O alimentach, ale na poważnie…

Już prawie miesiąc temu skierowano mnie do blogu feministka.org. Napisałem wtedy wpis Refleksje feministki po Kongresie. Dzisiaj znowu polecono mi tekst na feministce. Nie mamy żadnych związków z tym blogiem, ale wszystko wskazuje na to, że w wielu ważnych sprawach mamy całkiem podobne myślenie. Mogłoby to potwierdzać, że sprawa alienowanych ojców to nie kwestia wojny płci, ale raczej troski o zdrowy rozsądek i powszechne dobro.

A co to za tekst skłonił mnie do tych myśli? Najbardziej spodobał mi się fragment o obniżeniu alimentów do… 95000 zł miesięcznie. A całość znajdziecie Państwo w artykule O wyższości Sądu Rodzinnego w Poznaniu i sędzi Beaty Rynkowskiej nad innymi autorstwa Baby Turek. A o całej sprawie doniosła Gazeta.pl Poznań w tekście Sędzia pomogła uciec przed długami. Wierzyciel wściekły. Myślę że to wydarzenie rzeczywiście zasługuje na szczególne nagłośnienie. I na wyraźny głos opinii społecznej. Zapraszam do komentowania!

GD Star Rating
loading...
O alimentach, ale na poważnie..., 3.8 out of 5 based on 6 ratings
Ten wpis został opublikowany w kategorii praca, utrzymanie, zarobki, relacje między rodzicami, prawo i praktyka, prawa dziecka, alimenty, sądy, urzędy, instytucje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 Responses to O alimentach, ale na poważnie…

Dodaj komentarz