Zanim odsuniesz panów, Ty się wszakże zastanów

Walczymy ze stereotypami

Tak być może arcymistrz Przybora napisałby w piosence dla arcymistrza Michnikowskiego, gdyby kiedyś przyszło im przestrzegać przed odsunięciem rodziców od dzieci. Oczywiście tytuł jest niepełny i należy dodać “i zanim Wy, Panowie, postanowicie się od dzieci odsunąć sami”. Niestety za długie na tytuł. I nie rymuje się. Chyba że dam „zanim się odsuniecie od dziecka, panowie, porządnie się walnijcie czymś ciężkim po głowie”. Nadal za długi, ale rym jest. Wstęp krotochwilny, ale sprawa poważna, proszę państwa.

Różnie się na ten problem patrzy, psychologowie też nie są zgodni. Każdy intuicyjnie czuje, że wpływ wychowania dziecka bez jednego rodzica (nie oszukujmy się – chodzi głównie o wychowanie bez ojców) jest. Na pewno negatywny w stosunku do rodziny pełnej. Według mnie również negatywny w stosunku do modelu rodziny niepełnej, ale z wyraźnym wpływem obojga troskliwych rodziców. Problem odsuniętego rodzica – właściwie należałoby nazwać go problemem dziecka odsuniętego od rodzica – był i jest przedmiotem badań. Powstał nawet termin PAS (Parental Alienation Syndrom, zespół izolacji rodzicielskiej) ukuty przez Gardnera. Potem się z tego jakby wycofano z uwagi na wątpliwości powstałe w związku z osobistymi problemami psychicznymi “twórcy” tego zespołu oraz metodyczne błędy (chyba p. Gardner za bardzo się skupił na wojnie rodziców i wpływie “nastawiania przeciwko” niż na problemach dziecka), teraz chwilowo zjawisko nie ma nazwy.

Tak czy siak wpływ na dziecko jest. U nas też próbuje się to liczyć, jednak dostępne badania mają swoje wady. A to obserwacja za krótka, a to za mała grupa, a to nie da się wysnuć jednoznacznych wniosków. Amerykanie tych problemów nie mają, liczą wszystko, dokładnie i długo. Wyciągają też wnioski, ale ja pozwolę sobie zostawić Państwa bez nich. Liczby pochodzą z  portalu wstroneojca.pl oraz amerykańskich stron fatherhood.about.com oraz divorcesupport.about.com.

Wybór jest tendencyjny, kryteria niejasne, jednym z nich było weryfikowalne źródło danych. Miło też, że statystyki owe są bardzo stare, chciałem w ten sposób zbliżyć się do polskiej rzeczywistości przy założeniu, że jesteśmy “20 lat za Murzynami”(naszych afroamerykańskich fanów proszę o potraktowanie tego jako komplement). Do rzeczy…

66.2% samotnych matek opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
10.2% samotnych ojców opiekunów pracuje w niepełnym wymiarze czasu
7.0% samotnych matek opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny tygodniowo
24.5% samotnych ojców opiekunów pracuje dłużej niż 44 godziny tygodniowo
46.2% samotnych matek opiekunów otrzymuje pomoc publiczną
20.8% samotnych ojców opiekunów otrzymuje pomoc publiczną
(Ministerstwo Zdrowia USA)

90.2% ojców z opieką naprzemienną płaci wszelkie należne wsparcie
79.1% ojców z prawem do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie
44.5% bez prawa do wizyt płaci wszelkie należne wsparcie
37.9% ojców ma zabronione jakiekolwiek wizyty
66.0% wszelkiego wsparcia nie zapłaconego przez ojców nie opiekunów wynika z niezdolności do zapłaty
(Spis Ludności 1988  “Utrzymanie Dziecka, a Alimenty: 1989”, Raport Amerykańskiego Głównego Biura Rachunkowości” 1992)

50% matek nie dostrzega znaczenia stałego kontaktu ojca z jego dziećmi.
(Judith S. Wallerstein, Joan B. Kelly “Surviving the Breakup: How Children and Parents Cope With Divorce” 1996)

40% matek przyznało, że ograniczało wizyty ojca, aby ukarać byłego małżonka.
(Sanford Braver i wsp.  „Frequency of Visitation…” American Journal of Orthopsychiatry 1991)

80% gwałcicieli powodowanych przeniesionym gniewem pochodzi z domów, w których nie było ojca
(„Wymiar Sprawiedliwości w Sprawach Karnych i Behawioralnych”)

85% młodzieży siedzącej w więzieniach dorastało w rodzinach, w których nie było ojca
Georgia & Texas Departament Karny, 1992

Dzieci z rodzin, w których nie było ojca:
•    5 razy bardziej prawdopodobnie popełnią samobójstwo
•    32 razy prawdopodobniej uciekną z domu
•    20 razy prawdopodobniej będą cierpieć na zaburzenia behawioralne
•    14 razy prawdopodobniej popełnią gwałt
•    9 razy prawdopodobniej przerwą naukę w szkole
•    10 razy prawdopodobniej będą nadużywać substancji chemicznych
•    20 razy prawdopodobniej skończą w więzieniu.

W trakcie badania 700 nieletnich, badacze stwierdzili, że “porównując do rodzin z obojgiem biologicznych rodziców żyjących w domu, nieletni z niepełnych rodzin wcześniej wkraczają w pełne życie seksualne.”
(Carol W. Metzler i wsp.,  “The Social Context for RIsky Sexual Behavior Among Adolescents”, Journal of Behavioral Medicine 1994)

W 1988 badanie dzieci przedszkolnych leczonych w szpitalach Nowego Orleanu jako pacjenci psychiatryczni w ciągu 34 miesięcy ujawniło, że blisko 80% z nich pochodzi z rodzin, w których nie ma ojca.
(Jack Block i wsp. “Parental Functioning and the Home Environment in Families of Divorce”, Journal of the American Academy of Child and Adolescent Psychiatry, 1988)

Tylko 13% młodocianych przestępców pochodzi z rodzin, w których biologiczni rodzice są małżeństwem. 33% ma rodziców, którzy są po rozwodzie lub w separacji, a 44% ma rodziców, którzy nigdy nie byli małżeństwem.
(Wisconsin Dept. of Health and Social Services, April 1994).

Prawdopodobieństwo, że młody mężczyzna podejmie działalność przestępczą podwaja się, jeśli jest on wychowywany bez ojca, a potraja, jeśli żyje w środowisku o wysokiej koncentracji rodzin z jednym rodzicem.
(A. Anne Hill, June O’Neill, Underclass Behaviors in the United States, CUNY, Baruch College. 1993)

Czy u nas jest podobnie czy zgoła inaczej?

GD Star Rating
loading...
Walczymy ze stereotypamiBaba za kierownicą…Ja idę na Manifę
Ten wpis został opublikowany w kategorii prawo i praktyka, wychowanie, miłość rodziców, rozstanie, o życiu, być ojcem, relacje między rodzicami, opieka nad dziećmi, alimenty, być matką i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 Responses to Zanim odsuniesz panów, Ty się wszakże zastanów

Dodaj komentarz