pH 5,5 czyli kiedy brakuje zasad to pojawiają sie kwasy

Wikipedia podaje:

Skala pH – ilościowa skala kwasowości i zasadowości roztworów wodnych związków chemicznych. Skala ta jest oparta na aktywności jonów hydroniowych [H3O+] w roztworach wodnych. Tradycyjnie pH definiuje się jako:
pH = -log10[H3O+]

Może nie ma się co zagłębiać w szczegóły naukowe. Ważne, że określa stosunek zasad do kwasów. I że neutralne dla człowieka pH wynosi 5,5 – tyle ma herbata, tyle mają najbardziej delikatne kosmetyki. Pełna równowaga między zasadami i kwasami, jak to w życiu…

Trudno sobie wyobrazić życie wyłącznie zasadami. I trudno sobie wyobrazić życie bez żadnych kwasów. Może zdarzają się jednostki wybitne, święci, guru… Większość z nas znajduje się bliżej środka skali. Jednak trzeba pamiętać, że im mniej zasad, tym więcej kwasów. Wystarczy wskazać przedstawicieli świata przestępczego, którzy nie wyznają zasad, ale za to rzadko umierają śmiercią naturalną.

A jak to wygląda wśród zwykłych ludzi? Bo w końcu nie święci garnki lepią, ale i nie mafiozi. Najwięcej kwasów między mną a _PM_ bierze się z nieprzestrzegania zasad. Oczywiście, ona twierdzi, że ze mną się nie da rozmawiać, więc nie będzie. Ale… chociaż nie zajmuję się śledzeniem matki moich dzieci ani specjalnie aktywnym zbieraniem dowodów, co pewien czas wpadają mi perełki, które trudno byłoby pominąć.

Kiedy _PM_ wybierała wbrew moim protestom szkołę dla _DS_ – sprawdziły się wszystkie obawy, jakie wtedy wyrażałem na piśmie – nie używała wielu argumentów. Ale użyła jednego – ta szkoła dba o rozwój duchowy dzieci. To zresztą szkoła katolicka. Efekt? _DS_ nie chodzi na rekolekcje, a w dni, kiedy cała szkoła jest na rekolekcjach, on pomaga _DPM_ w gospodarstwie, bo akurat pracownik się rozchorował.

Albo podejście do prawa i wyroków sądów. Po wyroku rozwodowym, kiedy spytałem kiedyś dzieci, czy nie mogłyby przyjechać w jakiś inny dzień, niż standard przewiduje, usłyszałem „przecież sąd nie pozwolił”… Ale kiedy _PM_ nie chce, żeby dzieci do mnie przyjechały, albo z jakiegoś powodu dzieci nie chcą, nie ma argumentu „przecież sąd kazał”.

Zdarzyło się kiedyś, że _PS_ się źle poczuł w szkole, _PM_ nie odbierała telefonów, a ja byłem w pracy o ponad godzinę drogi, _DK_ odebrała _PS_ ze szkoły. Skończyło się straszliwą awanturą, jaką _PM_ zrobiła przez telefon komu? _PS_… Chłopak miał około 10 lat, kiedy usłyszał (i otoczenie też, bo krzyczała głośno), że nie wolno mu jeździć z _DK_… W szkole pojawiły się listy – kto może a kto nie może odbierać dzieci. Sprawa cudownie ucichła, kiedy w życiu _PM_ pojawił się narzeczony, późniejszy _MPM_.

Kiedy _PM_ zeznaje w sądzie, jest biedna jak mysz kościelna. Nie stać jej na najbardziej podstawowe potrzeby. Zarabia kilkaset złotych miesięcznie. Ale… kiedy trzeba wysłać dzieci do szkoły, to tylko do prywatnej w jednej z najbardziej ekskluzywnych miejscowości w Polsce. Jak Nowy Rok, to koniecznie brunch w hotelu Sheraton. Jak wakacje z narzeczonym czy podróż poślubna to do Grecji…

Kiedy trzeba z dziećmi pojechać na wakacje może się okazać, że _PM_ ma chory kręgosłup i nie może pojechać. Dzieci jadą ze znajomymi ale bez rodziców. Ale w tym samym czasie może sama dźwigać zakupy w supermarkecie, a chwilę później pojechać z narzeczonym na wycieczkę zagraniczną.

Kiedy dziecko prosi, żebym ustalił z mamą organizację urodzin, mogę czekać na odpowiedź tygodniami, aż urodziny miną. Ale kiedy _PM_ uzna, że powinienem się zgodzić na wydanie paszportu dzieciom, to może zapomnieć się ze mną skonsultować. Po prostu składa pozew w sądzie, że się nie zgodziłem.

Kiedy się ustala organizację wakacji, nie ma sensu się kłócić o godziny, czy nawet pojedyncze dni. Co to za różnica, czy dziecko spędzi z tatą 12 czy 16 dni? Toż to tylko jakieś 25-33% w zależności w którą stronę liczyć. Co to za różnica… pod warunkiem, że to z _PM_ dzieci spędzą większą połowę wakacji. W drugą stronę nawet godzina różnicy jest przestępstwem.

Takie „zabawne sytuacje”, które w istocie są tragiczne, zdarzają się wtedy, kiedy na siłę szukamy zasad, które by mogły w danym momencie uzasadnić nasze stanowisko, które wynika z czegokolwiek, tylko nie z zasad. Kiedy prawo Kalego zastępuje rozsądek i konsekwencję. Niestety, na wychowanie dzieci ma to tragiczny wpływ. A w życiu takiej osoby i tych, z którymi ma do czynienia, pojawia się coraz więcej kwasów. pH maleje. Jak mówi Wikipedia pH może przyjmować wartości ujemne, chociaż ich interpretacja jest mało intuicyjna. Kwas solny ma pH 0, a kwas akumulatorowy 1. Gdzie na skali znajduje się Kali?

GD Star Rating
loading...
pH 5,5 czyli kiedy brakuje zasad to pojawiają sie kwasy, 4.0 out of 5 based on 1 rating
Ten wpis został opublikowany w kategorii miłość rodziców, o życiu, opieka nad dziećmi, relacje między rodzicami, wychowanie i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 Responses to pH 5,5 czyli kiedy brakuje zasad to pojawiają sie kwasy

  1. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Errorze,
    Tobie się udało wygrać z systemem we własnej sprawie. Chwali się zapewne. Ale nie sądzę, żeby postawa jak mi się udało, to znaczy że nie ma problemu, była najlepsza. Zdarzają się Panie, które osiągają sukces w biznesie lub w polityce. I wśród nich zdarzają się takie, które twierdzą, że przecież skoro im się udało, to nie ma żadnej dyskryminacji i każda pani może, musi się tylko postarać. Ale jednak większość tych wspaniałych kobiet, którym udało się pokonać system dyskryminacji kobiet bierze się do walki z nim, żeby pociągnąć za sobą inne kobiety, również te, które sobie same nie dadzą rady. Tak działają organizacje feministyczne i w ten sposób odnoszą sukcesy.

    A co do mojej historii, to bardzo uprzejmie Cię proszę, poczytaj moje wcześniejsze wpisy, bo mnie ostro krytykujesz za rzeczy, które są nieprawdą. To nie jest uczciwe.
    I bardzo Cię proszę, żebyś mnie nie zmieniał. Bo ja nie chcę budować dla siebie i moich dzieci zamkniętej wieży. Ja żyję w rodzinie i w społeczeństwie. I chcę, żeby moje dzieci też tam żyły. Nie chcę im tworzyć równoległego świata odciętego od rzeczywistości, bo przebudzenie mogłoby być dla nich najgorszą traumą.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    A ja, jak kiedyś dzieci mówiły (zdarzało się czasem), że chciałyby mieszkać ze mną, mówiłem im, że to nie jest całkiem możliwe, ale nie ma znaczenia, gdzie formalnie mieszkają, bo ważne jest, żeby miały oboje rodziców i oboje mogły kochać i z obojgiem regularnie się spotykać.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. Notifyerror pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Nie musisz mnie upominać. Jestem tutaj tylko przejazdem. Jeśli odebrałeś mój ton jako protekcjonalny, to bardzo cię przepraszam, bo taki on wcale nie ma być.

    Ale ona ma być taki, żeby otworzyć niektórym ojcom oczy. By faktycznie zaczęli się tymi ojcami czuć. By przestali się czuć gorsi od matek.

    Rozumiem założenia tego serwisu, ale treść w nim zawarta nijak się do tych założeń ma. Tak jak już wcześniej pisałem, wy musicie być przykładem dla innych, że tym ojcem można być mimo wszystko, mimo przeciwności, a o czym ty piszesz, jak właśnie o przeciwnościach. I na nich się koncentrujesz.

    Nie można pisać o tym, że matka jest zła, bo jeździ gdzieś z kochankiem, bo oszukuje w zarobkach, bo przeciąga dzieci na swoją stronę. Trzeba pisać co się samemu udało, jakie sukcesy się osiąga, trzeba być natchnieniem dla innych. Trzeba im pokazać, że że bycie tatą bez przyznanej opieki też jest cudowne, a nie pisać o tym jak to wszyscy są źli i winni tego, że tobie lub tobie podobnym się nie udaje.

    Nerwus w komentarzu poniżej napisał, że świadomie nie chciał opieki, bo dziecko chciało być z mamą. I to jest postawa, którą szanuję. Jeśli nadal będzie myślał racjonalnie, nie będzie działał pod wpływem emocji, żalu czy złości, ma wielkie szanse wcześniej czy później tak ułożyć sobie kontakty z dzieckiem/dziećmi, że wszystkim wyjdzie to tylko na dobre.

    Ja pisząc tutaj kilka komentarzy nie chcę nikomu czynić wyrzutów, bo ja wiem w jak ciężkiej sytuacji niektórzy tutaj są. Ale ja chcę im pokazać – również tonem, jakim piszę – że najgorsze jest usiąść i narzekać na system, na innych, na ex, na świat, że taki niedobry dla nas jest. Ja chcę im dać przysłowiowego kopa.

    Ja w przeciwieństwie do ciebie nie chcę nikogo upominać.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Ponieważ zakładałem ten blog, to czuję się czasem odpowiedzialny za ton, jakim do siebie tutaj przemawiamy. Nie chciałbym, żeby ktoś pisał do innych tutaj w takim tonie, jak Ty napisałeś do mnie. Bo napisałeś o bardzo osobistych moich sprawach, bardzo zdecydowanie, niewiele o nich wiedząc. Ja odniosłem wrażenie, że skojarzyło Ci się to z czymś, co widziałeś gdzieś indziej, i dołożyłeś resztę właśnie stamtąd. W efekcie przejechałeś się po mnie za coś, co nie jest mną ani moim przypadkiem.

    Nie odnoszę też wrażenia, że ktoś tutaj usiadł i lamentuje, zamiast działać. Ale swoje sprawy każdy załatwia we własnym zakresie. W RODK, w sądzie, na policji… Tutaj ich nie załatwiamy i o nich nie piszemy. Tutaj myślimy, jak system powinien działać, żeby dzieciom było lepiej i ogólnie dzielimy się refleksjami na temat tegoż systemu.

    A z dawaniem kopa, to trzeba strasznie uważać. Bo czasem można źle trafić i zamiast zmotywować do działania, pozbawić możliwości tegoż. Józek pisał tu kiedyś o celnym kopniaku w krocze systemu. Ważne, żebyśmy sobie nawzajem takich nie dawali.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Znowu sugerujesz mi coś, co nie ma miejsca. Rozumiem, że Cię wkurzają ludzie, którzy nic nie robią tylko lamentują. Mnie też. Ale uprzejmie proszę, zejdź ze mnie, bo to nie jest mój przypadek. Pisałem o tym wielokrotnie. Przeczytaj proszę, bo mówisz nie na temat.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  6. NotifyJózek pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Error, masz generalnie rację. Daję Ci za Twoje wypowiedzi lajki. Ale odrobinę na kredyt, a raczej z pewnym istotnym zastrzeżeniem.
    Chodzi mi o dwie sprawy:
    1) ile czasu Twoja córka spędza z matką
    2) czy masz też opiekę nad drugim dzieckiem? ile czasu drugie dziecko spędza z mamą?

    Pytam, bo dla mnie ta sprawa jest ważną miarą Twojego ojcostwa. Czy dajesz matce i dzieciom tyle noclegów u niej, ile sam byś chciał, gdybyś opieki jednak nie miał?

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. NotifyJózek pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Mateusz, co do nadmiaru lamentu, próżnej pisaniny o naszych ex, zupełnego prawie milczenia o zwykłych problemach z naszymi dziećmi, ich rozwiązywaniu to Error ma 100% racji. Twoim wpisom często przygrywa Góreckiego III symfonia. Ja z blogu nie wiem za bardzo co Ty od roku robisz żeby z synem mieć zachowaną więź. Może coś robisz i masz prawo o tym milczeć. Ale wrażenie tutaj robisz raczej świadomie, że wolisz pisać o swoim synu, niż pisać bezpośrednio do niego.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Kiedyś o tym pisałem. I we wpisie i w komentarzach. Ale pozwólcie, że moje intymne relacje z moimi dziećmi nie będą przedmiotem rozważań tutaj. Nie jestem ekshibicjonistą i nie zamierzam pisać o niektórych sprawach. A co więcej, po raz kolejny proszę, żeby nikt o nich nie pisał. Bo przecież Józku od Ciebie też mógłbym żądać, żebyś opisał swoje relacje z ex, z dziećmi itp. zanim zaczniesz się domagać tego typu informacji od innych. Ale ja uważam, że każdy pisze o swoich sprawach tyle, ile jest potrzebne dal naświetlenia problemu i tyle, ile uważa, że może, nie naruszając prawa do prywatności innych osób. A wszyscy inni powinni się odnosić do problemu, który jest przedstawiany bądź do stawianych pytań, a nie do osoby. Jak ktoś chce mi coś powiedzieć prywatnie, to może do mnie napisać prywatnie mateusz@nocotytato.org.pl . To, że jesteśmy w internecie, nie oznacza, że nie możemy zachowywać się kulturalnie i uszanować nawzajem swojej prywatności.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  9. NotifyHedgie pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Przeczytałam komentarze i chyba doleję oliwy do ognia. Thinking

    Nie wiem jaka jest dokładnie sytuacja Errora, czy jego córka widuje matkę czy też, o ile dobrze pamiętam, matka odpuściła – co jest bardzo złe dla córki i Error, jako główny opiekun powinien coś z tym zrobić.

    Rozumiem jednak logikę Errora i to, co stara się tutaj przekazać. System to jedno, ale w jednostkowych przypadkach na nic zdaje się walka z systemem. W indywidualnej sytuacji trzeba wziąć się w garść i działać.

    W moim odczuciu, jeżeli przy rozwodzie rodzice nie potrafią się dogadać co do opieki nad dzieckiem i wiadomo, że jedna strona będzie robiła wszystko, żeby uprzykrzyć życie drugiej stronie, to jest to ostatni moment na podjęcie działań. Jeżeli oferta współdziałania dla dobra dzieci, wspólnego wychowania, nieskrępowanych kontaktów została odrzucona to czas porzucić sentymenty i podjąć walkę. Każdy rok od rozwodu, kiedy ojciec nic nie robi tylko biernie patrzy na to, co wyprawia matka, bez słowa protestu, jest rokiem dla ojca i dzieci straconym. Mówię ojciec, matka, ale równie dobrze sytuacja może być odwrotna.

    Biadolenie nic nie daje, tłumaczenie sobie, że nie można eskalować konfliktu, bo będzie to z krzywdą dla dzieci jest mydleniem sobie oczu. Jeżeli główny opiekun manipuluje dzieckiem, odcina je od drugiego rodzica i jego rodziny, utrudnia kontakty i uniemożliwia jakiekolwiek wspólne wychowywanie dzieci – to już dziecku dzieje się krzywda i jest wciągnięte w konflikt. Są wtedy dwa wyjścia z sytuacji. Albo człowiek sobie odpuszcza i przestaje biadolić, jak to mu źle i ponosi konsekwencje swojej bierności. Albo bierze się w garść i działa w miarę możliwości, jakie daje prawo, oczywiście również ponosząc konsekwencje tych działań. Działać na maksa – jak sąd chce rachunków, to mu się rachunki dostarcza, choć uważa się, że to głupie. Żeby wygrać trzeba grać. Każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety i trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, które rozwiązanie wybieram.

    Moim zdaniem panowie często popełniają błąd myślenia życzeniowego – ona się zmieni, ona zrozumie, ona zmądrzeje, zacznie rozmawiać, z czasem wszystko się ułoży. A jak nie zacznie? A jak nic się nie ułoży, a wręcz przeciwnie? Ile można czekać? Jak ktoś gra nie fair to daje drugiej stronie prawo do gry nie fair. Gdy chodzi o dzieci, nie ma sentymentów.

    Ja bym poszła na ten przystanek. Raz czy dwa. Gdyby to nic nie dało, to trzeci raz już bym nie poszła (mam na myśli dziecko w liceum, do dziecka w gimnazjum chodziłabym dłużej, do dziecka w przedszkolu codziennie). I żyłabym dalej. Z nadzieją, że dziecko dorośnie, zrozumie. A jak nie to trudno.

    Najważniejsze są zasady wewnętrzne. W tych trudnych momentach życiowych musimy wybrać, którym zasadom dajemy pierwszeństwo. I wziąć skutki tej decyzji na klatę. Inaczej mamy kwasy. Wink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  10. Notifyerror pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Moja córka nie spędza czasu z matką. Matka walczyła o dziecko jak lew tylko przed sądem. To potrafiła, bo jest prawnikiem. Gdy przegrała zapomniała o dziecku. Od czerwca ubiegłego roku zaprosiła córkę tylko w drugi dzień świąt bożego narodzenia. Na dwie godziny. Ostatniego smsa do córki napisała w styczniu. Nie płaci alimentów. Mam tylko jedno dziecko, z którym spędzam 24 godziny na dobę.

    Ale właśnie dlatego, że moja żona, chociaż nie ma ograniczonych praw, chociaż nie ma ustalonych spotkań i mogłaby to robić w dowolnej chwili o dowolnej porze, mogłaby zabierać córkę nawet na każdy weekend, nawet naprzemiennie tydzień w tydzień, a z tego nie korzysta, boli mnie jak nic innego na świecie.

    Bo ja widzę jak często naszej córce jest smutno, jak jej potrzeba mamy, jej ciepła, jej przytulenia, jej zapachu, jej obecności.

    I właśnie dlatego jestem tak uczulony na facetów, którzy również mają mnóstwo okazji, by pokazać swoim dzieciom jakimi są dobrymi rodzicami, ale tego nie robią, tylko szukają wymówek. Dlatego się wkurzam na drętwe kawałki na blogach, na pisanie “kocham cię synku”.

    Bo pisanie nie zastąpi obecności taty, nie zastąpi zapachu jego wody kolońskiej, nie zastąpi wspólnej zabawy z nim, gry w piłkę czy jazdy na rowerze, albo męskiego uścisku.

    Nic mi do tego jakie są założenia tego serwisu, ale pamiętam siebie z czasów rozwodu, pamiętam jak mi było potrzeba motywacji do działania, właśnie tego przysłowiowego kopa, jak szukałem miejsca, gdzie ktoś mógłby mi otworzyć oczy, szarpnąć i powiedzieć: człowieku stań twardo na ziemi, weź się w garść.

    Miejsc wzajemnej adoracji ojców, gdzie wszyscy się pocieszają, klepią po ramieniu i mówią “to wszystko przez system”, przez “te złe kobiety” jest na pęczki. Nie próbujcie do nich dołączyć. Nie próbujcie stać się kolejnym.

    Radźcie facetom co mają robić, jak działać, jak na co dzień okazywać uczucia swoim dzieciom, bo prawda jest taka, że pewnie ponad połowa facetów nie wie jak to się robi, bo chyba każdy z nas miał w swoim domu, albo domu znajomych ojca, który nigdy nie używał słowa “kocham”.

    Więc uczcie ojców jak się mówi słowo “kocham”, a nie jak się je pisze.

    Życzę wam wszystkim powodzenia i nie miejcie mi za złe tego co napisałem, ale czasami wydaje mi się kubeł zimnej wody jest lepszy niż cucenie kogoś szklanką.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo