Stare mity o rodzinie, ojcach, matkach, kobietach i mężczyznach…

Walczymy ze stereotypami

…których nienawidzę od lat.

Społeczeństwo tworzymy ja, ty czytelniku i wszyscy wokół nas, prawda? Każdy z nas to „produkt wyprodukowany” przez najmniejszy element społeczeństwa, czyli rodzinę – kilka rodzin to mała wieś, trochę więcej to małe miasteczko, a jak jeszcze więcej to duże miasto… społeczeństwo a potem wszystko razem stanowi ten wielki chory świat!

Tyle  różnych stowarzyszeń, fundacji i organizacji walczących z przemocą od lat! Jak widać bezskutecznie, więc coś robią nie tak

Uważam, że zaczynają oni od złej strony. Najpierw trzeba byłoby zacząć obalać stare mity, które cały czas natarczywie istnieją w obiegu, a DZIECI jak cierpiały z powodu niewiedzy dorosłych od wieków, tak cierpią nadal.  A my, dorośli, stoimy w miejscu i nadal nie rozumiemy wielu spraw!

Wierzymy w stare mity, że jedni ludzie rodzą się dobrzy a drudzy źli. Że to geny i tego zmienić już nie sposób. Że zło na świecie istniało i istnieć będzie. A najlepsze jest to, że „kijem rzeki nie zawrócisz”. Jednym kijem oczywiście nie, ale wieloma i jeszcze łopatami z pewnością tak!

Cierpią dzieci, cierpią dorośli, nikt nikogo nie rozumie. Jednym słowem wielkie zamieszanie!

Uważam więc, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, aby świat zaczął zdrowieć a przy tym również różnego rodzaju instytucje i stał się w przyszłości wolny od przemocy, a przede wszystkimi żeby dzieci wreszcie mogły czuć się bezpieczne i nie musiały znosić różnego rodzaju przemocy (fizycznej, psychicznej i seksualnej) we własnych rodzinach i tej pochodzącej od dorosłych z zewnątrz i tutaj mam na myśli, różnego rodzaju instytucje, to wyeliminowanie z obiegu, we wszystkich społeczeństwach, starych mitów o rodzinie, ojcach, matkach, kobietach i mężczyznach, bo to wcale nie jest prawdą:

  1. Że dzieci mogą czuć się bezpiecznie w rodzinie
  2. Że matki kochają swoje dzieci
  3. Że matki i kobiety nie są agresywne
  4. Że mężczyźni są bardziej agresywni od kobiet
  5. Że mężczyźni nie kochają dzieci tak, jak matki
  6. Że kobiety są ciepłe, a mężczyźni  zimni emocjonalnie

Dopóki te stare mity będą cały czas przekazywane z pokolenia na pokolenie i rozpowszechniane przez środki masowego przekazu, trudno będzie ludziom zrozumieć, że przemoc ma swoje korzenie właśnie w miejscu, które chcemy nadal uważać za najpiękniejsze, najprzyjemniejsze miejsce na ziemi – to znaczy w rodzinie.

W tej rodzinie, którą nadal uważamy za coś pozytywnego, ale pozytywna ona nigdy nie była i nadal nie jest. Rodzina potrzebuje przede wszystkim pomocy. I zmiany. Należy ją leczyć!  Dostarczając jej wiedzę w pigułce i zachęcając do samokształcenia.

Rodzina nie jest zagrożeniem tylko dla dzieci i kobiet, ale także dla mężczyzny! Mamy już statystyki dotyczące przemocy wobec dzieci i kobiet, ale wciąż brakuje nam statystyk na temat przemocy stosowanej wobec mężczyzn i dzieci ze strony kobiet i matek.

To nieprawda, że mężczyźni są agresywni, a kobiety nie. Różnica pomiędzy nimi jest tylko taka, że społeczeństwo pozwala kobietom na głośnie mówienie o ich cierpieniu, a mężczyznom jeszcze tej możliwości nie daje.

Wiemy już, że mężczyźni, którzy stosują przemoc, mieli rodziców, którzy stosowali przemoc. Może być to  agresywny ojciec i słaba matka, ale może być też odwrotnie – agresywna matka i słaby, nie umiejący obronić dziecka ojciec, lub oboje rodzice agresywni i zaburzeni emocjonalnie, stosujący nie tylko przemoc fizyczną ale i psychiczną, łącznie z wykorzystywanie seksualnym, o którym dzisiaj tak głośno (seksualnie nie tylko wykorzystują ojcowie, ale i matki również).

Czas najwyższy, aby trochę krytycznie wziąć pod lupę tę biedną matkę. Oczywiście tylko dla dobra dziecka. I spojrzeć na nią, bo od wieków stoi ona na piedestale i biada temu, kto odważy się cokolwiek złego na nią powiedzieć. Ona kocha swoje dzieci i krzywdy im nigdy nie zrobi.

Ale to wszystko to stare mity, którym należałoby się wreszcie sprzeciwić i wyeliminować z obiegu. Kobiety mają te same problemy z przemocą co mężczyźni i myślenie, że kobiety są łagodniejsze od mężczyzn należałoby uaktualnić o nową wiedzę!

Matki powinny poświęcać więcej uwagi swoim synom, kiedy oni są mali i kochać ich bardzo. Mali chłopcy, którzy potem staną się mężczyznami, potrzebują być kochanymi w dzieciństwie tak samo, jak tego potrzebują córki, które potem staną się dorosłymi kobietami. Matka z jednego pokolenia „produkuje” mężczyznę dla kobiety z następnego pokolenia.

Rodzina jest najważniejsza w każdym społeczeństwie, ponieważ jest najmniejszym elementem, który tworzy społeczeństwo. Jeżeli ten najmniejszy element jest chory, to społeczeństwo nie może być zdrowe. Jeżeli naprawdę chcemy dobra naszych dzieci, to należałoby zacząć działać od dołu a nie od góry. Albo powiedzmy – od początku a nie od końca.

Wystarczy chcieć, i mieć odwagę przyznać, że rodzina nigdy nie była i nie jest bezpiecznym miejscem dla nikogo. Kościołowi zabrało wieki, żeby przyznał się, że nie jest wolny od pedofilii – a gdyby to zrobił wcześniej? ilu dzieciom zaoszczędziłby cierpienia? Ile wieków musi jeszcze minąć, żeby to samo stało się z rodziną? Ile dzieci musi zostać skrzywdzonych, zanim ktoś na górze odważy się o tym głośno mówić?

Skończmy powtarzać, że nasi rodzice nauczyli nas zdrowych zasad. Gdyby to była prawda, nie mielibyśmy problemów z przemocą w rodzinie i nie byłoby 70-85% dorosłych w naszym kraju i w świecie, którzy chcą mieć nadal prawo do bicia dzieci i stosowania innego rodzaju przemocy w stosunku do dzieci.

Zasady, jakich nas nauczono w domach, były inne – nauczono nas respektować dorosłych, bać się autorytetów i nigdy ich nie kwestionować!

GD Star Rating
loading...
Stare mity o rodzinie, ojcach, matkach, kobietach i mężczyznach..., 5.0 out of 5 based on 1 rating
Walczymy ze stereotypamiNajkrótszy wpis na bloguWdzięczni za sam akt poczęcia
Ten wpis został opublikowany w kategorii być matką, być ojcem, dyskryminacja, historia, organizacje i ruchy, przemoc, siła stereotypu i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 Responses to Stare mity o rodzinie, ojcach, matkach, kobietach i mężczyznach…

  1. NotifyOlgierd pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Sabino,
    Pamiętam, że podczas naszej rozmowy przytaczałaś z pamięci statystyki dotyczące przemocy kobiet wobec dzieci. Nie pamiętam liczb, tylko ogólne wrażenie o powszechności zjawiska – możesz je przytoczyć z podaniem źródła? Dzięki.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  2. NotifySabina pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Olgierd:
    proszę, oto one

    40% matki
    18% ojcowie
    http://violenza-donne.blogspot.com/2009/01/violenza-domestica-e-maltrattamento-su.html
    odpowiednik naszej organizacji Niebieska Linia we Włoszech TELEFONO AZZURRO z ich statystyk wynika …” Ciò che desta oltremodo stupore è che lo stesso Telefono Azzurro abbia pubblicato nel 2010 un report nel quale risulta essere la madre la presunta responsabile dei maltrattamenti verso i figli con un percentuale del 51,1% contro il 37,1 % del padre. ….
    po polsku ” TO CO WYWOŁUJE OGROMNE ZDZIWIENIE TO TO, ŻE SAMA ORGANIZACJA TELEFONO AZZURO OPUBLIKOWAŁA W 2010 ROKU RAPORT Z KTÓREGO WYNIKA ŻNYM ZA ZNĘCANIE SIĘ NAD DZIEĆMI SĄ MATKI E DOMNIEMANYM ODPOWIEDZIAL51,1% A OJCOWIE W 37,1%
    http://www.adiantum.it/public/2468-spot-shock-telefono-azzurro,-il-codacons-chiede-al-ministero-p.o.-e-allo-iap-la-sospensione.asp

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  3. NotifySabina pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    a autorka tego artykułu przed jego napisaniem wykasowała mój post o przemocy stosowanej przez kobiety na tablicy Niebieskiej Linii na Facebook-u i nie zgadzała się z twierdzeniami jakiegoś “męskiego” czytelnika, że kobiety sa też agresywne ale jak widać zmieniła zdanie.

    http://lewica.pl/blog/goetz/22842/
    Mężczyzna w roli ofiary
    2010-11-17 21:46:38
    Chcę dziś napisać, że uważam, że kompletnie nie radzimy sobie, jako społeczeństwo, z kwestią przemocy domowej wobec mężczyzn.

    Przemoc w domu rodzinnym, której ofiarą padają mężczyźni, jeszcze do niedawna była (a może nadal jest) tematem tabu – bardzo rzadko przebijała się do mediów, także dlatego, że sami mężczyźni niechętnie przyznają, że cierpią z jej powodu. Chodzi tu głównie o takie sytuacje, kiedy mężczyzna pada ofiarą agresji ze strony żony lub partnerki.

    To, że dorosły, normalny facet może być bity przez swoją kobietę, mało komu wydaje się możliwe. To niedowierzanie jest, oczywiście, w prostej linii efektem stereotypów płci. Według nich kobieta jest słaba, zależna, opiekuńcza i pokorna, mężczyzna zaś charakteryzuje się siłą, stanowczością, asertywnością, jest dominujący. Komuś, kto myśli tymi kategoriami, wydaje się zgoła niemożliwe, że krucha, pokorna istota mogłaby być jakimkolwiek zagrożeniem dla „głowy rodziny”.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  4. NotifyKonrad pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Poruszyłaś sporo tematów na raz Smile

    Odniosę się głównie do “matek polek”. Czytałem ostatnio dość ciekawy tekst Sylwii Chutnik, z którego wynika że kobiety są wtłaczane w model “matki polki” przez społeczeństwo. Oczekuje sie od nich, że będą świetne i poświęcające się, że będą potrafiły zająć się perfekcyjnie dziećmi, oporządzić dom i jeszcze normalnie pracować.
    Wszelkie odstępstwo od tego modelu spotyka się conajmniej z niezrozumieniem jeśli nie potępieniem.

    Widać to trochę i w Twoim poście: pisząc “Matki powinny poświęcać więcej uwagi swoim synom, kiedy oni są mali i kochać ich bardzo. “ również poniekąd wtłaczasz je w kanon “matki polki”, stawiając wymagania które ta biedna matka powinna (musi?) spełnić.
    A co jeśli nie potrafi? Mamy ją za to wtyknąć palcem i potępić?

    I tu dochodzimy do problemu rodzina vs. społeczeństwo – to jest sprzężenie zwrotne: rodzina i społeczeństwo. Kobiety są wtłaczane w model “matki polki” przez społeczeństwo. Wzorce przenoszą na rodzinę… i tak dalej. Samo zajęcie się rodziną i przemodelowanie tylko rodziny jest ważne, ale nie wystarczy.
    Choćby dlatego, że cała nasza kultura jest nastawiona na bycie idealnym i perfekcyjnym, boimy się okazać niedoskonali. Uznanie budzą ludzie którzy osiągneli sukces, albo tacy którzy są autorytetami, w tym również (a może przede wszystkim) moralnymi. Nie doceniamy “zwyczajności”, z jej potknięciami i błędami.
    Nawet jeśli potrzeba bycia “super” i “cool” oraz “wpasowania się” w potrzeby otoczenia nie dotyczy wprost tematów związanych z rodziną (a np. pracy, relacji ze znajomymi, itd.), siłą rzeczy przenosi się również na to, jak funkcjonujemy w związkach.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  5. NotifySabina pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Konrad:
    Poruszyłaś sporo tematów na raz

    cały czas tylko jeden Smile stare mity Smile

    Widać to trochę i w Twoim poście: pisząc „Matki powinny poświęcać więcej uwagi swoim synom, kiedy oni są mali i kochać ich bardzo. „ również poniekąd wtłaczasz je w kanon „matki polki”, stawiając wymagania które ta biedna matka powinna (musi?) spełnić.
    A co jeśli nie potrafi? Mamy ją za to wtyknąć palcem i potępić?

    nie !, ale uświadomić jej parę ważnych rzeczy, zanim zdecyduje się na dziecko, że:
    1. jej i partnera życie przewróci się do góry nogami
    2. że w pierwszych latach życia dziecka jak nie będzie miała partnera lub bliskich chętnych do pomocy, żeby ja odciążyć to musi zrezygnować z siebie na 100% i być tylko i wyłącznie do dyspozycji dziecka przez pierwsze lata jego życia.
    3. że dziecko nie zapełnij jej pustki, nie zatrzyma partnera i nie załata rozpadającego się małżeństwa, że dziecko potrzebuje z jej strony dużo czasu i cierpliwości.
    4. że rodzic jest dla dziecka a nie dziecko dla rodzica i zawód rodzica to najcięższy zawód na świecie i na dodatek nikt nas do nie go nie przygotowuje tylko bazujemy sie na IGNORANCJI naszych przodków!

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  6. NotifyKonrad pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Sabina: 2. że w pierwszych latach życia dziecka jak nie będzie miała partnera lub bliskich chętnych do pomocy, żeby ja odciążyć to musi zrezygnować z siebie na 100% i być tylko i wyłącznie do dyspozycji dziecka przez pierwsze lata jego życia.

    Może uściślijmy, ile jak długo “pierwsze lata życia” – dwa, trzy, cztery, pięć?
    Skoro sygnalizujesz brak partnera do pomocy, to rozumiem że piszesz o matkach samotnych?
    Wcale nie jestem przekonany, że kobieta musi być z dzieckiem “zawsze i wszędzie” – znowu mi to pachnie “matką polką” Wink
    Zwykle są jacyś dziadkowie, ciocie/wujkowie (mniej lub bardziej “przyszywani” ), do tego zostaje opiekunka do dziecka, żłobek czy przedszkole.
    Wymóg “zrezygnowania z siebie i poświęcenia się w 100% dziecku” wydaje mi się akurat błędny.
    Zarówno dlatego, że oznaczałby dla takiej kobiety np. śmierć zawodową (kilka miesięcy macierzyńskiego pracodawca wytrzyma, rok pewnie też, ale przy 2-3 latach przerwy mówiąc brutalnie “zaczynasz wypadać z obiegu” ) i niejednokrotnie towarzyską; ale też przecież nie każda kobieta ma talent do zajmowania się dzieckiem 24h/dobę i… nie jestem pewien czy musi go mieć. Rodzice mają mniejszy wpływ na wychowanie niż nam się wydaje i wcale nie jestem przekonany, czy “poświęcanie się w 100%” to dobry pomysł. Oczywiście dziecko wiele zmienia, wymaga dużej ilości opieki, uważności i troski, jednak wcale nie jestem przekonany, że musi to wymagać totalnego przebudowania życia. Znam ludzi, którzy swoje kilkunastomiesięczne dzieci zabierają na wyprawy w góry (pasja rodziców) czy np. rowerowe wakacje – i nie sądzę by tym dzieciom działa się krzywda (a nawet wręcz przeciwnie). Podobnie z wyjściem do kina, teatru czy mówiąc oględnie poświęcaniem przez matkę uwagi na inne własne potrzeby.
    Moim zdaniem to właśnie przekonanie, że trzeba “zrezygnować z siebie i poświęcić się na 100%” może przynieść tu dużo złego.

    Sabina: dziecko nie zapełnij jej pustki, nie zatrzyma partnera i nie załata rozpadającego się małżeństwa, że dziecko potrzebuje z jej strony dużo czasu i cierpliwości.

    A to jest znowu problem potrzeby sprostania oczekiwaniom społecznym i schematycznym, a powszechnym wzorcom. Bo przecież “prawdziwie szczęśliwa rodzina powinna mieć dzieci”, nieprawdaż? Wink
    Zatem skoro coś szwankuje to może wystarczy dociągnąć do modelu “szczęśliwej rodziny” i się samo ułoży?
    Ale to nie jest problem wyłącznie kobiet, tyle że mężczyźni próbują dociągać do “szablonu” innymi sposobami – angażując się w pracę, budowę domu, zapewnienie jak najwyższego standardu materialnego rodzinie.
    I problem dotyczy w ogóle potrzeby sprostania zewnętrznym oczekiwaniom (zapracowania sobie na opinię, na której nam zależy), a to że dotyka również rodziny jest tylko jednym z jego aspektów.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  7. NotifySabina pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Konrad:

    Nigdzie nie jest napisane, że każdy z nas musi mieć dzieci Smile
    Jest coś takiego jak egocentryzm dziecięcy który nie znika ale sobie spokojnie czekaSmile http://www.facebook.com/note.php?note_id=10150638837455054
    To może doprecyzuję co mam na myśli mówiąc o oddaniu na 100% rodziców dla dziecka kiedy jest ono małe takim ot dziwnym empatycznym przykładzie – relację dziecko – rodzic możemy porównać do relacji kobieta zakochana – zakochany mężczyzna Smile
    Przypomnijcie sobie jak to było kiedy zakochaliście się, z kim chcieliście wtedy przebywać? Z rodzicami ukochanej/ukochanego ich znajomymi różnymi? Itp. Czy tylko z tą ukochaną/nym?
    Jak długo to trwało? No, oczywiście nie wiecznie Big Smile u dziecka też ta potrzeba bycia z rodzicem na maksa nie trwa wiecznie. Dziecko chce jak mama karmi piersią a tata butelką , żeby oczy rodziców z miłością spoglądały na nie a nie na program w TV …… my też chcemy jako dorośli, żeby patrzono nam w oczy jak się z nami rozmawia ….. a tym bardziej kiedy robimy to z ukochanym/ą Smile
    Po tym okresie zauroczenia/wielkiego zakochania pomału mija nam chęć spędzania czasu tylko z ukochanym/ną … i to samo dzieje się z dzieckiem … aż przychodzi moment, że mamy już dosyć ukochanej/go i go/ją zostawiamy dla innej/innego Big Smile i to samo dzieje się z dzieckiem – ono się samo będzie od nas oddalało – TO ONO DECYDUJE a nie my rodzice i to jeszcze na siłę.
    A jeżeli chodzi o żłobki to by je zlikwidowała a przedszkola tylko dla tych dzieci, które same będą chciały tam chodzić a nie dlatego, że rodzice z różnych powodów zmuszają je do tego. Trzeba pamiętać ZAWSZE, że dzieci nie mają WYBORU i muszą ulec zawsze ale wszystkie te mniejsze lub większe traumy są tam w tych małych człowieczkach i czekają na odpowiedni moment, żeby dać o sobie znać – z reguły bunt zaczyna sie w okresie dojrzewania bo teraz już nie jest się samemu, są koledzy/przyjaciele, którzy mogą wesprzeć, zrozumieć, potem są różnego rodzaje zaburzenia łącznie z mniejszą lub większa depresją ….. to znaczy 2+2 po latach = 4 Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  8. NotifyKonrad pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Sabina: Nigdzie nie jest napisane, że każdy z nas musi mieć dzieci

    Niby nie jest, ale…
    http://kulturaliberalna.pl/2011/05/27/poniedzialek-warszawa-jest-kobieta-malinska-dzien-bez-dziecka/

    To dość dobrze obrazuje presję społeczną.

    Sabina: Przypomnijcie sobie jak to było kiedy zakochaliście się, z kim chcieliście wtedy przebywać? Z rodzicami ukochanej/ukochanego ich znajomymi różnymi? Itp. Czy tylko z tą ukochaną/nym?

    I z jednym i z drugim. Bo i jedno i drugie ważne, i jeśli trzeba zacząć wybierać, to cały układ już staje pod znakiem zapytania. Oczywiście, jeśli czuję naturalną potrzebę spędzania czasu z ukochaną, to OK, ale jeśli chcę iść ze Zdziśkiem na piwo, a nie robię tego bo powinienem spędzać czas z ukochaną, to moim zdaniem nie jest zbyt dobre podejście.
    Jeśli matka czuje potrzebę spotkania się z psiapsiółkami, to jeśli dziecko na jeden wieczór podrzuci babci i sama pójdzie na imprę, nie sądzę żeby przez to stawała się złą matką. Ale przecież nie poświęca się w 100% dziecku…
    W ogóle nie przepadam za słowem “poświęcenie”. Jeśli robię coś, bo chcę, bo czuję potrzebę (np. opiekuję się dzieckiem), to nie odbieram tego jako poświęcenia. Jeśli zaś zaczynam się “poświęcać” (czytaj: tak naprawdę to nie chcę, ale wydaje mi się, że tak powinienem, że tak trzeba itd.), to jest to pierwszy sygnał, że coś jest nie tak.

    I naprawdę, nie zwalałbym wszystkich problemów na rodzinę. Owszem, można podejść tak jak pani Evelyn Millis Duvall, która stwierdziła kiedyś że rodzicielstwo pozostaje ostatnim bastionem amatorszczyzny, ponieważ pozostaje bez odpowiedniego treningu i nadzoru.
    Na ten zarzut fajnie odpowiedziała pani Anna Giza-Poleszczuk, stwierdzając, że owszem, możemy mówić o kryzysie, ale tylko i wyłącznie w stosunku do pewnego mitu rodziny, jednej z form, którą po prostu przyjęliśmy za jedyną możliwą.
    Na przykład chętnie przyjmujemy (bez kwestionowania), że rodzina pełna jest lepsza niż niepełna. Ale czy na pewno? W XVI wieku w Szwecji było więcej rodzin niepełnych niż dzisiaj, czy Szwecja przechodziła z tego powodu jakiś kryzys?

    Pani Józefa Brągiel, badając rozwój dzieci rozwiedzionych również uzyskała ciekawe analizy… nie będę o nich mówił głośno, bo zaraz narażę się rozwiedzionym ojcom Wink, odeślę Cię do książki “Rodzinne i osobowościowe uwarunkowania sukcesu szkolnego dziecka z rodziny rozwiedzionej”*. Czytając niektóre zestawienia można przeżyć naprawdę niezły szok, wywracający do góry nogami nasze przekonania na temat rodziny i tego jak powinna ona funkcjonować po rozwodzie.

    Podobnie z funkcją wychowawczą rodziny. Autorka tekstu który linkujesz boleje nad pomysłem wprowadzającym przedszkola od 3-ciego roku życia. Ale w wielu społeczeństwach pierwotnych dzieci są wychowane nie przez pojedynczą rodzinę, ale całą społeczność, wioskę. I pomimo to społeczeństwa te chętnie stawiamy za wzór cnót, bliskiej więzi z naturą i tak dalej.

    * – przez “sukces szkolny” rozumiano zarówno wyniki w nauce, jak i też akceptację oraz pozycję dziecka w grupie rówieśniczej.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  9. NotifySabina pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Konrad
    Pani Józefa Brągiel, badając rozwój dzieci rozwiedzionych również uzyskała ciekawe analizy… nie będę o nich mówił głośno, bo zaraz narażę się rozwiedzionym ojcom , odeślę Cię do książki „Rodzinne i osobowościowe uwarunkowania sukcesu szkolnego dziecka z rodziny rozwiedzionej”*. Czytając niektóre zestawienia można przeżyć naprawdę niezły szok, wywracający do góry nogami nasze przekonania na temat rodziny i tego jak powinna ona funkcjonować po rozwodzie.

    myślę, że nie ma się co oszukiwać Smile tak jak już powiedziałam, nie stoję po stronie dorosłych ale tylko i wyłącznie po stronie dzieckaSmile i prawda jest taka, że najlepszą rzeczą dla dziecka jest mieć 2 rodziców nie z wysokimi IQ ale IE (= inteligencja emocjonalna) mniej komfortowa mieć tylko jednego rodzica – matkę lub ojca] z wysokim IE, niedobrze dla dziecka mieć 2 albo tylko 1 rodzica z niskim IE

    A o szkole też dużo mogłabym napisać ale już mi się nie chce Smile powiem tylko tyle, że nie ważne ilu rodziców maja dzieci 1 czy 2 ważne jest, że mają wokół siebie ZDROWĄ atmosferę, niesfrustrowanych nauczycieli, którzy wykonują swój zawód z pasją i ich lekcje są ciekawe, a dzieci nie muszą sie na siłę uczyć, żeby przywołać uwagę rodziców i żeby być kochanymi tylko za dobre wyniki w szkole – ja natomiast w zamian polecam to http://www.youtube.com/watch?v=zDZFcDGpL4U&feature=share i to http://www.ted.com/talks/ken_robinson_says_schools_kill_creativity.html oraz tą książkę A.S. Neill “Nowa Summerhill trochę o niej na mojej grupie http://www.goldenline.pl/forum/575296/z-ksiazki-as-neill-nowa-summerhill/?hl=summerhill Smile

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

  10. NotifySabina pisze:

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 219

    Warning: mysql_query(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/comment-rating/comment-rating.php on line 226

    A ja szperając po moich starych tekstach pisanych przez te wszystkie lata znalazłam moją odpowiedź na artykuł który ukazał się parę lat temu na łamach czasopisma “Charaktery” http://www.charaktery.eu pt. “Terror Pajdokracji”

    Artykuł zatytułowany „Terror Pajdokracji” świadczy o tym, że teorie twórców „antypedagogiki” i „czarnej pedagogiki” nie zostały w sposób prawidłowy zrozumiane przez autorkę w/w artykułu ponieważ „ANTYPEDAGODIGA”: to zniesienie wychowania ale tego które jest tresurą a nie tego wychowania, które respektuje w pełni dziecko i które jest wolne od zmuszania, narzucania, wywoływania lęku. Ekkehard von Braunmuhl i Hubertus von Schoenebeck to twórcy „antypedagogiki” natomiast Alice Miller nie należy do twórców „antypedagogiki”” nie używa ani nie stosuje nazwy „antypedagogika”ale tak jak oni stoi zawsze po stronie bezbronnego dziecka i walczy o jego prawa.

    Poza tym nie mówi wcale, że dzieci nie potrzebują autorytetów, wręcz odwrotnie podkreśla, że dzieci potrzebują pozytywnych autorytetów, których nie będą się bały, z których będą mogły brać przykład, które będą je wspierać, bronić, chronić i rozumieć, itp. „Czarna pedagogika”, której się przeciwstawia Alice Miller to wymuszanie na dzieciach pożądanych (przez dorosłych) zachowań poprzez przemoc: groźby, kary, szantaż emocjonalny i krytykę. „Czarna pedagogika” niszczy poczucie wartości, odbiera wiarę w siebie, tworzy postawy skrajne – pasywne lub agresywne – wypełnia psychikę dziecka (a później dorosłego) lękiem, frustracją, wrogością, nienawiścią. Uczucia te i postawy są przy tym mocno tłumione, dając o sobie znać w sposób zaskakujący lub niezrozumiały, co w pewnych przypadkach prowadzi do reakcji i zachowań określanych jako nerwice, depresje, fobie, zaburzenia osobowości, psychozy i uzależnienia – a w najlżejszych przypadkach do zaburzeń lub kłopotów emocjonalnych.

    Teoria Johna Holta też nie została, właściwie zrozumiana przez autorkę artykułu „Terror Pajdokracji” ponieważ tak jak A.S.Neill, który napisał wspaniałą książkę „Summarhill” twierdzi, że dzieci mają chęć do nauki jak nie są zmuszane i wtedy osiągają o wiele lepsze wyniki.

    Intencje Iriny Prekop, która napisała książkę pt.„Mały tyran” też, nie zostały właściwie zrozumiane, ponieważ celem książki jest uświadomienie rodzicom, że dziecko potrzebuje “przewodnika”, który określi mu granice a nie, że dziecko ma je określać. Ono się z tym bardzo źle czuje i wcale nie chce dominować.

    Alice Miller na podstawie doświadczeń swoich pacjentów a nie teorii uniwersyteckich, doszła do takich samych wniosków jak i Maria Rita Parsi [włoska psycholog i pisarka] a mianowicie, że to rodzice a nie dzieci „generują” przemoc, agresję, strach i okrucieństwa, no i niestety nie możemy już TWIERDZIĆ INACZEJ, zbyt wiele na ten temat wiemy. Dzieci i młodzież są bezbronni a my rodzice posiadamy wszelkie możliwe narzędzia i środki, aby móc atakować lub bronić się a to przecież jest bardzo niesprawiedliwe w stosunku do dzieci.

    Rodzice powinni zaprzestać krytyki dzieci i młodzieży a w miejsce tego spojrzeć na siebie bardzo krytycznie. Nigdy nie szuka się przyczyny złych zachowań dzieci tylko dyskutuje się efekty wywołane tymi przyczynami a tego typu dyskusje utrudniają tylko zrozumienie rzeczywistego problemu tym, którzy już dojrzeli do tego, aby spojrzeć na siebie, jako rodzica, krytycznie ale nie wiedzą w jaki sposób to zrobić. Pomóżmy na początek tym, którzy są już gotowi – a jest ich z pewnością wielu. – i nie będzie już żadnej potrzeby aby dorośli „bali się” dzieci, które sami „wyprodukowali”.

    We wszystkich dziedzinach wiedzy mamy do czynienia z nowymi odkryciami, które wprowadzamy w życie i cały czas świat jest w fazie modernizacji i to, co kiedyś było prawdą dzisiaj zostało zastąpione nową – TAK JEDNAK NIE DZIEJE SIĘ, JEŻELI CHODZI O WYCHOWANIE DZIECI. Trzymamy się starych stereotypów i nie chcemy nic zrobić, aby wykorzystać w pełni wspaniałą i przydatną NOWĄ wiedzę z dziedziny psychologii a ona nam mówi, że najwięcej przemocy fizycznej i psychicznej doznajemy w domach rodzinnych.

      [Cytuj]  [Odpowiedz]

    Zgłoś komentarz jako niewłaściwy

    Dobre/Słabe: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby powiadomić kogoś, że odpowiedziałeś na jego komentarz kliknij znak @ przy jego imieniu. Tekst, który się pojawi w okienku edycji, nie będzie widoczny w opublikowanym komentarzu.

SmileBig SmileGrinLaughFrownBig FrownCryNeutralWinkKissRazzChicCoolAngryReally AngryConfusedQuestionThinkingPainShockYesNo