Dlaczego czasem trzeba coś ukrywać?

Jakiś czas temu napisałem wpis Nie interesuj się szpiegostwem, w którym deklarowałem pełną otwartość. I zalecałem ją zamiast ukrywania się, patrzenia cały czas za siebie, ważenia każdego słowa. Zakończyłem stwierdzeniem:

Może lepiej nie mieć nic do ukrycia, niż się zabezpieczać?

Co do zasady zgadzam się w całości z tym stwierdzeniem. Jak to mówią prawnicy – w całej rozciągłości popieram swój wniosek.

Jednak po głębszej i dłuższej refleksji muszę dodać pewne zastrzeżenie. Trzeba mówić prawdę. Ale nie zawsze całą prawdę. Już kilka razy powiedzenie prawdy obróciło się nie tylko przeciwko mnie (to drobiazg) ale i przeciwko moim dzieciom. Wystarczyło, że powiedziałem, co moje dzieci lubią robić z _DK_ i już za chwilę tego nie lubiły robić. Wystarczyło, że powiedziałem, w jaki sposób lubimy z dziećmi spędzać czas, a za chwilę dostawały konkurencyjne atrakcje, które przebijały to, co robiły z nami.

To jest powód, dla którego bardzo ostrożnie opowiadam – nawet w sądzie – opowiadam o tym, co robimy z dziećmi. Mimo, że sprawy ich dotyczą, nie chcę, żeby stały się amunicją w sporach rodziców. I po co odbierać im wspólne radości?

GD Star Rating
loading...
Dlaczego czasem trzeba coś ukrywać?, 4.0 out of 5 based on 1 rating
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, być matką, być ojcem, mężczyźni i kobiety, nowe życie, PA i PAS, przemoc, relacje między rodzicami, rozstanie, zespół alienacji rodzicielskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Dlaczego czasem trzeba coś ukrywać?

  1. NotifyTomek pisze:

    Mateusz ja też tak miałem… Również walka (nie z mojej strony) kogo dziecko kocha bardziej !!! Ale to ja jestem prezentowany jako ten zły, ten który nie kocha własnego syna i inne podobne brednie.
    Mam obawy przed pokazywaniem moich zamiarów, obawy przed torpedowaniem ich… Ale spójrzmy prawdzie w oczy – co ojciec ma do powiedzenia? Jest tylko ojcem, zapładniaczem i płatnikiem bo do takiej roli jest spychany przez inne matki w majestacie prawa.
    Jest to bolesne dla ojców ale przede wszystkim dla dzieci i niejednokrotnie pozostawia u dzieci traumę.
    Pokazać, powiedzieć co planujesz? Powiedzieć co dziecko lubi? A może nie powiedzieć? Jesteśmy spychani do wyboru mniejszego zła dla dziecka… I to przez “lepszego” rodzica. Nie wrzucam tu do jednego worka wszystkich matek – piętnuję tylko te złe (notabene przekonane że są najlepszy!). Zazdroszczę w imieniu syna innym dzieciom których rodzice, nawet rozdzieleni, potrafią wspólnie planować dobre relacje i właściwe na ile się da dzieciństwo.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

  2. NotifyMateusz pisze:

    Tomku, ja się zastanawiam, co moim dzieciom pozostanie na zawsze z życia w tym zakłamaniu i ciągłej walce. Widzę, jak na co dzień muszą kontrolować każde słowo. Boją się powiedzieć coś, użyć jakiegoś imienia… Permanentna inwigilacja! Ja nigdy nie użyłem uzyskanych przez nie (najczęściej bez ich świadomości) informacji w walce z ich matką. Ale w drugą stronę to nie działa, niestety… Mam coś ukrywać? Przed dziećmi nie. Ale przed ich matką czasem muszę. Smutne… Zwłaszcza, że wokół tyle przykładów rodziców, którzy mimo rozstania umieją normalnie ze sobą rozmawiać, normalnie współpracować, a czasem nawet wspólnie spędzić czas bez przykrości…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 2 Słabe 0

  3. NotifyTomek pisze:

    Smutne ale prawdziwe…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 3 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo