Alienacja rodzicielska w grupie zaburzeń psychicznych?

Alienacja rodzicielska

Zaburzenie związane ze zjawiskiem alienacji rodzicielskiej jest definiowane jako stan psychiczny, występujący u dziecka, które w kontekście rozwodu rodziców jest zaangażowane w deprecjonowanie i krytykowanie jednego z rodziców, przy czym tego typu oczernianie nie jest uzasadnione. Dziecko odmawia kontaktów z jednym z rodziców w wyniku tego, że jest fałszywie przekonane, że rodzic wyalienowany jest niebezpieczny lub co najmniej z jakichś powodów niegodny aby się z nim spotkać. Alienacja rodzicielska nie ogranicza się do rodziców dziecka, występuje także w stosunku do dziadków i innych członków rodziny, czy znajomych alienowanego rodzica. Wśród czołowych ekspertów w dziedzinie alienacji rodzicielskiej panuje przekonanie, że powinno ono zostać wpisane jako zaburzenie osobowości do klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM-5, a także ICD-11.

DSM to klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA). Z kolei ICD jest międzynarodową statystyczną klasyfikacją chorób i problemów zdrowotnych opracowanych przez WHO, obowiązujących w Polsce od 1996 r. Nowa klasyfikacja DSM V powinna pojawić się w maju 2013 r. Z kolei aktualizacja ICD 11 jest planowana na 2015 r.

Wyrazem tego przekonania jest skierowanie propozycji do grupy zadaniowej APA, pracującej nad DSM, przez amerykańskiego psychiatrę dr. Williama Berneta, aby włączyć „alienację rodzicielską” do grupy zaburzeń. Bernet pracował wówczas nad książką dokumentującą ten problem, w której przeformułował pojęcie PAS Gardnera. Ukuł termin Parental Allienation Disorder (PAD), którego kryteriami mają być postawy i zachowania dziecka wskazane przez Gardnera, oraz błędne przekonanie, że alienowany rodzic jest niebezpieczny i należy go unikać.

Opublikowana już książka, o której tu mowa, to “Parental Alienation, DSM-V, and ICD-11”. W zamyśle miała ona dostarczyć dowodów i wyników badań przekonujących, aby przyjąć jego wniosek. William Bernet skontaktował się z autorami innych badań poświęconych temu zjawisku. Przez dwa lata we Florencji odbywały się nieformalne spotkania współautorów. Nie będę przytaczał wszystkich nazwisk, bowiem tylko ich wymienienie zajęłoby kilka akapitów i tak już długiego tekstu.

Od jakiegoś czasu grupa pracująca nad DSM V była „zalewana” informacjami na temat zjawiska: badania i monografie naukowe, książki, listy i inne materiały nadsyłane m.in. przez rodziców i dzieci poddanych alienacji.  Od zeszłego roku grupa zadaniowa pracująca nad DSM V „poważnie rozważa” przyjęcie alienacji rodzicielskiej do opracowywanych klasyfikacji. Wyrazem tego jest umieszczenie zaburzenia w tzw. „zewnętrznych źródłach”, które można określić jako swoistą „listę obserwowaną” zaburzeń, które mogą zostać wciągnięte do ostatecznej wersji DSM. Niektórzy krytycy pojęcia alienacji rodzicielskiej argumentują, że nie ma wystarczającej ilości badań na ten temat, aby postawić oficjalną diagnozę.

„Krytycy, którzy podają ten argument, są niedoinformowani. Podczas organizowania badań i zbierania informacji dotyczącej alienacji rodzicielskiej, odnaleźliśmy blisko 500 książek, rozdziałów i artykułów poświęconych alienacji rodzicielskiej, potwierdzających zaistniały problem w literaturze profesjonalnej z ponad 30 krajów. Istnieje ogromna ilość badań potwierdzających, że alienacja rodzicielska naprawdę istnieje i jest to problem międzynarodowy” – konstatuje dr. Bernet.

Co ciekawe, wśród grup protestujących przeciwko wpisaniu alienacji rodzicielskiej do kryteriów DSM znalazła się Narodowa Organizacja Kobiet (NOW z USA), która, jak napisała w oświadczeniu przesłanym do członków grupy pracującej nad DSM, a także sędziów rodzinnych i ławników, od zawsze sprzeciwiała się istnieniu zaburzenia PAD. Organizacja zarzuca, że kobiety są często oskarżane o wywoływanie u dzieci stanu psychicznego zwanego PAD. Zwraca się uwagę, że zaburzenia zostały zaproponowane przez działaczy praw ojca, że mają one służyć legitymizacji – większej niż obecnie mają lub powinni mieć – praw w sądzie.

W 2010 roku w Brazylii usankcjonowano karnie to zjawisko. Z kolei w Hiszpanii tamtejsze stowarzyszenie psychologiczne PAS zaakceptowało jako diagnozę. Fakt występowania zjawiska alienacji rodzicielskiej jest przez specjalistów uważany za formę krzywdzenia dzieci. Szacunkowo podaje się, że każdego roku w Stanach Zjednoczonych ta forma przemocy dotyka ponad 200.000 dzieci. W Polsce podaje się, że bez ojca wychowuje się 3 miliony dzieci.

Z kolei ekspertyza (prof. dr hab. Irena Namysłowska, doc. dr hab. Janusz Heitzman, mgr psychologii Anna Siewierska), wykonana na zlecenie Biura Rzecznika Praw Dziecka i dotycząca syndromu PAS na okoliczność przydatności w orzecznictwie sądowym, wskazuje za Alicją Czerederecką, że brak syndromu w systemach klasyfikacyjnych zaburzeń PAS nie jest dowodem na fakt, że takiego zaburzenia lub objawów nie ma. To, że w aktualnych klasyfikacjach objawów nie znalazł się zespół PAS, nie jest równoznaczne z przyjęciem tezy, że nigdy odpowiadający mu zespół objawów w klasyfikacji się nie znajdzie. Nie budzi wątpliwości, że negatywne konsekwencje dla rozwoju psychicznego dziecka ma jego „uwikłanie w walkę” rodziców między sobą o tzw. pierwszeństwo opieki rodzicielskiej i eliminację jednego z nich, niezależnie od tego czy zespół PAS jest obecny w klasyfikacji.

Niezależnie od tego, czy alienacja rodzicielska zostanie uznana za zaburzenia osobowości w narodowych czy międzynarodowych klasyfikacjach, należy zauważyć, że związana jest bardzo silnie z faktem utrudniania kontaktów. Osobiście uważam, że to zjawisko powinno się wyeliminować w pierwszej kolejności, jako sprzyjające rozwijaniu się niepożądanych zaburzeń związanych czy uznawanych za alienacją rodzicielską. Pod uwagę powinno się brać przede wszystkim prawo dziecka, ale także i obowiązek do kontaktów z rodzicami. Również rodzice mają obowiązek utrzymywania kontaktów z dzieckiem niezależnie od powierzonej pieczy rodzicielskiej, a nawet w przypadkach jej pozbawienia.

GD Star Rating
loading...
Alienacja rodzicielska w grupie zaburzeń psychicznych?, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Alienacja rodzicielskaJak się ma tyle spraw to się idzie samemu…Alienacja rodzicielska to przemoc i nadużycie wobec dziecka
Ten wpis został opublikowany w kategorii alienacja rodzicielska, PA i PAS, prawo i praktyka, przemoc, psycholodzy, psychiatrzy, badania, zespół alienacji rodzicielskiej i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 Responses to Alienacja rodzicielska w grupie zaburzeń psychicznych?

  1. NotifyMyszak pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Jacku;
    Wskazujesz również, że to nie dzieci powinno się “stempelkować”, a dorosłych którzy są odpowiedzialni za takie postawy. No właśnie jakie? Opisujesz bardzo ogólnie, że trzeba zidentyfikować sprawcę “psychicznych tortur”. Na podstawie czego?

    A jednak wiesz, o co mi chodzi, czyli nie bylo to takie niejasne… Wink Oczywiscie, wiadomo juz, ze ograniczanie kontaktu z “drugim” rodzicem, a takze obrzydzanie go dziecku ma powazne skutki, ktore nazywasz PAS/PAD. Czyli: wystarczy udowodnic, ze rodzic to robi, zeby bylo wiadomo, ze czyni dziecku krzywde; nie potrzeba do tego celu ciagac dziecka po psychologach, co juz samo w sobie wyrzadza mu krzywde, pokazujac mu ze jest w jakims sensie “nie takie jak trzeba”. Czyny rodzica alienujacego sa faktem, czyli sa wykrywalne (moze w tym pomoc drugi rodzic), nie ma zadnej potrzeby wciagania w to dziecka; skoro winni sa rodzice, zajmijmy sie rodzicami, a nie dziecmi – w procedurze administracyjnej albo sadowej, bo takich procedur uzywa sie zwykle do ustalenia faktow; ustalenie co robi rodzic alienujacy jest bardziej miarodajne, niz diagnoza PAS/PAD, poniewaz odpowiada na pytanie: czy rodzic A aktywnie szkodzi dziecku? Diagnoza PAS/PAD odpowiada na pytanie: czy rodzic A juz zdazyl dziecku zaszkodzic, czy jeszcze trzeba troche na skutki poczekac?
    Mysle, ze juz sama proba alienacji, co nie jest trudno ustalic, powinna wyzwalac reakcje, najlepiej zanim PAS/PAD sie pojawi i szkody zrobia sie glebsze.
    Bazowanie interwencji systemu prawnego na diagnozie PAS/PAD (kiedy inne przeslanki: zachowania alienacyjne sa obserwowalne wczesniej) jest pewnie bardzo wygodna dla ludzi, ktorzy sie takimi diagnozami zajmuja, ale nie dla dziecka; w swiecie zagrozen fizycznych, jest to oczywiste: jesli zadzwonisz na 911 i poinformujesz policje, ze uzbrojony obywatel K w czarnej kurtce probuje sie wlamac do domu D, zeby zabic obywatela L, policja nie odpowie: “niech pan sie napije kawy i zadzwoni, kiedy obywatel L zostanie zabity, bo nam sie nie chce reagowac wczesniej”, policja sprobuje morderstwu zapobiec. W tej sprawie powinnismy zrobic to samo: reagowac zanim sprawca narobi szkody; jest to mozliwe.

    …podnosisz że “dorośli” powinni sami się “wybawić” (nie kosztem dzieci), jednocześnie negując narzędzia diagnostyczne w postaci diagnozy PAS/PAD jako stygmatyzujące dzieci, które przecież są “normalne”.

    Tak, dokladnie to robie: dzialania alienacyjne to fakty, mozna je zatem wykryc i ustalic; jesli to zrobimy, to nie bedziemy sie musieli zajmowac wykrywaniem skutkow tych dzialan, co odbywa sie juz kosztem dzieci. Czyli: proponuje zeby dorosli zachowali sie jak dorosli i rozwiazali swoje problemy miedzy soba.

    Kompletnie nie rozumiem tych argumentów. Również nie rozumiem argumentu z “etykietkami”, gdyż wskazujesz, że z jednej strony jest normalne, że ludzie wierzą w to co na nich napisane, a z drugiej mówisz, że nie powinno być napisane bo ludzie widzą “wariata” i to szkodzi ludziom “oznaczonym”. Szkodzi diagnoza, czy stereotyp przez który diagnoza jest postrzegana?

    Nie widze tu nic trudnego do zrozumienia. Popatrz: percepcja jest taka, jaka jest i zadne “wolanie na puszczy” jej nie zmieni, bo ona ma sens: etykietki zwykle znacza dokladnie to, co jest na nich napisane; to nie jest “stereotyp” tylko efekt codziennego doswiadczenia, np. z apteki. Zatem: szkodzi diagnoza, poniewaz przyczepia “etykietke” dziecku, ktore na to nie zasluzylo; taka etykietka zyje potem wlasnym zyciem i szkodzi – zupelnie niezaleznie od tego, co autor mial na mysli, poniewaz odbiorem rzadzi percepcja, taka jaka jest, a nie inna.
    Dlatego etykietek warto uzywac bardzo oszczednie, wylacznie w sytuacjach skrajnych; kontekst alienacji rodzicielskiej do skrajnosci nie nalezy.

    W jaki sposób więc rozwiązać kwestię jak to napisałeś “psychicznych tortur” dzieci, jeżeli nie zostanie zdefiniowana? Co jest torturą a co nie jest?

    Bardzo prosto, dokladnie tak samo jak wszystkie inne czyny karalne w kodeksach: arbitralnie. Na bazie istniejacej literatury zdefiniowac akcje rodzica alienujacego, ktore prowadza do PAS/PAD, wpisac je w kodeks jako czyny karalne; od tego momentu akcje takie sa karalne. Kropka. Od tego momentu nie trzeba juz kazdego dziecka przepychac przez magiel diagnostyki – wystarczy wykazac ze czyn karalny zostal popelniony; mozna to zrobic zanim PAS/PAD wystapi u dziecka i zapobiec krzywdzie.

    Zwracasz uwagę, że dorosłym zależy tylko na pieniądzach. Altruista z ciebie?

    Tak. Od 16 lat ponad 20% mojej pracy wykonuje pro bono, czyli za darmo; wczesniej tez to robilem, ale nie prowadzilem statystyki.

    Może najpierw przemyśl to co napiszesz? Ponadto nie przyjmujesz pewnych informacji…

    Skoro juz wszedles na ten poziom: moze najpierw przeczytaj ze zrozumieniem tresci, zanim skrytykujesz? Wink
    Tak, nie przyjmuje informacji ktore uwazam za bledne. Twoje zalozenie: aktywna alienacje rodzicielska mozna udowodnic wylacznie diagnozujac PAS/PAD u dziecka i przylepiajac mu “etykietke” – jest bledne. Jesli zalozymy, ze PAS/PAD jako stan psychiczny istnieje (ty to postulujesz, a ja sie z tym zgadzam), a takze ze wiadomo jakie akcje rodzica do tego stanu u dziecka prowadza (tu tez sie chyba zgadzamy, proces jest dosc dobrze poznany) – wystarczy wykryc i udowodnic te akcje i aktywna alienacja rodzicielska zostala udowodniona.
    Zalety takiego podejscia: mozna to udowodnic wczesniej, zanim dziecko zaplaci za manipulacje doroslych, a takze – mozna to zrobic bez udzialu dziecka.
    Wada: moje podejscie dowodzi ze intencjonalne dzialania alienacyjne nastapily, ale nie ze byly skuteczne i uczynily szkode, do tego trzeba ocenic czy PAS/PAD juz nastapil, czy jeszcze nie.
    W wielu definicjach karalnosci czynu skutecznosc nie jest warunkiem koniecznym, np.proba zabojstwa jest przestepstwem, nawet jesli sie nie udala – podobnie powinno byc z alienacja rodzicielska, zeby system dzialal z minimalna szkoda dla dziecka.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifySzaweł pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Wiecie do jakiej paranoi doszło już na styku państwo – psychologia. Mój syn jest leworęczny. Więc został skierowany do psychologa po papierek aby mógł pisać sobie lewą ręką. Miał lat 6 Smile. Powiem tak głupota do sześcianu. Tak jak by leworęczność była przestępstwem …….. Psycholodzy zbyt wiele sobie uzurpują władzy nad ludzkim życiem.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. NotifyMyszak pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Szawle;
    Psycholodzy zbyt wiele sobie uzurpują władzy nad ludzkim życiem.

    Trafiles w sam srodek sedna: włazą wszedzie, wtracaja sie we wszystko, strach lodowke otworzyc, zeby Ci stamtad jakis psycholog nie wyskoczyl – potem wielkie zdziwienie, ze ludzie maja dosyc.
    Mialem podobną przygode; moje dzieci sa obureczne, podobnie jak ja, ucze je wiec robic wszystko obydwoma rekami, pisac, wbijac gwozdzie, grac w tenisa… To jest bardzo cenna umiejetnosc, kiedys przez 3 miesiace studiowalem z paskudnie polamana prawa reka, pisalem kolokwia, egzaminy, gdyby nie oburecznosc, stracilbym semestr. Ale oczywiscie w szkolach – cyrk, bo przeciez “pisze sie prawą reką”… Awantura na 44 fajerki, twala prawie trzy miesiace, az wreszcie powiedzialem pani “uczycielce” w obecnosci pryncypalki, ze pisze sie… czytelnie, wiec jak sie tego nauczy (akurat nie umie) – to sie bedzie mogla madrzyc Wink
    Rzeczywiscie, efekt jest troche zaskakujacy: kazda reka ma swoj wlasny charakter pisma, wiec zeszyt osoby oburecznej wyglada jakby go prowadzily dwie osoby, ale – w czym to przeszkadza?
    Ciekawe, ze instruktorka tenisa nie miala z tym zadnych problemow, kiedy dzieci zaczely przerzucac rakiete z reki do reki skomentowala: “pracuj nad tym, to jest przewaga, zaskakuje” – wyraznie gra w tenisa dobrze wplywa na wyobraznie Wink

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifySzaweł pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Tak tak psycholodzy to potrafią z psychiatrą ze zdrowych ciężko chorych ludzi. Cóż nie pamiętam nazwiska człowieka ale doszedł on w wysoko w towarzystwie psychiatrów w USA. A zajmował się resetowaniem ludziom świadomości i pamięci przy pomocy leków.

    PS: Nie uważam jednocześnie aby ludzie chorzy nie mieli by się leczyć.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifyLily pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Może trochę nie na temat, ale trudno mi uwierzyć, że dziś robi się nadal problem z leworęczności. Też należę do tej mniejszości i nikt mnie w dzieciństwie nie przestawiał ani nie szykanował. Nigdy nie miałam z tego powodu kompleksów. Była to dla mnie podobna różnica jak fakt, że mam niebieskie oczy, a ktoś inny brązowe. Nauczyłam się nawet grać na gitarze z odwróconymi stronami. W tenisie też szło mi dobrze. Dzisiaj właściwie nie pamiętam, że jestem leworęczna.
    Przy okazji pozdrawiam wiosennie wszystkich znajomych i życzę pozytywnych myśli. Może wkrótce będę mieć dla Was miłą niespodziankę!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  6. NotifyMyszak pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Lily;
    W Kanadzie leworecznosc przestala byc “przestepstwem” bardzo dawno, chyba we wczesnych latach 60-tych; ministerstwo wyslalo odpowiedni okolnik i nie wolno sie o to dzieci czepiac; z biegiem czasu panie uczycielki przyzwyczaily sie do tego stanu – i nie czepiaja sie juz nawet w ramach hobby, przynajmniej w wiekszych miastach.
    Natomiast kiedy zaczynasz robic cos troszke bardziej nietypowego i nie objetego okolnikiem, jak na przyklad uczyc dzieci uzywania swoich “oburecznych” mozliwosci – zaczyna sie glupawa dyskusja: czy to jest normalne? Zamiast troche bardziej przytomnego pytania: a komu to i w czym przeszkadza? Jesli nie przeszkadza – to moze lepiej sie nie czepiac?
    Zrodlem jest oczywiscie bledna filozofia: dziec maja byc “normalne”, czyli – takie same, jakby nie bylo wiadomo, ze ludzie sa rozni – i tak jest duzo fajniej. Wszystko to odbywa sie pod przykrywka postepowych hasel, ze “kazdy jest wyjatkowy”, ale jak sie praktyce przyjrzysz uwaznie, to okazuje sie, ze “kazdy” ma byc “wyjatkowy” w dokladnie taki sam sposob; orwellowska nowomowa po prostu.
    Oczywiscie, postep w edukacji jest duzy, Kanada jest chyba najbardziej “przezroczysta” w sprawie kolorow ze wszystkich znanych mi krajow: dzieci wszystkich ras, we wszystkich kolorach teczy ucza i bawia sie razem – i nikomu to juz od dawna nie przeszkadza, ale pojecia zapyzialej “normalnosci” jakos nie udaje sie nauczycielom z glowy wybic, wyrywamy im to po kawalku, definicja “normalnosci” nie obejmuje juz koloru i religii, kiedys obejmowala, ale ciagle reguluje rozne szczegoly, ktore normalnemu czlowiekowi trudno zgadnac, bo to nie ma zadnego sensu.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Lily, ja też nie odniosłem nigdy wrażenia, żeby u nas ktoś kogoś próbował na siłę naginać do jakichś wzorców. Lewo czy praworęczność? To przecież cecha osobnicza. Gorzej, że szkoły i rodzice próbują wpychać dzieci w różne dziwne schorzenia i dysfunkcje, żeby im “ułatwić” życie… Potrzebne są zaświadczenia, zwolnienia, specjalne traktowanie i ulgi. I zamiast uczyć dzieci, jak sobie radzić z problemami, robi się z nich ofiary. A wszyscy walczą o lepsze wyniki na egzaminach. Bo liczy się ocena a nie co kto umie.
    _S1_ ma stwierdzoną wielokrotnie dysleksję, ale w ogóle nie popełnia błędów ortograficznych. Ma stwierdzoną dyskalkulię, a z zapałem uczy się matematyki i rozważa zdawanie rozszerzonej na maturze.
    To trochę może przesadnie można by porównać do osób niepełnosprawnych fizycznie. Jedni się zamykają w czterech ścianach i przeżywają swoje upośledzenie, inni startują w paraolimpiadach, zdobywają bieguny czy szczyty albo po prostu aktywnie żyją pokonując codzienne trudności.
    Kiedy opisujemy inności czy trudności, aby łatwiej sobie z nimi radzić, to jest pomaganie w życiu. Kiedy to robimy, żeby stygmatyzować albo załatwiać lepsze traktowanie, to szkodzenie.
    Myszaku, to chyba też jakiś przyczynek do naszej dyskusji o psychologach w innym wątku…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. NotifyMyszak pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Mateuszu;
    Kiedy opisujemy inności czy trudności, aby łatwiej sobie z nimi radzić, to jest pomaganie w życiu. Kiedy to robimy, żeby stygmatyzować albo załatwiać lepsze traktowanie, to szkodzenie.

    Dokladnie o to chodzi: zanim nam sie namnozylo psychologow – nie bylo dysleksji, dyskalkulii i calej reszty takich bzdur, jak sie komus trudniej bylo czegos nauczyc, to sie bral do roboty i uczyl wiecej, dokladnie tak, jak zrobil to _S1_ – nikt nie oczekiwal zwolnienia ani zaswiadczenia, bo ich po prostu nie bylo – i swiat byl lepszy…
    Fundamentalny absurd lezy u podstaw tej psycho-szopki: oczekiwanie, ze ludzie sa tacy sami, maja podobne zdolnosci w kazdej dziedzinie, a jak nie – to diagnoza, zamiast sie po prostu wziac do roboty. To nie sa zadne choroby tylko cechy osobnicze, z ktorych zgraja szamanow zrobila sobie zrodlo dochodu… Po co to komu?
    W dziecinstwie bylem anty-talentem plastycznym, operacja przelozenia trojwymiarowej rzeczywistosci w perspektywe przychodzila mi z jakichs powodow bardzo trudno, latami cwiczylem, bo akurat mi na tym zalezalo – i nauczylem sie, podobno rysuje bardzo dobrze i robie to chetnie, dla rozrywki, ostatnio rysuje glownie psie mordy, ale to sie zmienia, w zeszlym roku byly krajobrazy; warto bylo popracowac. Z kolei problemy matematyczne i z nauk scislych zwykle rozwiazywalem w pamieci, zanim nauczyciel skonczyl je dyktowac – no i fajnie, dzieki temu moglem spedzic wiekszosc lekcji szkicujac co ladniejsze kolezanki, najpierw pokracznie, potem coraz lepiej, skonczylo sie podrywaniem ‘na portrecik’ Wink
    Ciekawe ile łatek przypialby mi psycholog, gdyby sie o tym wszystkim dowiedzial? Chyba lepiej, ze im nie powiedzialem – w sumie co im do tego?
    Tu dochodzimy do drugiej fundamentalnej psycho-bzdury: czlowiek potrzebuje ‘pomocy’… A do czego? Chyba do tego, zeby sie psychologom dobrze powodzilo… Tak, jestesmy spoleczni, potrzebujemy interakcji, wymiany, dyskusji – ale nie pomocy, pomoc oslabia, uzaleznia i oglupia – natomiast radzac sobie z przeciwnosciami czlowiek… dorasta.
    Duza czesc szkodliwosci tego psycho-procederku jest prawdopodobnie niezamierzona, efekt uboczny chybionej koncentracji; rysowac zaczalem dobrze dokladnie wtedy, kiedy przestalem zwracac uwage na palce, olowki, papier i na to ze mi trudno – zaczalem sie natomiast koncentrowac na tym, co rysuje; tak samo jest w muzyce, poki koncentrowalem sie na gitarze, gralem kiepsko, ktoregos dnia – przestalem sie gapic na struny i zauwazylem… muzyke; nagle gitara przestala przeszkadzac.
    Psycholog to jest taki czlowiek, ktory – kiedy mu wskazac palcem blekitna Vege na firmamencie – bedzie sie gapil na palec, bo tyle z tej sceny rozumie… Ja wole takich postaci unikac; wiosenne niebo jest bardzo piekne, a na zajmowanie sie palcem szkoda mi czasu.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  9. NotifyKasiulek pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Mam 52 lata i jestem przestawiony z leworęczności na praworęczność. W tym czasie kiedy chodziłęm do szkoły niezbyt pochlebnie patrzono na takich. Dzisiaj po tylu latach piszę prawą ręką ale wiele czynności robię lewą. W praktyce też do niektórych zadań używam równie sprawnie obydwu rąk. Zpunktu widzenia naukowego, podobno bardzo woływa takie przestawienie na wszechstronny rozwój człowieka. Obecnie uważam, że to prawda. Można doprowadzić do tego, że nigdy nie osiągniemy tego, do czego mogli byśmy dojść pozostając leworęcznymi.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  10. NotifyNerwus pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Myszaku,
    niestety masz rację i nie masz racji jednocześnie.
    Osoby z takimi problemami faktycznie istnieją, znam takie osoby i wiem, ile wysiłku je kosztuje, żeby nauczyć się czegokolwiek.
    Jasne, że jest kompensacja mózgu, człowiek potrafi zminimalizować wiele dysfunkcji, ale istnieją takie osoby, które nie są w stanie to zrobić i nie jest ich wcale tak mało, według mnie nawet 5%.
    To nie są choroby typu genetycznego, gdzie możemy jasno sprawdzić czy gen jest uszkodzony czy nie, ale zaburzenia na różnym poziomie, bardzo często trudnym do sprawdzenia.
    Osoby z takimi problemami uczą się na chwilę, żeby następnego dnia uczyć się tego samego. Dawniej też tak było, ciężką pracą dochodzono do wyników, większości osób się to udawało, części nie. Natomiast nie było przyjaznej atmosfery usprawiedliwiania nieróbstwa, dlatego części osób jednak udało się zminimalizować defekt.
    Sam jestem takim przypadkiem. Gdybym był badany w tych czasach, na pewno miałbym trzy orzeczenia. Ja piszę raczej poprawnie, ile mnie to kosztowało pracy, sam tylko wiem. Smile Pisać ładnie odręcznie już się nigdy nie nauczę i się nie łudzę, pamięć mam dziurawą strasznie, mam również jakąś postać ADHD, o czym się dowiedziałem dopiero po latach.
    Orzeczenia zmieniają się, zauważ, że stosuje się teraz określenia w rodzaju upośledzenie czegoś w stopniu lekkim/umiarkowanym/głębokim, czyli biegli przyznają się do braku umiejętności ustalenia tego dokładnie.
    Rozmawiałem z koleżanką, namawiałem do pracy nad synem, pomimo, że syn pisze potwornie i ma na to orzeczenie, słusznie według mnie. Zdziwiła się bardzo i zapytała czy warto? Uważam, że warto, co ręka wyćwiczy, to już chłopak będzie miał, może nie nauczy się pisać dobrze, ale będzie pisał tak, że sam to przeczyta, a przy okazji może nauczy się ładniej rysować, więc warto! Tak samo orzeczenia o mniejszych defektach brane są pod uwagę, o ile uczeń pracuje i ma to udokumentowane. Nie wszyscy tego przestrzegają, bo nie ma czasu, bo łatwiej kogoś skreślić i pracować z osobą, u której wynik jest od razu i bez wysiłku. Z tego samego powodu “dobre szkoły” średnie biorą wyłącznie uczniów z bardzo dobrymi wynikami z gimnazjum, z lenistwa, z chęci pokazania się i niechęci do pracy.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo