem. daję mu szansę i liczę na to że on doceni i wykorzysta w dobrym celu. Może jestem naiwna? Ale na pewno nie jestem egoistycznie nastawiona do życia. A że zastanawiam się nad tym czy robię dobrze? no cóż. Właśnie promuję kanalię na ojca, właśnie kłamię w żywe oczy dziecku zamiast go ukryć przed ojcem daję temu ojcu drugą szansę. Wiedząc jakim jest człowiekiem. Dziwisz się że sie zastanawiam?

    Jeśli moja postawa jest naganna to życzę Ci by wszystkie kobiety były choćby tak naganne jak ja Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  9. NotifyOlgierd pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Ochra,

    Zwracam honor, choć nigdy Ci go nie odebrałem. On należy tylko do Ciebie i nic mi do niego. Smile
    Twoje czyny są dużo zdrowsze i właściwsze niż Twoje poglądy. Końcowy akapit świadczy o Tobie dobrze. Tylko jak długo wytrzymasz w tym rozdźwięku? Mam nadzieję, że do pełnoletniości syna co najmniej. A że się zastanawiasz, to się nie dziwię. Używanie mózgu to rzecz chwalebna.
    Szkoda tylko, że uważasz za bohaterstwo postępowanie zgodnie z prawdą i niewykonywanie cynicznych posunięć prawnych. Przykro, że tak stawiasz sprawę. Ale w imieniu Twojego syna dziękuję za końcową decyzję. Słusznie postąpiłaś.

    Nie uważam, żebyśmy spierali się chaotycznie. Odniosę się do Twoich punktów, choć mam wrażenie, że gadamy w kółko to samo – ja nie czytam z uwagą czy Ty? Smile

    I – można się zastanawiać, ale niewłaściwe jest tam słowo “bezwarunkowo”. Życie nie jest czarno-białe; poczucie krzywdy nie musi mieć wiele wspólnego z prawdą obiektywną. I to należy mieć na uwadze. A poza tym każdy człowiek zasługuje na karę za zło, ale również na szansę.

    II – bez komentarza. Sama uznajesz swoją propozycję za nierealną. Jest też niepotrzebna. Taka rodzina wymaga pomocy – ale raczej mediatorów i psychologów niż adwokatów.

    III – tu nie chodzi o kontakty, tylko o uznanie WSPÓLNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI i umożliwienie dziecku nieskrępowanego korzystania ze światów obojga rodziców. Istotne decyzje rodzice winni podejmować wspólnie. Jeśli spotkania są trudne (po jakimś czasie – 5-7 lat – przestają takie być), może to być mail czy sms albo telefon. Ważniejsza jest wola i szacunek mimo wszystko (tłumaczyłem Ci, jak mi jest o niego trudno, więc Cię rozumiem) do byłego partnera jako drugiego rodzica. To nie jest takie trudne, należy się jedynie wyzbyć myślenia “to moje!”,”nie dam!”, “nie pozwolę, zabronię i co mi zrobisz?”

    (IV) – dziecko do nikogo nie należy. Uszanuj integralność drugiej jednostki ludzkiej. Zadaniem rodzica jest odpowiedzialnie TOWARZYSZYĆ (polecam koncepcje Thomasa Gordona). Na Twoje zdanie “dziecko należy do tego, kto czuje się za nie odpowiedzialny” – zapytam: A co zrobić, jeśli oboje rodzice czują się odpowiedzialni i chcą odpowiedzialnie towarzyszyć swojemu dziecku? Widzisz w tym dla dziecka coś złego? Należy ograniczyć jednemu dostęp dla wygody drugiego? Nie zgadzam się i zapewniam Cię, że gdybym był “głównym opiekunem” (debilne określenie w przypadku dwojga kochających rodziców), niezależnie od mojego zdania o matce PiJS oraz “zastanawiania się”, sam ustalałbym z nią ważne sprawy, a kontakt zapewniał totalnie nieskrępowany, a nawet aktywnie go umożliwiał (mam tu na myśli np. przywożenie 300 km). Pozdrawiam.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  10. NotifyOchra pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Olgierd,

    Jeśli oboje rodziców czują się w równym lub podobnym stopniu odpowiedzialni to w równym stopniu należą do dziecka a dziecko do nich. Jednak nie znam zbyt wielu takich rodzin ani żyjących razem ani po rozwodzie. W tym problem. Czy myślisz że nie byłoby mi łatwiej jako matce móc wesprzeć się na opinii ojca i odwrotnie.

    Jeszcze tylko jedno mnie drażni, co zauważyłam dopiero teraz, czasami coś drażni a nie wiesz co. “korzystanie że świata obojga rodziców” No widzisz tą część wypowiedzi odnosiłam podświadomie do siebie – ja zdecydowanie nie chcę by mój syn korzystał ze świata swojego ojca. Powiem więcej mam nadzieję że kiedyś ten świat ojca dość radykalnie odrzuci – znając go i wiedząc jakie niesie zagrożenia.
    Świat ojca to alkohol – wieczna impreza, luźne podejście do wszystkiego poza pieniędzmi, to pozyskiwanie pieniędzy w każdy możliwy sposób bez pytania czy to moralne, to brak szacunku do szkoły i wartości związanych z nauką, to całkowity brak książek, to brak podziału na dzień i noc – bez znaczenia są pory na sen czy na obiad, to świat wiecznej zabawy i nierealnych mrzonek. Mój syn poznaje go teraz, a ja hm… ja staram się tak go wychowywać by jednak poszedł na studia zamiast “zarabiać” kasę z tatą, by jednak chciał czytać zamiast pić, by chciał pisać zamiast grać w zabijanki, by CHCIAŁ zamiast BRAĆ BO MU SIĘ NALEŻY. W kontrapunkcie mam – ” wrzuć na luz nie musi iść jutro do szkoły, możemy iść na festyn ja mam jutro czas. Wrzuć na luz nic sie nie stało ze cały dzień jadł tylko słodycze. Wrzuć na luz nie musi być naukowcem żeby mieć samochód. Wrzuć na luz …” A ja nie chcę wrzucać na luz bo mam koncepcje wychowawczą. Czytałam Gordona jeszcze w latach 90-tych on i Giddens mnie wychowali. Luz można mieć nawet jak czyta się książki i nawet na studiach – taki inny luz. A samochód nigdy nie będzie dla mnie synonimem sukcesu w życiu. Kasa krótka szybka nigdy nie jest tak dobra jak ta pewna i stabilna… ja planuję tata się bawi a syn musi znaleźć w tym własną drogę i mam nadzieję że nie będzie to droga zabawy, izb wytrzeźwień, aresztów, więzienia czy zrywanych ot tak znajomości, długów i ciągłej ucieczki od odpowiedzialności. Wedle zasady każdy może się bawić ale jest czas i sposób na zabawę. Chcesz jeździć na motorze skończ 21 lat i profesjonalny kurs, zarobić i kup motor, a nie kradnij go spod bloku żeby się “przejechać”. To jest ta różnica.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo