Jaskółka

No i pierwsza jaskółka się pojawiła. Może nie ogromna, ale jednak powiało nadzieją na zmianę świadomości w organach sprawiedliwości. Całą sprawę znam tylko z relacji prasowych, ale to już daje pewne wyobrażenie o sytuacji. Pani pluła Panu do jedzenia oraz okładała Pana ile wlezie przy dzieciach. Pani dostała za to Niebieską Kartę. Następnie przyznała się do wszystkiego w prokuraturze dobrowolnie poddała się karze. Gdy i to nie pomogło musiała wyprowadzić się z domu w ciągu dni 3. Tym razem sprawiedliwość zatryumfowała a zło zostało ukarane.

Należy się cieszyć, że zaczęły się zmiany w postępowaniu naszego wymiaru „sprawiedliwości”. Jeszcze jakieś 4 lata temu, kiedy pojawiałem się na komisariacie ociekający krwią, Policja robiła wszystko, aby nic nie zrobić. Jeszcze 4 lata temu uważałem za umiarkowany sukces, kiedy założono mojej byłej Niebieską Kartę. Ale wtedy obrażenia były naprawdę poważne i władza naprawdę nie mogła postąpić inaczej.
Należy się cieszyć, bo przecież jeszcze 2 lata temu połamanie komuś nosa nie było znęcaniem się. Postęp jest jest i nie można zaprzeczyć, że wiatr odnowy powiał…

Tylko jest jakiś taki niedosyt, bo Pani sama się przyznała do swoich czynów, więc prokurator nie miał innego wyboru. Ale i tutaj jednak widać postęp. Moja była w swoich zeznaniach także mówiła bez żadnego skrępowania, że biła, ale ona „się wtedy tylko zdenerwowała” więc nie miała wyboru – musiała przywalić. Fałszowała podpisy na dokumentach ale tylko „z rozpędu”, niejako „przez zapomnienie”.

W każdym razie jest wielka radość z postępów na ulicy Chmielnej w Lublinie.

Szanowna redakcjo,

Chciałem serdecznie podziękować za podjęcie tematu przemocy domowej wobec mężczyzn. Sądzę że to temat całkowicie marginalizowany w naszym społeczeństwie. Przeszło 4 lata temu publicznie na forum wstroneojca.pl ogłosiłem, że mężczyzna który doprowadzi do prawomocnego skazania kobiety z art 207 k.k. będzie miał możliwość zjedzenia kolacji w najlepszym lokalu w mieście a jego dzieci spędzą dzień w centrum rozrywki na mój koszt. Dzisiaj swoje zobowiązanie chciałbym spełnić. W związku z tym proszę o kontakt z osobą wymienioną w powyższym artykule.

Z wyrazami szacunku

GD Star Rating
loading...
Ten wpis został opublikowany w kategorii być ojcem, dyskryminacja, mężczyźni i kobiety, prawo i praktyka, przemoc, sądy, urzędy, instytucje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Jaskółka

  1. NotifyLily pisze:

    Dzisiaj pojawiła się też inna jaskółka. Pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania wypowiadając się o stereotypach dotyczących płci zaliczyła też do nich opinię, że ojciec ma się zajmować głównie zarabianiem pieniędzy i byłby gorszym opiekunem dla dzieci niż matka. Wspomniała również o dyskryminacji mężczyzn w sądach rodzinnych.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 1

  2. NotifyMateusz pisze:

    Lily, gdzie to pani pełnomocniczka powiedziała? Próbuję coś znaleźć w internecie, ale nie jest łatwo, a fajnie by było to jakoś podlinkować i nagłośnić…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  3. NotifyLily pisze:

    Link do wywiadu: Dwóch ojców nie ma w konwencji od wyborcza.pl. Na facebooku od profilu Sergio Arana.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  4. NotifyAntoni pisze:

    Dzisiaj rano znowu usłyszałem, że ojciec(znajomy) nie walczy o swoje dziecko pomimo, iż miałby do tego podstawy. Dlaczego nie walczy? “Bo i tak bym przegrał“. Ma obecnie 2 godziny w tygodniu w mieszkaniu swej małżonki, która “urozmaica” je tekstami typu “…czujesz jak twój tata śmierdzi?“, “…tata świnia…palant…“, itp. Choćby dlatego jego córka powinna być z nim, a nie z tą kobietą. Mówimy o prawie dziecka do obojga rodziców. Moim zdaniem ma to rację bytu dopóki konflikt jest tylko i wyłącznie między małżonkami. Gdy jedna ze stron aktywnie wykorzystuje dziecko w potyczkach z partnerem, gdy plugawi maleńki umysł tekstami „…tata śmierdzi, …tata świnia” to powinien automatycznie stracić prawo do tej opieki. Spytacie się dlaczego pozwalam sobie na tak kategoryczny osąd? Pozwalam sobie, bowiem takim podłym zachowaniem nasz były partner wystawia sobie świadectwo człowieka niedojrzałego do życia partnerskiego, a tym bardziej do wychowywania dziecka. Nie bawmy się w eufemizmy. Człowiek podły jest po prostu człowiekiem podłym i jako takiemu należy stawić opór. Bowiem podłość i łajdactwo nie hamowane, nie karane rośnie w siłę.

    Drogie panie, bardzo proszę się nie obrażać, że ten apel kieruje przede wszystkim do ojców. Wszyscy wiemy, że w sądach rodzinnych Panie mają, mimo wszystko łatwiej. Ojcowie, gdy jesteście przekonani że małżonka jest podła, macie podstawy sądzić że dziecko jest i będzie wychowywane w duchu nienawiści to walczcie o swoje pociechy. Tekst typu „…jak maluch dorośnie to pozna się na niej…” niczego nie załatwia. Miej świadomość że Twoje dziecko właśnie teraz słyszy „…twój tata złodziej, palant,” lub „…sąsiedzi to debile…”, a ponieważ nie ma innego autorytetu obok siebie oprócz przepełnionej jadem kobiety, to przez resztę życia będzie tak sądził. Co więcej, taki sąd będzie też rozciągał na inne osoby i tak, gdy dorośnie będziemy mieli kolejnego sfrustrowanego zgorzkniałego człowieka z przetrąconym kręgosłupem moralnym. Nie skazujmy nasze dzieci na wieloletnie obcowanie z podłym człowiekiem. Jak dorosną może już być dla nich za późno. Mogą się już nie podnieść.

    Trochę z innej beczki. Mówi się, że wina za rozpad małżeństwa leży najczęściej po obu stronach. Nie moi drodzy. Ja wiem że tym tekstem idę pod prąd szalenie obecnie modnej poprawności politycznej, ale ktoś chyba powinien to powiedzieć. Ośmielę się postawić tezę, że takich rozwodów, za które odpowiadają dwie strony jest akurat najmniej. Nie sugerujmy się wyrokami sądów rodzinnych, bo przecież wiemy jak to wygląda – „…nie pierzmy brudów publicznie, …nie ważne jak było, ważne że szybko się rozstaniemy”. Najczęściej jest tak że to jedna ze stron w pełni odpowiada za rozpad. To on/ona dręczy psychicznie, to on/ona pije i awanturuje się po pijaku, to on/ona bije, to on/ona znalazł sobie nowiutką miłość, to on/ona … Tyle o odpowiedzialności za rozpad.

    Tak dla równowagi. Mam w swoim otoczeniu także koleżankę, która powinna wystąpić o rozwód z orzeczeniem o winie. Powinna też odizolować dziecko od psychopatycznego ojca. Nie zrobiła tego. Ona łagodnie do dziecka, żadnego złego słowa o ojcu, “bo trzeba być mądrzejszym“, a on co rusz wciska 5-cio latkowi bzdury o policzkowaniu, że to ona rozwaliła małżeństwo, że ona się włóczyła po klubach. Nie siedziałem im pod pierzyną, ale widziałem co się działo z trochę szerszego planu, byłem też świadkiem jego podłych zagrywek. Jest na to takie pojęcie – „przeniesienie”. Teraz, to ona robiła to wszystko co tak na prawdę było jego udziałem, a malutki, ufny rozumek chłonie wszystko jak gąbka

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  5. NotifyMateusz pisze:

    Podłość nie ma płci. Ale istnieje dyskryminacja rodziców ze względu na płeć. Na podłość nie ma lekarstwa. Ale czy istnieje lekarstwo na dyskryminację?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo