Ciężkie wieści dla no co ty Tato

Alienacja rodzicielska

Jak wszyscy tutaj wiedzą, nie mam możliwości kontaktów z moim pierworodnym synem od niemal półtora roku. Nie będę teraz wnikał w szczegóły, bo już o tym pisałem. Chciałbym opowiedzieć, co się wydarzyło dzisiaj i zestawić to z artykułem, który już kiedyś cytowałem. Otóż dosyć przypadkowo spotkaliśmy się w niekomfortowych okolicznościach.

Mój syn podszedł do mnie i z wyżyn swojego wieku (za kilka miesięcy osiągnie pełnoletność) oraz swojego doświadczenia (najlepszym dowodem na moją normalność jest moja narzeczona, która o tam stoi) zaczął mnie pouczać, jak powinienem się zachowywać. Kiedy próbowałem odpowiedzieć, przy czym nie zacząłem jeszcze mówić, warknął — znowu te twoje kłamstwa z blogu. Z zainteresowaniem zapytałem — A jakie są kłamstwa na blogu? — To wszystko to jest kłamstwo. — Ale jakiś przykład? — No przecież tego nie będę czytał…

Ja rozumiem, że polityk może mówić – nie znam się na tym, więc się wypowiem. Ale od tegorocznego maturzysty w klasie o profilu ścisłym, w jednym z lepszych liceów w stolicy dużego europejskiego kraju można by jednak oczekiwać pewnej logiki… No cóż, jedno jest pocieszające. Nie czyta nas, więc nie muszę się przejmować co o nim piszę. Jest to jednak kiepska wiadomość dla naszego bloga. No bo skoro to wszystko to kłamstwo, to chyba trzeba będzie się zwijać…

A obiecany cytat z artykułu… Już go podawałem we wpisie z 3 maja Alienacja rodzicielska i zespół alienacji rodzicielskiej wg Macieja Wojewódki.

Do objawów PAS twórca koncepcji zaliczył takie nieuzasadnione zachowania dziecka wobec oddzielonego rodzica (drugoplanowego opiekuna) jak jego aktywne oczernianie, uzasadniane błahymi powodami, wyłącznie negatywny stosunek czy wrogość. Ponadto wyalienowane dziecko, zdaniem Gardnera, jest przekonane o niezależności swoich sądów („fenomen niezależnie myślącego”) chociaż posługuje się argumentami i sformułowaniami zapożyczonymi od głównego opiekuna, jednocześnie go wspierając. Nie wykazuje przy tym poczucia winy z powodu własnego postępowania, a negatywną postawę rozszerza na pozostałych członków rodziny oddzielonego rodzica.

A komentarz? Że mój syn kiedy postanowił zerwać kontakty ze mną, zerwał również z całą moją rodziną – chociażby z dziadkami, z którymi był bardzo blisko, z jedyną swoją żyjącą prababcią… I jeszcze jedno – otóż przy każdej okazji (czyli w ciągu ostatnich 17 miesięcy jeden raz, bo więcej nie rozmawialiśmy, ale wcześniej przy każdej okazji) podkreśla niepytany, że to jego własne przemyślenia, jego własne poglądy, całkowicie niezależne i niepodlegające żadnym wpływom.

GD Star Rating
loading...
Alienacja rodzicielskaKto umie interpretować sny?Płacz dziecka… to trudno znieść
Ten wpis został opublikowany w kategorii być ojcem, relacje między rodzicami, przemoc, alienacja rodzicielska, zespół alienacji rodzicielskiej, PA i PAS, miłość dzieci, miłość rodziców. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 Responses to Ciężkie wieści dla no co ty Tato

Dodaj komentarz