Skuteczny tata bez mamy – wersja hard

Jeśli pamiętają Państwo wersję soft wpisu sprzed kilku dni, są już Państwo gotowi przyjąć wersję hard. Różni się tym, że jest chyba jeszcze skuteczniejsza, o ile w takich kategoriach wolno patrzeć na trudne sprawy rozpadającej się rodziny.
Dlaczego hard? Myślę, że to się samo wyjaśni.

W tej wersji sformułowanie “bez mamy” nabiera zupełnie nowego złowieszczego znaczenia.
Nie jest to wersja dla każdego. Wymaga na pewno determinacji, sporej dozy egoizmu i czegoś jeszcze, czego nie umiem nazwać. Może odwagi, może bezczelności…

Kto umie postawić wszystko na jedną kartę? Według mnie kwalifikują się do tego dwa typy ludzi: jedni, którzy nie mają nic do stracenia; drudzy, którzy mają do stracenia bardzo dużo, ale nie boją się zmian.

Generalnie wersja hard wymaga przeprowadzenia gwałtownej życiowej wolty – zabrania dziecka/dzieci  i zaszycia się w cichym tajnym zakątku – im dalej, tym fajniej. Najlepiej rokują dzieci na tyle małe, aby nie robiły problemów, a na tyle duże, aby nie musiały być przyklejone do sutka. W wersji dla ubogich warto zadbać o kąt u ludzi (np. przy dalszej rodzinie) i robotę na czarno (trudniej wytropić); w wersji dla bogaczy dobrze zawczasu wykopać skarb z ogródka i udać się (z fałszywym paszportem – a dlaczego nie? Kto bogatemu zabroni?) do jakiegoś miłego ciepłego kraju. I kilka lat żyć z oszczędności, nie meldując się ani nie zatrudniając nigdzie.

Dość ważny szczegół – lepiej się w ogóle przed tą operacją nie rozwodzić. Wtedy jest się pełnoprawnym opiekunem dla dzieci i można skłamać, że to było wszystko uzgodnione, a jako mąż “mam chyba prawo wyjść po papierosy”. “Ale przecież Ty wcale nie palisz” “Ach, to moje roztargnienie”.

Niech kogoś czasem nie przerazi myśl, że to tak już całe życie trzeba się będzie chować jak szczur w kanałach. Nie, nie ma takiej konieczności. Po 2-3-5 latach można się samemu ujawnić i w zależności od sytuacji: przeprowadzić rozwód/ wykazać brak zainteresowania małżonki dziećmi i sprawami rodziny/ poddać małżonkę i siebie badaniu na okoliczność siły więzi z dziećmi/ wystąpić o alimenty. Możliwych scenariuszy może być wiele – w każdym z nich należy przede wszystkim dbać o dzieci. Wszak to wszystko dla ich dobra, nieprawdaż?

GD Star Rating
loading...
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, być ojcem, decyzje w ważnych sprawach dzieci, mężczyźni i kobiety, miłość rodziców, opieka nad dziećmi, rozstanie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Skuteczny tata bez mamy – wersja hard

  1. NotifyKobieta pisze:

    Smile
    Będzie cd?
    Skuteczny tata bez mamy – wersja extra hard?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  2. NotifySzaweł pisze:

    Kobieta,

    To będzie strongmen

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 1 Słabe 0

  3. NotifyOlgierd pisze:

    Kobieto,

    Dziękuję za ciekawe pytanie. Chyba mi nie starczy wyobraźni na to. Zapewne samo życie dopisuje takie wersje, ale w naszej przestrzeni blogowej już chyba te, co są, budzą wystarczające kontrowersje.
    Komentarz, który nie przeszedł weryfikacji adresu mailowego (nadesłany z fikcyjnego konta zapewne), brzmiał “Stuknij się w głowę”.
    To chyba do autora było, więc grzecznie odpowiem “Nie, dziękuję”. Niech się w głowę stukną twórcy i wykonawcy systemu, promującego cwaniaków, cyników i kłamców płci obojga. Wtedy będzie się żyło lepiej. Wszystkim. Frown

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  4. NotifyMyszak pisze:

    Olgierdzie; w Kanadzie i USA jest to sposob bardzo popularny – z ciekawym skutkiem ubocznym: traca na tym dzieci… naprawde zaginione. Dawno, dawno temu “Missing children network” zajmowal sie poszukiwaniem dzieci zaginionych, publikowal portrety, telefony kontaktowe, a ludzie pomagali jak mogli, bo zaginione dziecko to smutna sprawa, kazdy chetnie pomoze znalezc.
    Teraz nikt juz na “Missing children network” nie zwraca uwagi, chyba ze glupi, bo jak sie wczytasz w takie ogloszenie, to sie okazuje, ze w 99% przypadkow dziecko wcale nie jest “zaginione”, tylko jeden z rodzicow wyjechal sobie z nim w nieznane; komu chce sie za takim “zaginionym” rozgladac? Nikomu, to jest zupelnie inny problem, ale network nie moze odmowic przyjecia takich zgloszen, bo dziecko jest – technicznie – zaginione, przynajmniej z pewnego punktu widzenia. I tak pozyteczna inicjatywa przestala byc pozyteczna…
    Wracajac do tematu: chorym, nieskutecznym systemie prawnym – srodki bezprawne maja sens, skoro nic innego nie dziala, jedyne co hamuje ludzi w Polsce to strach przed zmiana, typowo polskie “przywiazanie chlopa do ziemi”; jak juz chlop z tego wyrosnie, Europa stoi otworem, legalnie i bez wizy Wink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  5. NotifyMyszak pisze:

    Wersja extra hard jest bardzo prosta: tata robi to samo co w wersji hard, ale wyjezdza z dziecmi do innego kraju, wysyla tam dzieci do przedszkola i… pozwala im zmienic jezyk, najlepiej na taki, ktorego matka nie zna; dzieci zrobia to same, nie trzeba sie o to specjalnie starac; po paru latach kontakty staja sie niemozliwe, bo jak? Przez tlumacza?
    Oczywiscie tata musi sie tego jezyka nauczyc tez – i to porzadnie, bo jak nie, to on tez straci kontakt. Znam tutaj pare przykladow emigrantow, ktorym sie nie chcialo przez 20 lat jezyka nauczyc, teraz ich wlasne dzieci, na proby rodzicielskiego przynudzania odpowiadaja: “Nie wiem o co ci chodzi, przeciez ty sie nawet wyslowic nie umiesz, czego ja sie moge od ciebie nauczyc?” Okrutne, ale prawdziwe, to jest cytat; zdarzylo mi sie byc przy takiej dyskusji; mamusia oczywiscie zapienila sie jak mydelko toaletowe i zionela strumieniem rownie toaletowych wyzwisk (po polsku), zamiast kupic sobie slownik i wziac sie do roboty, bo…. corka miala racje: ona naprawde nie umiala klarownie powiedziec, o co jej chodzi, ja tez nie zrozumialem, takie to bylo wszystko jakane i niegramatyczne….

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 4 Słabe 0

  6. NotifyOlgierd pisze:

    Myszak: Wracajac do tematu: chorym, nieskutecznym systemie prawnym – srodki bezprawne maja sens, skoro nic innego nie dziala, jedyne co hamuje ludzi w Polsce to strach przed zmiana, typowo polskie “przywiazanie chlopa do ziemi”; jak juz chlop z tego wyrosnie, Europa stoi otworem, legalnie i bez wizy Wink

    Jednak nie popieram – nie z uwagi na żadne feudalno-pańszczyźniane zaszłości, tylko właśnie z uwagi na skutek uboczny w postaci “uśmiercenia” w oczach dziecka jednego rodzica. Ale może zmieniłbym zdanie, gdybym sam był totalnie i skutecznie odizolowany.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  7. NotifyJerzy pisze:

    Kobieta,

    Oj, chyba nie. Bo to już była by kronika kryminalna. Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo