Gdy rodzice się rozwodzą

Rozwody stały się powszechne w Polsce. Statystyki mówią, że liczba rozwodów stanowi około 25% liczby nowo zawartych małżeństw. To dużo. Są kraje, gdzie rozwodzi się jeszcze więcej par. W Polsce 70% rozwodów kończy się bez orzekania o winie, coraz częściej rozwodzą się młodzi ludzie. W roczniku statystycznym za rok 2009 wyczytałam, że od wniesienia powództwa o rozwód do prawomocnego orzeczenia najczęściej mija 2 do 3 miesięcy. To szybko. I to oznacza, że większość rozwodzących się par nie toczy ze sobą wojny. Przynajmniej nie przed sądem.

Są jednak pary, które walczą ze sobą do upadłego. Lata mijają, a oni nadal są w konflikcie. Widzę to we własnym domu. Sama rozstałam się szybko i bez kłótni, mój były mąż nadal jest bliskim mi człowiekiem, pomagamy sobie i nie walczymy o dzieci. Mój obecny mąż toczy wojnę, w której dzieci są orężem i ofiarą. Od wielu lat obserwuję bezsensowne boje dwójki dorosłych ludzi. I przyznam szczerze, że jest to jedyna znana mi para, która walczy, choć znam wiele rozwiedzionych małżeństw.

Mamy dzieci moje, jego i nasze. Z bezradności, którą próbowałam zamienić w zaradność, przeczytałam wszystkie dostępne mi lektury na temat rozwodów i dziecka w konflikcie rodziców. Sporo tego było. Moja bogata wiedza teoretyczna nie przekłada się, niestety, na złagodzenie konfliktu, którego jestem świadkiem, a także poniekąd ofiarą. Po prostu się nie da. Nie działają żadne ze sprawdzonych przez męża metod, a te, które mogłyby być skuteczne z takich czy innych powodów nie mogą być zastosowane.

Wielu badaczy twierdzi, że nie sam rozwód jest szkodliwy dla dziecka, ale długotrwały konflikt między rodzicami. I to niezależnie od tego, czy wystąpił przed czy po rozwodzie (Schaffer, Rutter). Sam rozwód może mieć pozytywne i negatywne skutki, zależnie od tego, jak dorośli radzą sobie w sytuacji rozstania i ich umiejętności wspierania dzieci w nowej dla nich sytuacji (Beisert). Wojna jednak do pozytywnych skutków nie dopuszcza. Rozwód ma swoje fazy (zaprzeczanie – złość i gniew – godzenie się z sytuacją), trzeba przejść każdą z nich samemu i pomóc przejść przez nie dzieciom. Trzeba pokazać, że mimo porażki, jaką jest rozwód, życie toczy się dalej i nie musi być gorsze. Jest tylko inne. Nie można się na tej drodze zatrzymać, bo inaczej wszyscy będą długo uwikłani w beznadziejny konflikt.

Rozwód nie musi być wojną. Po prostu ludzie się rozstają i starają się razem zatroszczyć o swoje potomstwo. Nie liczę dni, które dzieci spędzają u ojca, nie wiem, kiedy powinny wpłynąć alimenty na konto, nie pamiętam w jakiej wysokości zostały zasądzone. Jak dzieci chcą jechać do ojca, to jadą. Jak są ekstra wydatki, to ojciec się dokłada. Jak ma trudności finansowe to mówi, że nie przeleje alimentów jak zwykle, tylko trochę później. Gdy mam podjąć trudną decyzję w sprawie leczenia dziecka, to dzwonię i się radzę co robić. Jak były mąż chce jechać gdzieś z dziećmi to dzwoni kilka dni wcześniej i jedzie. Jeśli trzeba gdzieś dziecko zawieźć, to zawozi ten, kto może. To nie jest oczywiście bajka, są między nami jakieś emocje, nie do końca wyjaśnione sprawy, tematy, których nie poruszamy. Ale są one przysypane na tyle głęboko, że nie przeszkadzają nam w codziennym życiu, a po latach jakby tracą na znaczeniu. Tak jest po prostu łatwiej wszystkim. I dzieciom, i nam. Dlaczego niektórym tak trudno to zrozumieć?

GD Star Rating
loading...
Gdy rodzice się rozwodzą, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Ten wpis został opublikowany w kategorii mężczyźni i kobiety, miłość rodziców, nowe życie, relacje między rodzicami, rozstanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 Responses to Gdy rodzice się rozwodzą

  1. NotifyEwa pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Hedgie, życzę powodzenia, witaj jako autorka! Właściwie byłaś tak aktywną komentatorką, że wydawało mi się, że jesteś nią już od dawna. Twój wpis jest jak zawsze mądry i dający do myślenia. Postępowanie pewnych ludzi naprawdę trudno zrozumieć…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifyOlgierd pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Hedgie,
    Piękny i mądry wpis.
    Wiem, że to może głupio zabrzmi (więc proszę o maximum poczucia humoru, o które czasem trudno przy rozstrząsaniu przez nas tych smutnych kwestii), ale wygląda, że rozwód z taką osobą jak Ty może być przyjemnością.
    Chyba nic nie świadczy o nas, ludziach, bardziej niż sposób, w jaki potrafimy kończyć pewne sprawy.
    Jestem osobą myślącą podobnie jak Ty i prezentującą podobną postawę. Nie przeszkadzało to usłyszeć od osoby postronnej związanej z BM (dodajmy, że osobę raz widziałem i nie zamieniłem wcześniej słowa, poza “Dzień dobry”, na które zresztą nie uzyskałem odpowiedzi), że – przepraszam za cytat – “Wk…wia” ową osobę “sposób, w jaki traktuję byłą żonę”. Pewnie nigdy nie dowiem się, o co chodzi, gdyż właściwie brak mi okazji do jakiegokolwiek traktowania – kontaktuję się jedynie w sprawach dziecka (mailowo, telefon rzadko i krótko) oraz przy rozprawach sądowych, starając się panować nad złymi emocjami. Opinia owej osoby nie ma dla mnie znaczenia, ale jakoś zasmuca, że coś takiego jest w ogóle możliwe.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. NotifyMyszak pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    …nie sam rozwód jest szkodliwy dla dziecka, ale długotrwały konflikt między rodzicami

    Praktyka ze swiata, gdzie rozwody sa “starsze”, sa czesta praktyka od dawna, wyraznie ilustruje ten punkt: dzieci rodzicow, ktorzy rozwiedli sie w cywilizowany sposob i w miare przytomnie zajmuja sie wspolnym potomstwem – nie wygladaja jak przyslowiowe “dzieci z rozbitej rodziny”, zyja i rozwijaja sie zupelnie normalnie; dzieci konfliktu – roznie, bardzo zalezy od odpornosci dziecka.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifyLily pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Hedgie, a ja myślę, że prawdziwym szczęściarzem jest nie mężczyzna który się z Tobą rozwiódł (ten jest raczej frajerem), ale Twój obecny partner. Wszyscy chyba wiemy, jak trudno znosić humory swojej eks przy ustalaniu kwestii dotyczących dzieci. Ale na pewno oparcie mądrej i kochającej kobiety może dużo pomóc…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    I ja się cieszę Hedgie, że się zdecydowałaś. Niezwykle dotkliwie pokazałaś, jak wiele zależy od rozumu i miłości do dzieci. Liczę, że będziesz się częściej dzielić z nami swoimi doświadczeniami, bo dla wielu z nas są bardzo cenne. Witamy i czekamy na więcej!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  6. NotifyHedgie pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa. Nie obiecuję, że będę pisała często. Tak jak i niezbyt często komentowałam różne teksty. Postaram się jednak od czasu do czasu coś napisać.

    Nie wiem, który mój mąż jest szczęściarzem. Były stwierdził, że przekonał się jak dużo stracił dopiero wtedy, gdy to stracił. Obecny nie docenia tego, co ma. Taka już jest ludzka natura – wydaje się nam, że gdzieś tam czeka na nas coś lepszego i gonimy za tym gubiąc po drodze to, co już mamy.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. Notifyagnes pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Witam. Moze i ja zabiore glos.. dopisze do glosu Hedgie . Mezow mialam 3 ech. Pierwszy slub smarkaty. Mieismy po 19 lat , chlopak z sasiedztwa i klasy – tzw wpadka Zwiazek trwal pol roku . Dostał szanse wyjazdu do USA- wyjechal. Ja z dzieckiem zostalam. Nie zapomnial, placil ladne alimenty, słal paczki.. Chlopak nad podziw.. tak mlody a odpowiedzialny. Gdy corka zrobila mature.. zaproponowal, ze ja zabierze do siebie. Corka byla za. Mnie serce pękało. Zgodzilam sie. Corka byla dorosla, mogla decyzje podjac sama.. ale.. i to ale jest kluczowe.. oboje i corka i jej ojciec zostawili decyzje mnie.. Corka zostala w USA. Plakalam 10 lat. ale ona o tym nie wiedziała. Powtarzalam sobie.. ze mialam ja 19 lat.. dzis ma ja on i to jest sprawiedliwe. . Najwazniejsze jest to, ze mamy ze soba dobre relacje a corka ma oboje rodzicow. Jest mi bardzo bardzo milo gdy otrzymuje kartke, paczuszke podpisana przez oboje .
    Drugi slub 3 lata po studiach. Nieporozumienie, dwa kompletnie rozne swiaty.. i dziecko.. ja chcialam stabilzacji, on wielka improwizacje. Po 6 latach postanowilismy sie rozstac swiadomi, ze wzajemnie sie blokujemy.Rozmawialismy rok jak zrobic to najmniej bolesnie. Bylo dziecko. Kupil mieszkanie dla siebie obok nas. Kilka lat pozniej ozenil sie. Ja rowniez. Syn swobodnie zyl na dwa domy.. I jak pisze Hedgie.. nie byla to tylko sielanka.. nie raz trzeba bylo zdusic emocje, nie raz tupnac noga.. ale dziecko bylo wylaczone z konfliktow jakie bywaly miedzy nami. i jak u Hedgie.. razem wychowywalismy syna. Robilo sie co trzeba.. mimo rozwodu syn nadal byl nie moim , nie jego ale naszym dzieckiem. ja nie ządałam alimentow.. wystarczylo mi, ze syn ma ojca ktory go kocha i troszczy sie jak umie,. w tym rowniez finansowo.
    I trzecie malzenstwo. 5 lat zazylosci.. wydawalo sie znamy sie na wylot. Czarujacy facet, ideał. . Pierwszy raz ublizyl mi w dniu slubu,. pierwszy raz skoczyl do mnie z rekoma w pierwsze nasze swieta . A potem juz sluchalam, sluchalam sluchalam.. co on mi zrobi., jak mnie zniszczy . jesli nie bedzie jak on chce.. oczywiscie zabierze mi naszego syna. W lot zrozumialam, ze to nie sa zarty., ze mam wybor.. albo zacisnac zęby i wytrzymac albo narazic sie na koszmarny rozwod i jeszcze bardziej koszmarna wojne o dziecko..
    Wytrzymalam 16 lat. W odpowiedzi na moj pozew rozwodowy on zażądal odebrania mi praw rodzicielskich i powierzenia mu pelnej opieki nad synem.. 2 lata wyniszczajacych i kosztownych spraw sadowych z jego inicjatywy i bardzo brutalnego zachowania w domu – mieszkalismy dalej razem.w domu pelnym kamer i podsłuchow/ jego dzielo/ . Syn skonczyl 18 lat.. uff. W dniu urodzin syna wyprowadził sie, gdy byłam w pracy a syn w szkole- jego walka stracila sens. Mieszkanie było na szczescie moje.
    Minely 3 lata. Nie odezwal sie ani razu . Na ulicy udaje, ze syna nie zna, ucieka od niego. Nie mogłam nic zrobic aby tej jatce zabopiec. Nic. Nim kierowala slepa zadza zemsty, chec zniszczenia, dokuczenia mi…

    Stracił prace, mieszka u matki. nie ma pieniedzy.. pogubil sie, jest w depresji ale nie zrozumial nic a nic.. ze to co go spotkalo, spotkalo go na jego wlasne zyczenie..ze zmarnowal zycie mnie , synowi a najbardziej sobie.
    A wiec mozna i tak i tak. Wszystko zalezy od klasy czlowieka, jego dojrzalosci.
    Czlowiek zmienia ksztalt znajomosci , bliski intymny kontakt zostaje przeksztalcony w zdystansowana ale wzajemna zyczliwosc ze wzgl na nadal wspolny cel jakim jest dobro dziecka. Drapiezca walczy do upadlego.. kierujac sie checia zniszczenia tego co wymknelo mu sie spod władzy i kontroli. Czesto w efekcie tej morderczej walki niszczy sam siebie. Gdybyz to zrozumial.. ale nie.. on powie ,ze to jej wina, ze dziecka wina.. to ona byla zla, ona nastawila dziecko.. kompletnie ignorujac, ze to on zaatakowal.. ze dziecko tam bylo, widziało i pamieta.
    i jeszcze slowo: kto nie doswiadczyl , nie przezyl na własnej skorze lub kto nie jest specjalista od zaburzen osobowosci- ten nie potrafi zrozumiec procesu tzw przemocy domowej. Ja tez nie potrafilam dopoki mnie samej los nie obdarzyl “uroczym , idealnym wrecz facetem, ktory jest taki mily, grzeczny, fajny , lubiany” ..

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. Notifyagnes pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Witam. Moze i ja zabiore glos.. dopisze do glosu Hedgie . Mezow mialam 3 ech. Pierwszy slub smarkaty. Mieismy po 19 lat , chlopak z sasiedztwa i klasy – tzw wpadka Zwiazek trwal pol roku . Dostał szanse wyjazdu do USA- wyjechal. Ja z dzieckiem zostalam. Nie zapomnial, placil ladne alimenty, słal paczki.. Chlopak nad podziw.. tak mlody a odpowiedzialny. Gdy corka zrobila mature.. zaproponowal, ze ja zabierze do siebie. Corka byla za. Mnie serce pękało. Zgodzilam sie. Corka byla dorosla, mogla decyzje podjac sama.. ale.. i to ale jest kluczowe.. oboje i corka i jej ojciec zostawili decyzje mnie.. Corka zostala w USA. Plakalam 10 lat. ale ona o tym nie wiedziała. Powtarzalam sobie.. ze mialam ja 19 lat.. dzis ma ja on i to jest sprawiedliwe. . Najwazniejsze jest to, ze mamy ze soba dobre relacje a corka ma oboje rodzicow. Jest mi bardzo bardzo milo gdy otrzymuje kartke, paczuszke podpisana przez oboje .
    Drugi slub 3 lata po studiach. Nieporozumienie, dwa kompletnie rozne swiaty.. i dziecko.. ja chcialam stabilzacji, on wielka improwizacje. Po 6 latach postanowilismy sie rozstac swiadomi, ze wzajemnie sie blokujemy.Rozmawialismy rok jak zrobic to najmniej bolesnie. Bylo dziecko. Kupil mieszkanie dla siebie obok nas. Kilka lat pozniej ozenil sie. Ja rowniez. Syn swobodnie zyl na dwa domy.. I jak pisze Hedgie.. nie byla to tylko sielanka.. nie raz trzeba bylo zdusic emocje, nie raz tupnac noga.. ale dziecko bylo wylaczone z konfliktow jakie bywaly miedzy nami. i jak u Hedgie.. razem wychowywalismy syna. Robilo sie co trzeba.. mimo rozwodu syn nadal byl nie moim , nie jego ale naszym dzieckiem. ja nie ządałam alimentow.. wystarczylo mi, ze syn ma ojca ktory go kocha i troszczy sie jak umie,. w tym rowniez finansowo.
    I trzecie malzenstwo. 5 lat zazylosci.. wydawalo sie znamy sie na wylot. Czarujacy facet, ideał. . Pierwszy raz ublizyl mi w dniu slubu,. pierwszy raz skoczyl do mnie z rekoma w pierwsze nasze swieta . A potem juz sluchalam, sluchalam sluchalam.. co on mi zrobi., jak mnie zniszczy . jesli nie bedzie jak on chce.. oczywiscie zabierze mi naszego syna. W lot zrozumialam, ze to nie sa zarty., ze mam wybor.. albo zacisnac zęby i wytrzymac albo narazic sie na koszmarny rozwod i jeszcze bardziej koszmarna wojne o dziecko..
    Wytrzymalam 16 lat. W odpowiedzi na moj pozew rozwodowy on zażądal odebrania mi praw rodzicielskich i powierzenia mu pelnej opieki nad synem.. 2 lata wyniszczajacych i kosztownych spraw sadowych z jego inicjatywy i bardzo brutalnego zachowania w domu – mieszkalismy dalej razem.w domu pelnym kamer i podsłuchow/ jego dzielo/ . Syn skonczyl 18 lat.. uff. W dniu urodzin syna wyprowadził sie, gdy byłam w pracy a syn w szkole- jego walka stracila sens. Mieszkanie było na szczescie moje.
    Minely 3 lata. Nie odezwal sie ani razu . Na ulicy udaje, ze syna nie zna, ucieka od niego. Nie mogłam nic zrobic aby tej jatce zabopiec. Nic. Nim kierowala slepa zadza zemsty, chec zniszczenia, dokuczenia mi…

    Stracił prace, mieszka u matki. nie ma pieniedzy.. pogubil sie, jest w depresji ale nie zrozumial nic a nic.. ze to co go spotkalo, spotkalo go na jego wlasne zyczenie..ze zmarnowal zycie mnie , synowi a najbardziej sobie.
    A wiec mozna i tak i tak. Wszystko zalezy od klasy czlowieka, jego dojrzalosci.
    Czlowiek zmienia ksztalt znajomosci , bliski intymny kontakt zostaje przeksztalcony w zdystansowana ale wzajemna zyczliwosc ze wzgl na nadal wspolny cel jakim jest dobro dziecka. Drapiezca walczy do upadlego.. kierujac sie checia zniszczenia tego co wymknelo mu sie spod władzy i kontroli. Czesto w efekcie tej morderczej walki niszczy sam siebie. Gdybyz to zrozumial.. ale nie.. on powie ,ze to jej wina, ze dziecka wina.. to ona byla zla, ona nastawila dziecko.. kompletnie ignorujac, ze to on zaatakowal.. ze dziecko tam bylo, widziało i pamieta.
    i jeszcze slowo: kto nie doswiadczyl , nie przezyl na własnej skorze lub kto nie jest specjalista od zaburzen osobowosci- ten nie potrafi zrozumiec procesu tzw przemocy domowej. Ja tez nie potrafilam dopoki mnie samej los nie obdarzyl “uroczym , idealnym wrecz facetem, ktory jest taki mily, grzeczny, fajny , lubiany” ..
    Wracajac do glownego wątku tematu.. jest cos mocno nie halo w postawie pana J. Jestem wyczulona na manipulacje slowna pewnego typu ludzi.. czytajac co produkuje w prasie pan J ,, widze manipulacje, chwilami zenujaca i ponizej poziomu i oczywiscie kompetencji pana J.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  9. NotifySergio pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    agnes,

    Przeczytałem Twój wpis i trudno się nie zgodzić z Twoim zdaniem:
    “kto nie doswiadczyl , nie przezyl na własnej skorze lub kto nie jest specjalista od zaburzen osobowosci- ten nie potrafi zrozumiec procesu tzw przemocy domowej. Ja tez nie potrafilam dopoki mnie samej los nie obdarzyl “uroczym , idealnym wrecz facetem, ktory jest taki mily, grzeczny, fajny , lubiany”

    Niestety niektórzy patrzą na sprawę odbierania przez Krzysztofa J. swojego syna o 7:00 rano jako “słuszną i sprawiedliwą decyzję” oraz “zwycięstwo w wojnie dobrych ojców ze złymi matkami”. Niestety mam takie samo wrażenie daleko idących manipulacji ze strony Krzysztofa J., który we wprost twierdzi, że to on jest ofiarą przemocy, ponieważ podczas jednej z wizyt zabrano mu rąk dyktafon.

    Tą samą agresywną wobec matki Piotrusia postawę widać było w filmie ze spotkania. Agresywne pytanie się matki “Czy zrealizujesz postanowienie sądu dziś?”. Nie dziwie się dziecku, że widząc agresję wobec matki odczuwało lęk. Niestety Krzysztof J. nic nie zrozumiał nawet z apelów opublikowanych przez innych psychologów. Dalej twierdzi, że on jest niewinny, “został zmuszony” do podjęcia ostatecznych środków, a wszystkiemu winna jest “matka wariatka”.

    Niestety widzę, że dla niektórych osób na tej stronie postawa Krzysztofa J. jest wzorowa i a na jego poczynania patrzą z perspektywy “solidarności skrzywdzonych ojców”…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  10. NotifyMateusz pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Hedgie: Nie wiem, który mój mąż jest szczęściarzem. Były stwierdził, że przekonał się jak dużo stracił dopiero wtedy, gdy to stracił. Obecny nie docenia tego, co ma. Taka już jest ludzka natura – wydaje się nam, że gdzieś tam czeka na nas coś lepszego i gonimy za tym gubiąc po drodze to, co już mamy.

    Zastanawia mnie, skąd wiesz, że były się przekonał a obecny nie docenia. Informowali Cię o tym? A może to Twoje przekonanie bazujące na tym, że gdzieś tam czeka coś lepszego…

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo